wtorek, 17 marca 2015

Popołudnia z klasyką - "Grzechy dzieciństwa" Bolesław Prus

[źródło]
„Przez ten czas działy się ze mną nieopisane rzeczy. (…) Uciekłem do parku z zamiarem utopienia się w sadzawce. W sekundę później zasadniczo zmieniłem projekt, postanowiłem kłamać jak prowentowy pisarz i wyprzeć się klucza, strzelania i obórki. Gdy mnie zaś schwytano – od razu przyznałem się do wszystkiego.”

Prusa (a właściwie Aleksandra Głowackiego) poznałam w liceum jako autora Lalki i z miejsca znielubiłam. Ciężka cegła, przez którą nie mogłam przebrnąć była dla mnie prawdziwą katorgą. Nie przeczytałam jej, ale niedługo planuję zrobić drugie podejście. Tym bardziej, że Grzechy dzieciństwa zmieniły moje postrzeganie twórczości Prusa.

Opowiadanie to wspomnienia z dzieciństwa, na które mężczyzna – dawny psotnik Kazio – spogląda z perspektywy czasu. Z rozbrajającą szczerością opowiada o swoich przygodach i ogromnych emocjach, które się z nimi wiązały. Prus rewelacyjnie oddał w swoim utworze dziecięcy sposób postrzegania świata. Wyolbrzymione problemy głównego bohatera są rozbrajające, zwłaszcza, gdy mały łobuz próbuje zrozumieć dziewczęta (na czym oczywiście „wcale” mu nie zależy!).

„Gdyby kazała, chętnie położyłbym się na zgliszczach obórki i tak dałbym się powoli upiec na niej. Nie za to, że nie kazała mnie zastrzelić kucharzowi, ani zbić, ale za to, że miała taki słodki głos i takie smutne spojrzenie.”

Kazio mimo swojego porywczego charakteru jest dobrym chłopcem. Jego wrażliwość jest widoczna zwłaszcza w szkole, w której bierze stronę chorego chłopca, kozła ofiarnego silniejszych dzieci. Spędza z nim czas, nie przejmując się opinią innych i pokazuje prostą, dziecięcą dobroć, która wydaje się stanowić u niego zupełnie naturalny odruch.

Podoba mi się zakończenie, nieco pospieszne, zupełnie jak prawdziwe wspomnienia. Zdaje się wymykać autorowi, oddalać coraz szybciej, im bardziej próbujemy do niego dotrzeć, aż pozostawia tylko mgliste wrażenie, parę migawek, z których w przyszłości układamy historię.

Język nie stanowi żadnego problemu w przyswajaniu tego utworu. Jest lekki, często żartobliwy, wyraźnie dziecięcy, zupełnie, jak problemy, z którymi styka się bohater. Jeśli chcecie przeczytać klasykę bez konieczności skupiania się na zawiłym stylu pisania, serdecznie polecam Grzechy dzieciństwa. Dla mnie były nie tylko lekturą na studia, ale też bardzo dobrym relaksem.

*

Wyzwanie: Czytamy książki nieoczywiste

7 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z tym powrotem dla klasyki!!! :D
    "Lalkę" uwielbiam. W gimnazjum omawiałam świetnego "Faraona", a nawet nowelka "Kamizelka" mi się spodobała!
    Chętnie poznam dalszą twórczość autora :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Prus raczej nie moja bajka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Prusss... Lubię, doceniam i zaglądam czasem do nowel. Ciekawe są też jego parabole choćby "Cienie", "Sen", "Pleśń świata".

    Też byłam do niego niechętnie nastawiona po lekturze "Lalki" w liceum, ale trzy lata później to się zmieniło ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Po klasykę zazwyczaj sięgam, gdy trzeba przygotować się do egzaminu (uroki filologii polskiej), ale nie narzekam- lubię czasem oderwać się od współczesności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też studiuję filologię polską, ale czytanie lektur to dla mnie coś więcej niż konieczność przygotowania się do egzaminu. :) Dzięki tym listom lektur (które są zatrważającej długości) poznaję dobre książki, po które inaczej nigdy bym nie sięgnęła. Postami z tego cyklu chcę pokazywać, że warto sięgać po klasykę. Szkoda, że wiele osób robi to z musu.

      Usuń
  5. Bardzo się ciesze, że ktoś promuje klasykę, gdyż sama z chęcią zaczęłam do niej powracać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Klasyka, której jeszcze nie czytałam, szkoda. Ale będę mieć na uwadze!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga