czwartek, 4 czerwca 2015

"Jak przestałem kochać design" Marcin Wicha



„Kiedy prace sprzed roku nie zawstydzają swego autora, to znak, że artysta przestał się rozwijać. W ogóle lepiej nie otaczać się własnymi obrazami i projektami.”

Jak przestałem kochać design – przyznajcie, że tytuł i okładka (a raczej obwoluta) są bardzo wymowne. A ciekawy projekt zapowiada garść interesujących spostrzeżeń wewnątrz.

Książka jest zbiorem luźnych (chyba aż nadto) obserwacji i wspomnień autora, które w jakiś sposób łączą się z designem i tym, w jaki sposób Marcin Wicha zainteresował się projektowaniem. Stanowi również dość gorzkie rozprawienie się z polskim designem i projektem. Co ciekawe, konkluzje autora często są uniwersalne. Podoba mi się, że walczy on z przekonaniem, że „projektować” można tylko wymyślne, drogie i absolutnie bezużyteczne rzeczy – to błąd! Właśnie w życiu codziennym dobry design przydaje się najbardziej.

„W Polsce design to sfera ludzkiej działalności polegająca na Rzucaniu Świata na Kolana za Pomocą Dywanika z Filcu Inspirowanego Sztuką Ludową.”

Żartobliwe i trafne – takie moim zdaniem są teksty Wichy. Spodobało mi się, że nie trzeba w ogóle znać się na dziedzinie, którą opisuje, a i tak nie poczujemy się głupi czy niedouczeni. Wprost przeciwnie, czuję, że coś „wyniosłam” z lektury tej książki. Była dla mnie przede wszystkim spotkaniem z nietuzinkową osobą o oryginalnych zainteresowaniach – a właśnie takie są najbardziej inspirujące!

Podobało mi się, że autor opisywał swoje dzieciństwo i świat wokół siebie przez pryzmat designu. Wspominał przedmioty i momenty z dzieciństwa, które zapadły mu w pamięć przez ciekawy projekt lub dlatego, że w jakimś stopniu wiązały się z drogą, którą obrał w dorosłym życiu. Tytuł jest idealnym odzwierciedleniem pasji – czegoś, co mamy ochotę rzucić setki razy, a i tak wracamy do tego, bo inaczej nasze życie traci sens. Dla mnie to zwierzęta i literatura, dla kogoś innego design – uwielbiam tę różnorodność. Dlatego cieszę się niezmiernie, że trafiłam na tę książkę i że mogę umieścić ją w swojej biblioteczce.

Nie ma jednak książki bez wad. Jak przestałem kochać design czasem wydawało mi się trochę nużące, a dzieciństwo pochłonęło sporą część objętości tej pozycji. Brakowało mi też nieco humoru zawartego w opisie książki, który pojawiał się w internecie (myślałam, że będzie go więcej), ale autor ma talent do rzucenia nagłą celną uwagą podaną w zupełnie zaskakujący sposób, co było dobrą rekompensatą. Ponadto jestem pewna, że gdyby była mowa o głównie współczesnym designie, książka byłaby jeszcze lepsza. Może to dobry materiał na drugą część? Jestem pewna, że takimi historiami jak w książce, autor może sypać jak z rękawa!

„Najlepszą formą przekazywania myśli jest lista. Już Mojżesz to rozumiał.”

Czy polecam? No jasne! Warto na chwilę oderwać się od rozmaitych powieści i przeczytać o naszym „podwórku”, na którym znajdziemy ludzi pełnych pasji. Można się od nich dowiedzieć naprawdę niezwykłych rzeczy.



Za egzemplarz dziękuję bardzo wydawnictwu Karakter!

3 komentarze:

  1. Interesuję się designem i ta książka pewnie nieźle mogłaby mi w głowie namącić. Dlatego z chęcią ją przeczytam :D

    subiektywnie-o-kulturze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę miała okazję, sięgnę na pewno :) Już po cytatach u Ciebie wiedzę, że przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooooo....chcę to przecztać:)
    Już sama okładka jest wymowna!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga