środa, 18 lutego 2015

"Wybór Crossa" - Sylvia Day

Jestem wielką miłośniczką serii dotyczącej Crossa. Dlatego byłam zachwycona wiadomością, że autorka nie zakończyła historii na trzech tomach i jeszcze przez chwilę będę mogła czerpać przyjemność z poznawania dalszych losów bohaterów.

Gideon jest przyzwyczajony, że dostaje to, czego chce. Eva za to lubi stawiać na swoim i ma duży temperament. Czy związek tych dwojga ma rację bytu? Czy trudna przeszłość, która lubi się mścić i uderzać w najczulsze miejsca okaże się przeszkodą nie do pokonania?

„ – Balansuję na krawędzi, Evo…
 – Nie musisz – powiedziałam, wyciągając do niego ręce. – Pozwól sobie spaść. Złapię cię.”

Długość serii to kwestia bardzo drażliwa. Szkoda, jeśli jest za krótka, a wiele wątków zostaje niewyjaśnionych, ale zbyt długa, ciągnięta na siłę jest jeszcze gorsza. Uważam, że cztery tomy Crossa to optymalna długość. Wszystkie czytane jednym tchem, z niecierpliwością, poczuciem niedosytu, a czwarty, w którym akcja nieco zwalnia, pozwala na oswojenie się z myślą, że nowojorska przygoda z Evą i Gideonem się kończy. Chyba jeszcze nigdy nie zakończyłam żadnej serii z poczuciem, że skończyła się akurat wtedy, gdy powinna i bez efektu „terapii szokowej”, jaką czasem serwuje zbyt gwałtowne zakończenie.

Autorka trzyma poziom i mimo, że tempo nie jest już tak zawrotne jak w pozostałych tomach, nadal sporo się dzieje. Sylvia Day nie wypełnia bezmyślnie kart powieści scenami erotycznymi do przesady, pamięta o wątkach pobocznych i o tym, że związek tak skomplikowanych postaci musi przechodzić kryzysy, z których oboje starają się wybrnąć. Cieszy mnie, że Cross nie stał się cukierkowym romansem, że bohaterowie są przedstawieni jak ludzie z krwi i kości – skłonni do sprzeczek, egoistycznych zagrywek, a przy tym gotowi, by rozwiązać swoje problemy w dojrzały sposób.

Autorka w czwartym tomie stosuje narrację z punktu widzenia Evy i… Gideona. To ciekawy zabieg, który na pewno ucieszył wielu fanów. Nieprzystępny, chłodny mężczyzna odsłania się nieco przed czytelnikiem, a nawet opisuje sny, które do tej pory były tajemnicą. Zawiedzie się jednak ten, kto pomyśli, że dzięki ostatniej części pozna Crossa całkowicie. Sylvia Day zadbała, by narracja Gideona była poprowadzona w oszczędny, powściągliwy sposób, który rewelacyjnie oddaje jego charakter.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jest idealna na chwilę relaksu i przyznam, że z przyjemnością zaglądałam do Wyboru Crossa choć na parę minut, bo świetnie mi się przy nim odpoczywało. Nie jest to książka, przy której trzeba się skupiać i irytować, bo autor nie słyszał o stwierdzeniu, że „język musi być giętki”… Nie jest to też powieść, która nas zszokuje. Za to zdecydowanie jest to książka, przy której się odpoczywa i nabiera dystansu. Dla mnie – idealne połączenie.


Polecam Wybór Crossa wszystkim miłośnikom serii. Ważne, by czytać wszystkie tomy po kolei, bo inaczej niektóre wątki mogą się wydać niejasne, albo zbyt pobieżnie potraktowane. Jest jeszcze jedna, niewątpliwa zaleta posiadania tej serii – jest przepięknie wydana! Dla mnie jest to prawdziwy as wśród literatury kobiecej.


Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję Wielkiej Literze!

11 komentarzy:

  1. Poluję na tę książkę, bądź inną z tej serii w mojej miejskiej bibliotece- kiedy była dostępna nie wzięłam jej, a teraz muszę czekać. Cała ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mam, ale jeszcze się za nią nie zabrałam :) Gdyby nie to, że jestem zwyczajnie ciekawa dalszych losów Evy i Gideona, odpuściłabym sobie tę książkę na rzecz innych, zdecydowanie bardziej mnie interesujących :) Tak to już jest z tymi seriami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi ta seria, jednak Gideon kompletnie nie jest dla mnie atrakcyjny - to imię i te długie włosy (przynajmniej tak to pamiętam z pierwszej części). Ale jako lekka literatura na pewno warto zerknąć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie jest ostatni tom, Sylvia Day informując o czwartym tomie od razu zapowiedziała, ze seria zamknie się w pięciu częściach. Także to jeszcze nie koniec :) mnie "Wybór Crossa" nieco rozczarował, ale mam nadzieje, ze koniec tej historii bedzie wart takiego rozciągnięcia serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie skoro ma być piąty tom, to dla mnie będzie to zdecydowanie przeciąganie na siłę. :/ A już myślałam, że to będzie seria kończąca się w idealnym momencie. ;)

      Usuń
  5. Jakoś do Crossa mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do literatury erotycznej mam dość sceptyczne podejście, ale czasami się przełamię i coś przeczytam- z czystej ciekawości :) trzy tomy Crossa również za mną i szczerze, to mam mieszane uczucia co do tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm myślę, że prędzej czy później ja przeczytam, choć myślę, że bardziej "później" :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat mam w planach kupienie tej serii i chociaż nie jestem fanką literatury erotycznej, ta szczerze mnie zaciekawiła ;)

    Zapraszam do siebie na rozdawajkę ;)
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/2015/02/rozdawajka-na-rozkrecenie-bloga_21.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielką fanką tej serii nie jestem, ale warto byłoby dokończyć już to co się zaczęło.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga