niedziela, 1 marca 2015

Podsumowanie lutego 2015

[źródło]
Kiedy? Kiedy to zleciało? Miałam nadzieję w lutym przeczytać sporo książek, ale sesja skutecznie mi „wyjaśniła”, że ma inne plany co do mnie.

W lutym przeczytałam 4 książki:
W milczeniu E. Spindler, Wybór Crossa S. Day, a z lektur Śluby panieńskie A. Fredry i Dziady cz. I, II, IV A. Mickiewicza (w których się zakochałam!)

Jestem zadowolona zwłaszcza z tego, że wreszcie przeczytałam Dziady. Na pewno do nich wrócę, bo są po prostu przepiękne. :) Chcę też o nich napisać w ramach cyklu Popołudnia z klasyką. Zresztą nie tylko o nich, kto będzie chciał poczytać o literaturze romantyzmu, powinien być zadowolony z paru postów, które planuję.

Trudno tu doliczyć fragmenty Ballad i romansów (które też mnie zauroczyły), pojedyncze wiersze (zwłaszcza Norwida) i tony notatek, w każdym razie zaliczenia już za mną, czekam jeszcze tylko na ocenę z poetyki. Była to dla mnie najtrudniejsza sesja w życiu, ale zaliczenie za pierwszym razem egzaminu z gramatyki historycznej (na trójkę) i zdanie egzaminu ustnego na czwórkę uważam za swój ogromny sukces, tym bardziej, że w tym samym czasie zaliczałam semestr w policealnej szkole weterynarii i zdawałam państwowy egzamin.

W lutym udało mi się nawiązać bardzo ciekawą, nie związaną z książkami współpracę z Artimendo. Efekty niedługo zobaczycie w poście, który dla Was planuję. Na razie nie chcę zdradzać więcej, ale postaram się napisać o tym możliwie jak najszybciej!




Jestem ciekawa, czy też z taką niecierpliwością czekacie na wiosnę? U nas jest szaro i wszędzie pełno błota. Nie powstrzymuje nas to przed długimi spacerami na pola, a Joy wchodzi do jeziora jak tylko nie ma lodu (brr!). Myślę jednak, że na pierwsze oznaki wiosny musimy jeszcze troszkę poczekać. Najważniejsze, że coraz dłużej jest widno na dworze! Dziś po ponad rocznej przerwie wybieram się do koni. Nie uwierzycie, ale jestem strasznie przejęta. :)


Jak widzicie, sporo tych planów i zamiarów. Mocno przyczyniła się do tego moja „przygoda” z próbą zmiany nazwy bloga i zmiana decyzji. Blog zostanie przy starej nazwie i teraz bardziej go doceniam. Zamiast bawić się w zmiany i budować wszystko praktycznie od nowa, chcę się skupić na pisaniu. I czuję, że wyjdzie mi to na dobre. :)

11 komentarzy:

  1. Ja w lutym przeczytałam również cztery powieści, bo sporo czasu zabrało mi przygotowywanie się do konkursu astronomicznego (przeczytałam jednak jedną książkę o astronomii w tym czasie - czyli jakby piątą). Teraz zabrałam się do "Kronik Amberu", 200 stron już za mną :) Miałam nadzieję, że w lutym przeczytam wiele książek, ale cóż. Przynajmniej teraz mam ogromną ochotę na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokochałaś "Dziady", a mi się to w szkole średniej niestety nie zdarzyło, choć to nie była zła lektura ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeździsz konno? Supeeerrrrrr! Ja swego czasu, na studiach trochę się uczyłam. To niesamowite uczucie :) Szkoda, że teraz to porzuciłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam bardzo długą przerwę i szkoda. Jak ktoś raz spróbuje i przerwie, to już zawsze będzie żałował niestety, to zostaje w sercu na całe życie. :)

      Usuń
  4. Bardzo niecierpliwie czekam na wiosnę, bardzo...! O szkole nawet nie wiedziałam, gratuluję wyboru oraz udanej sesji i powodzenia!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Luty to ciężki czas dla studentów, więc nie ma się co przejmować. ;) Romantyzm to bardzo piękne epoka, przepełniona ideą i wiarą, czyli tym, czego bardzo mi brakuje w większości dzieł literatury współczesnej- chętnie przeczytam o tym na Twoim blogu. Pozdrawiam i udanego marca życzę. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie to nie pamiętam czy Dziady mi się podobały, ale pewnym sentymentem darzę Pana Tadeusza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziady... podziwiam, że Ci się podobały ;) Ja nie mogłam ich zdzierżyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie dzisiaj powrót zimy :) Dziady czytałam dawno temu i też mi się podobały, chętnie do nich wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze bardzo się cieszę, kiedy ktoś pozytywnie ocenia "Dziady" i zaczytuje się w polskiej klasyce. Czekam z niecierpliwością na Twoją recenzję, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z moich obserwacji wynika, że luty u wielu osób wyszedł blado ;)
    Spodobały Ci się "Dziady"? Pamiętam jak czytałam tę książkę i z jednej strony była intrygująca i wciągająca, a z drugiej trochę zbyt chaotyczna.

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga