piątek, 30 stycznia 2015

"Powiedz wilkom, że jestem w domu" Carol R. Brunt


„Nie chodziło wyłącznie o moją nieśmiałość i kompletne upośledzenie towarzyskie. Nie byłam zainteresowana piciem piwa i wódki, paleniem papierosów, czy resztą rzeczy, których według Grety nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić. Nie chcę ich sobie wyobrażać. Każdy może je robić. Ja chcę wyobrażać sobie fałdki w czasie, lasy pełne wilków oraz ponure wrzosowiska o północy. Marzą mi się ludzie, którzy nie potrzebują seksu, żeby móc się kochać. Ludzie, którzy całują się tylko w policzki.”

Wiem, June. Miałaś tylko czternaście lat, kiedy umarł Twój wujek. Był świetnym malarzem, sama przyznaj. Przed śmiercią namalował portret, Twój i Grety. Może miał nadzieję, że jeśli na portrecie będziecie przedstawione tuż obok siebie, to Wasze relacje w rzeczywistości również się poprawią?

Końcówka lat osiemdziesiątych to czas, w którym AIDS jest tematem tabu, a nikt z Twoich bliskich nie chce porozmawiać z Tobą o tym, jak trudno Ci się pogodzić ze śmiercią Finna. Mama uważa, że to ona cierpi, bo był jej bratem. Nikt nie zauważa, jak Ci trudno i jak wyjątkowa więź Was łączyła, prawda? Chociaż… tuż po pogrzebie poznałaś kogoś, kto kochał Finna równie mocno, jak Ty – ze wzajemnością. Jakby rzeczywistość bez wujka była niewystarczająco pokręcona.

***

Tę książkę mam ochotę czytać tak, jak June postrzega czas – fałdkami. Zaglądać pod każde znaczenie, odkrywać na nowo wydarzenia, wracać do wybranych fragmentów. Jeśli brakuje Wam książki, która wprawi Was w kompletny zachwyt, Powiedz wilkom, że jestem w domu czeka. Aż odkryjecie ją, pokochacie i będziecie wracać do treści, dopóki litery całkowicie nie wyblakną. Bo z tej książki nie można wyrosnąć. A równocześnie będziecie mieli problem – pożyczać ją znajomym, by tę absolutnie niesamowitą historię poznali inni, czy egoistycznie zostawić Finna i June tylko dla siebie?

Sam tytuł jest dla mnie przepiękny. Mam ogromną słabość do nietuzinkowych tytułów i ten od razu przypadł mi do gustu. Zwłaszcza, kiedy powieść powoli odkrywa przed nami jego znaczenie.

Debiut(!) Carol R. Brunt jest dla mnie odkryciem. Nie dość, że pisze pięknym językiem, przedstawiając świat innej perspektywy, to jeszcze kreuje postacie z krwi i kości. Główna bohaterka to „dorosłe dziecko” – w prosty sposób właściwy nastolatkom pisze mądre rzeczy i dostrzega wiele odcieni rzeczywistości, a przy tym porusza tyle tematów – rywalizacja między siostrami, relacje w rodzinie, pierwsza miłość, brak akceptacji, śmierć bliskiej osoby – to tylko niektóre z nich. Mam wrażenie, że znam rodzinę June, a ta powieść jest po prostu jednym z moich wspomnień…

Powiedz wilkom, że jestem w domu łamie serce. Jestem pewna, że to wartościowa książka i dla mnie – jedna z ulubionych.

***

„Nie wydaje mi się, żeby Bóg mógł stworzyć chorobę, która zabija ludzi tak dobrych jak Finn, a jeśli tak właśnie było, to nie ma mowy, żebym miała oddawać mu cześć.”

Trafiłaś w sedno, June. Jaka szkoda, że istniejesz tylko na kartach powieści. Lubię wyobrażać sobie, że znalazłaś własnego sokoła. Takiego, który będzie wracać.

Uściski,
M.

20 komentarzy:

  1. To musi być naprawdę piękna książka. Zapisuję tytuł i spróbuję znaleźć go jak najszybciej. Bardzo dziękuję za Twoją recenzję ;)
    "Powiedz wilkom, że jestem w domu" - uwielbiam ten tytuł! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam ten tytuł, gdzieś tam się przewijał w zapowiedziach. Widzę, że warto się nim bliżej zainteresować, tym bardziej, że postać June mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takiej recenzji.. muszę przeczytać! Mam zresztą chęć na tę książkę od momentu jej zapowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna, gdy tylko o niej usłyszałam, mam na nią ogromną ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty jako pierwsza sprawiłaś, ze chcę książkę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się koniecznie rozejrzeć za tym tytułem ;-) I coś czuję, że będę egoistką i nikomu go nie pożyczę :-P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam tytuł już mnie przyciąga, a po twojej recenzji widzę, że wnętrze jest równie ciekawe :)
    Pozdrawiam, Debby
    Zapraszam na mojego bloga --> http://myslamipisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dzisiaj zastanawiałam się na zamówieniem tej książki i najwyraźniej będę musiała zrobić to jak najszybciej. Nie mogę doczekać się, kiedy w końcu ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. poluję na tą książkę od długich miesięcy, od momentu, gdy dowiedziałam się, że będzie tłumaczona na polski.
    więc trzeba wreszcie ją dorwać. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przeczytać! Dawno nie stwierdziłam tak po pierwszej przeczytanej recenzji, więc musi coś być w tej książce ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Definitywnie MUSZĘ zapoznać się z tą pozycją! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Napisałaś coś co mam ciągle w swojej głowie. Chodzi o dzielenie się tak pięknymi pozycjami jaką dla Ciebie okazała się ksiażka pt. "Powiedz wilkom, ze jestem w domu". Mam ten problem i jest to ogromny problem. Staje sie powoli naprawdę egoistką i dochodzi do tego, że czasami trudno mi się dzielić z Wami - moimi czytelnikami takimi perełkami. Chodzi tu o muzyke, filmy, ksiażki. Po prostu chciałoby się wierzyć, że taka pozycja jest tylko i wyłącznie napisana dla Ciebie. Że tylko ty masz tą przyjemność ją poznać, znać i się nią zachwycać. Wiem.. Egoizm. W czystej postaci. Jak się z tego wyleczyć? Czy znasz sposób?
    "Powiedz wilkom, że jestem w domu" - odkąd przeczytałam tytuł tej ksiażki siędzi nie tylko w mojej głowie, ale również w sercu. Podobnie jak Ty przywiązuje ogormną wagę do tytułów. Przytoczę Ci tytuł książki, którą czytam "Wybacz mi, Leonardzie". Również dla mnie piękny. Ale "Powiedz Wilkom, że jestem w domu" ma coś w sobie.. COś co nie da sie opisać..
    Zamówiłam już sobie tą ksiażkę. Z pewnoscią jak już przyjdzie, będę miała opory przed jej przeczytaniem i prawdopodonie minie sporo czasu, aż sie za nią zabiorę. Boję się tej pozycji, a zarazem jej pożądam. Czyż to nie dziwne?
    Nie mogę też uwierzyć, ze jest to debiut. Mam nadzieję, że autorka/autor napiszę równie pieknę i wartościowe ksiażki jak ta o której piszesz..
    Cóż pozostaje mi czekac i nadal myślec nad życiem. Jestem ciekawa czy ksiażka mnie zasmuciu, zdołuje, a może da nadzieję, na lepsze życie, barwniejszą rzeczywistość. Jak Ty myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposobu na ten "egoizm" nie znam, bo ja zawsze wolę podzielić się ze wszystkimi ciekawą książką i jeszcze wciskam ją rodzinie/znajomym. ;) Pewnie, że fajnie byłoby mieć tych bohaterów, tę historię tylko dla siebie. Ale skoro uważasz, że jakaś książka jest genialna, to inni tracą, nie poznając jej nigdy. Tak więc mimo wszystko uwielbiam dzielić się książkami - i przez rozmowę/pisanie o nich, i przez ich pożyczanie.

      Nie dziwię się podejściu do tej książki "i chciałabym, i boję się". ;) Gdybym więcej o niej wiedziała przed sięgnięciem, też bym się obawiała. A po rozpoczęciu, jak z każdą stroną jesteś bliżej końca... Masz ochotę odłożyć książkę, żeby historia na zawsze pozostała niedokończona.

      Też mam nadzieję, że autorka napisze jeszcze niejedną książkę. Chociaż trzeba przyznać, że poprzeczkę ustawiła sobie bardzo wysoko.

      Mi ta książka złamała serce, zasmuciła mnie, a jednocześnie dała świadomość, że poznałam coś bardzo wartościowego, coś, do czego będę wracać, bo June przekazuje niezwykłą perspektywę patrzenia na świat. :)

      Usuń
  13. Miałam nosa... Teraz muszę mieć ,,Powiedz wilkom, że jestem w domu". Już same cytaty budzą odczucia podobne do zachwytu, więc jak dobra musi być całość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest obłędna, dobrze mieć na nią oko. :)

      Usuń
  14. z chęcią bym przeczytała ;) świetnie piszesz
    Obserwuje i zapraszam
    http://jtere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. No i już przepadłam, mój portfel piszczy i skrzeczy, a tu widzę, że trzeba wysupłać kolejne pieniądze na tak wspaniały zakup

    OdpowiedzUsuń
  16. Z ciekawości zapisuję ten tytuł. Jestem ciekawa swoich wrażeń po lekturze tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wahałam się ostatnio, czy nie chcę jednak po tę książkę sięgnąć, ale zrezygnowałam. Po tej recenzji trochę żałuję.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga