sobota, 14 marca 2015

Malowanie po numerach - sposób na spędzenie wolnego czasu


Nowy sposób na spędzenie wolnego czasu, alternatywna sztuka odpoczynku, wyjątkowy prezent, wspólna rozrywka dla nas i naszych bliskich? Malowanie po numerach jest tym wszystkim. I tylko od nas zależy, jak je wykorzystamy. Jedno jest pewne – każda z tych opcji jest kusząca. :)

Dzięki internetowi po raz kolejny trafiłam na bardzo ciekawą rzecz – „malowanie po numerach”. Ta rozrywka nie wymaga żadnych zdolności plastycznych, potrzebujemy jedynie trochę cierpliwości i sporo czasu – na szczęście można ją sobie „dawkować” w dowolny sposób. Tylko od nas zależy, czy będziemy malować danego dnia przez kwadrans czy całe popołudnie.


Kiedy zamówiłam obraz, nie mogłam się doczekać aż dotrze. Strona Artimento wygląda bardzo schludnie i profesjonalnie i spodziewałam się, że produkt, który otrzymam, będzie podobny. Nie pomyliłam się ani trochę. W pięknie opakowanym zestawie otrzymujemy:
- płótno ze szkicem, na którym zaznaczone są numery
- schemat obrazu z numerami na kartce
- ponumerowane farby akrylowe
- 3 pędzelki różnej grubości
- zestaw do mocowania obrazu na ścianie

Nasze zadanie polega na pomalowaniu pól odpowiadającymi im farbami. Ja nie malowałam sama. Obraz miał być prezentem dla mojego chłopaka na Walentynki. Właściwie okazało się, że to podarunek dla nas obojga – świetnie się bawiliśmy, wspólnie malując obraz. Nowa forma wspólnego spędzania czasu okazała się strzałem w dziesiątkę. Każdy koncentruje się na swoim fragmencie, a jednocześnie tworzymy coś wspólnie. Przy okazji jest to rewelacyjny odpoczynek, bo na tyle mocno skupiamy się na malowaniu pól (które czasem są naprawdę malutkie!), że nie mamy czasu myśleć o niemiłych sytuacjach z całego dnia.

My malowaliśmy prawie codziennie, wieczorami, przez około dwa tygodnie. Czasem któreś z nas malowało samo. Czasem robiliśmy przerwę. Ale obraz był rozpoczęty i byliśmy ogromnie ciekawi efektu końcowego, dlatego staraliśmy się malować jak najczęściej. Jestem pewna, że jest to świetna forma spędzania wolnego czasu również w pojedynkę. Parę razy malowałam bez towarzystwa Sylwka i jestem bardzo ciekawa, jak poradzilibyśmy sobie, gdyby każde z nas miało osobny obraz. Może kiedyś uda się nam to sprawdzić? :)

Niektóre pola trzeba pomalować dwukrotnie, zwłaszcza w przypadku jaśniejszych kolorów, które nie zawsze pokryją pole dostatecznie. Dużym ułatwieniem okazuje się wtedy dołączony do zestawu schemat obrazu.

Uważam, że malowanie po numerach to relaks w czystej postaci. Dodatkowo dostajemy kreatywny sposób na spędzenie wolnego czasu i satysfakcję z naszego dzieła. Nie potrafię wskazać żadnego niedopatrzenia, żadnej wady. My jesteśmy zachwyceni, zresztą – sami spójrzcie, jaki piękny osiągnęliśmy efekt. :) Zdecydowanie polecam!


Za możliwość stworzenia naszego wspólnego obrazu serdecznie dziękuję Artimento!

11 komentarzy:

  1. Zawsze lubiłam takie malowanie po numerach jak byłam mała!

    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam sztukę i ogromnie ciekawi mnie to malowanie po numerach. Jestem ciekawa efektu i pracy tworzenia "na żywo", a nie jedynie na zdjęciu. Widać, Wam sprawiło to samą radość :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sprawa :D Widziałam już podobny wpis na blogu Kreatywy i już wówczas byłam zainteresowana tą formą rozrywki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne! Jeśli chodzi o zdolności manualno-plastyczne jestem zerem, więc bardzo zainteresował mnie Twój post. Faktycznie malowanie, operowanie barwami, nawet w tak prosty sposób, jest czymś, co koi nerwy. ;) Pytanie: ile zapłaciłaś i czy obraz można sobie wybrać? Pozdrawiam serdecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na artimento.pl, powyżej zresztą są linki. :) Jest spory wybór obrazów! :)

      Usuń
  5. Ciekawe rozwiazanie na leniwe, deszczowe popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa opcja :) Już buszuję po ich stronce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. OOOOO super sprawa:D chyba też spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna zabawa :) A efekt końcowy też super, zajęcie na pewno wymagało dużo cierpliwości. Też zawsze lubiłam malować po numerach :))

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga