niedziela, 1 lutego 2015

Podsumowanie stycznia 2015 - pierwsze podsumowanie na blogu

[źródło]

Postanowiłam w 2015 roku pisać podsumowania i oczywiście niemal bym o tym zapomniała. ;)

Ten miesiąc był bardzo intensywny, bo zaliczenia na studiach i w szkole policealnej tak się ponakładały, że miałam masę pracy i stresu. Jeszcze dwa dni i będzie trochę luźniej (mam nadzieję, zostaną 3 zaliczenia). Na razie mam zaliczony 3 semestr weterynarii, a więc został jeszcze tylko jeden, a na studiach – piątkę z ćwiczeń z romantyzmu.

Od strony czytelniczej wypadło… w zasadzie nie mam pojęcia, jak, bo dopiero zaczynam podsumowania i prawdę mówiąc nie wiem, ile książek miesięcznie zazwyczaj czytam.

W styczniu przeczytałam Norę, Mroczny trop, I tak człowiek trafił na psa, Powiedz wilkom że jestem w domu – wszystkie doczekały się recenzji. Z lekturami na studia marnie, skończyłam tylko Czarne kwiaty i Białe kwiaty Norwida. Łącznie 6 książek za mną.

Obejrzałam Miasto kości i 30 dni mroku – 2 filmy, które nadal czekają na parę słów.

Najbardziej cieszy mnie, że Wielka Litera zaproponowała mi zrecenzowanie Wyboru Crossa – książka, która bardzo chciałam przeczytać po prostu spadła mi z nieba. :) Dodatkowo nawiązałam współpracę ze Znakiem, z czego ogromnie się cieszę!

*

Do podsumowania wrzucę też moją pracę z Joy. Prawie codziennie trenujemy sztuczki i posłuszeństwo, idzie nam coraz lepiej. Najbardziej cieszy mnie, że w tym miesiącu Joy opanowała dostawianie do nogi i zaczęła rozumieć zmiany pozycji przy nodze. Nauczyłyśmy się też prostej sztuczki „pac” – opieranie przednich łap o wskazany przedmiot (drzewo, ścianę). Cały czas ćwiczymy resztę umiejętności, zwłaszcza bardzo ładne wracanie podczas spaceru i przekonujemy się, że frisbee jest super.


Największym osiągnięciem Joy w tym miesiącu jest natomiast, że nie dostała eksmisji z domu po kilkakrotnym wywleczeniu zawartości śmietnika na podłogę w kuchni. -.-

*

A jak Wam minął luty? Jak zmagania z sesją? A może ktoś z Was akurat ma ferie? :)

14 komentarzy:

  1. A u mnie w tym miesiącu 3 ksiażki, ale zdążyłam się już przyzwyczaić. Podobnie jak Ty wraz z moim psiakiem kiedyś też trenowałam sztuczki, ale jakoś tak potem już nie miałam czasu i zaprzestałam. Jednak dobra wiadomość jest taka, że ona nadal potrafi wykonywać te wpajane jej polecenia. U mnie niestety ferie dobiegają już końca i czekam mnie jutro powrót do szkoły :/
    Życzę Ci powodzenia w nauce.

    OdpowiedzUsuń
  2. To życzę dalszej wytrwałości by trenować psiaka, ja raczej moich kotów sztuczek nie nauczę, ale kto wie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Borys sam z siebie uczył się sztuczek, ale tylko wtedy, kiedy było mu to potrzebne do osiągnięcia jakiegoś celu (czyt. dostanie smakołyka) ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wyników i w czytaniu i w trenowaniu psiaka! ;) U mnie podsumowanie również na blogu i serdecznie na nie zapraszam. :)

    cos-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię podsumowania, nawet sama dla siebie, mam potem podgląd co i jak:) Fajny piesek, fajnie, że słucha i się uczy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie ferie właśnie się zaczęły i bardzo się z tego powodu cieszę :) Słodkiego masz psiaka i fajnie, że go trenujesz :) Co do podsumowania miesiąca to- gratuluje wyników :) Ja również od tego roku robię podsumowania miesiąca :)
    Pozdrawiam, Debby
    Zapraszam na mojego bloga http://myslamipisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie ferie dopiero za dwa tygodnie... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że Joy coraz bardziej Cię słucha ;) Udanego lutego. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje współpracy, to znakomicie, że możesz robić to co sprawia ci radość i do tego jest rozwojowe ;) PS. Śliczna psinka ;)) Obserwujemy bloga i czekamy na więcej relacji o nowych sztuczkach !!
    http://gangetpolska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. W tym miesiącu u mnie tylko dwie książki, jednak luty zaczynam już lepiej, bo kończę "Na drugą stronę". Mam nadzieję, że w tym miesiącu z książkami pójdzie mi lepiej :)
    No i oczywiście gratuluję nowej współpracy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne podsumowanie! :) Bez sztywnych statystyk, lecz z kilkoma ciepłymi słowami. Gratuluję wszystkich sukcesów i życzę wytrwałości w kwestiach naukowych- trudy sesji czekają mnie za rok. Im dłużej czytam Twoje bloga, tym bardziej czuję się tu jak w domu. ;) U mnie na blogu z miesiąca na miesiąc coraz gorzej, więc podziwiam i szanuję. Pozdrawiam serdecznie. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki fajny piesio. Podziwiam to, że wśród tylu zajęć znajdujesz czas na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sesja już za mną, na szczęście :) Teraz ferie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piesio wygląda jak border collie tylko uszy ma sterczące, ale spojrzenie identyczne - takie mądre i psotne. A to imię - Joy - idealne ^^ Przecudowna :)) Super, że ją szkolisz sama, buduje się wtedy niesamowita więź pomiędzy właścicielem a zwierzakiem :)) Dalszych sukcesów życzę :))

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga