sobota, 11 kwietnia 2015

Popołudnia z klasyką - "Dwa lata wakacji" Juliusz Verne

Wydań jest mnóstwo! Naprawdę jest w czym wybierać.

Juliusz Verne to francuski pisarz, uważany za jednego z protoplastów fantastyki naukowej. Mając do czynienia z jego twórczością podczas lektury W 80 dni dookoła świata wiedziałam, że nie należy spodziewać się po tych książkach oszałamiającej akcji, a raczej intrygującej fabuły i tego, że na pewno obdarzę jego książkę dużym sentymentem. Pisząc tego posta sprawdziłam, ile powieści napisał i już wiem, co będę robić w wakacje… Bardzo chciałabym poznać te kilkadziesiąt pozycji!

Grupa chłopców, z których najstarszy ma piętnaście lat, po skończeniu roku szkolnego ma wyruszyć w podróż. Noc przed podróżą postanawiają spędzić na statku, Sloughi. Spokojny sen dzieci przerywa wiadomość, że cumy zostały zerwane, a statek wypłynął na pełne morze, gdzie szaleje sztorm. Zniszczony szkuner ledwo udaje się doprowadzić do brzegów wyspy, która okazuje się… bezludna. Mali bohaterowie muszą sami poradzić sobie z przetrwaniem na nieznanej ziemi.

Od dziecka uwielbiam typowo „chłopięce” powieści. Kiedy moje koleżanki czytały czasopisma dla nastolatek albo romanse, ja wybierałam Winnetou i Przypadki Robinsona Cruzoe. Do dziś mam ogromny sentyment do takich książek i kiedy tylko jakaś wpadnie mi w ręce, muszę ją przeczytać i pokochać – nawet, jeśli widzę w niej niedociągnięcia albo nawet trochę się nudzę.

Nie ukrywajmy, współczesnego czytelnika trudno „kupić” – jest podejrzliwy i szybko wyłapie ściemę. No i kto nazywa książkę tytułem, który zawiera spojler? Przecież już po jego przeczytaniu wiemy, ile będzie trwał pobyt chłopców na wyspie. Dzisiejsi pisarze wiedzą, że odbiorcy lubią akcję, a tymczasem Dwa lata wakacji stanowią przewagę opisów. Nie ma też dramatycznych zdarzeń, a przecież gdyby tak połowa grupy zginęła, a drugie pół stało się mistrzami w survivalu, byłoby po prostu ciekawiej…

[źródło]
Verne, rzecz jasna nie znał kaprysów czytelników z XXI wieku. Może to i lepiej? Dzięki temu jego powieści – choć wydają mi się nieco naiwne – to jednak mają swój niekwestionowany urok. Bardzo cenię tego pisarza choćby za podejmowaną przez niego nowatorską (ówcześnie) tematykę. Jestem pewna, że będę chciała poznać inne jego utwory.


Wiem, że sporo osób z blogosfery lubi książki młodzieżowe. Przede wszystkim Wam proponuję lekturę książek Verne’a. To wyjątkowa możliwość zaobserwowania, jak kształtował się gatunek i co chcieli czytać młodzi ludzie dawniej. Bardzo mnie ciekawi, jakie wyciągnęlibyście z tego wnioski, przyznam, że są interesujące, ale  tym napiszę obszerniej innym razem.


Wyzwanie: Czytamy książki nieoczywiste

4 komentarze:

  1. Szczerze powiedziawszy nigdy nie słyszałam o tej książce, ale też za bardzo mnie do niej nie ciągnie. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja tę książkę uwielbiałam! I dalej miło wspominam :) i pewnie kiedyś jeszcze znowu przeczytam ;). A przecież ogólnie do książek Verne mam mieszane uczucia... // Mnie pewnie właśnie ta przewaga opisów nad akcją zjednała. Zawsze lubiłam ładne, klimatyczne opisy, a nadmiar zwrotów akcji i emocjonalnych scen mnie stresował...

    OdpowiedzUsuń
  3. Do Verne mam szczególny sentyment i chętnie przeczytam Dwa lata wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie czytałam tej książki w dzieciństwie, tym większą teraz mam na nią ochotę. Nie ma to jak dobre młodzieżówki :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga