piątek, 9 stycznia 2015

"Mroczny trop" Alex Kava

Alex Kava ma na swoim koncie sporo napisanych książek. Mroczny trop to już jej szesnasta wydana w Polsce powieść. Czy warto zwrócić na nią uwagę?

Autorka rzuca nas na głęboką wodę, podejmując od razu kilka wątków. Amerykańska Straż Wybrzeża podejrzewa, że statek Blue Mist przemyca narkotyki. Główny bohater, Ryder Creed, pomaga służbom jako przewodnik psa tropiącego, ale na pokładzie znajdują tylko grupkę przerażonych dzieci. Równolegle toczy się życie Amandy, która jest nakłaniana do przemycania narkotyków poprzez połykanie małych pakunków. Znana miłośnikom Kavy Maggie O’Dell dostaje wezwanie do „przesyłki” – jak anonimowy rozmówca nazywa wrzucone do rzeki zwłoki.

Tylko doświadczenie autorki sprawiło, że ta książka nie jest miksem bezładnych wątków. W pewnym momencie wszystko się łączy i przeplata z taką lekkością, że nawet nie odczuwa się, że czegoś jest za dużo. Wszystkie elementy układanki łączą się w spójną całość – ale czy to wystarczy?

Zanim na dobre przejdę do treści – tytuł jest koszmarny. Zdaję sobie sprawę, że wybranie dobrego tytułu dla kryminału graniczy z cudem, jeśli nie chcemy zdradzać zbyt wiele, ale Mroczny trop to moim zdaniem bardzo zły wybór. Nic nie sugeruje, nie przyciąga, a tylko zniechęca swoją „mrocznością”. Jakkolwiek, treść jest dużo lepsza.

Książkę rozpoczyna wątek przemycającej narkotyki Amandy i jest to świetny zabieg – od razu wpadamy w fabułę po uszy i naprawdę trudno się od niej oderwać. Książka jest podzielona na króciutkie rozdziały, przez co czyta się ją jeszcze szybciej. Właściwie nawet nie wiem, kiedy się skończyła. Zdecydowanie za szybko!

Poza poczuciem niedosytu, które pozostawiają naprawdę wciągające książki, mam wrażenie, że nie wszystkie wątki zostały wytłumaczone i myślę, że jeśli nie zostanie wydana jakaś kontynuacja, to sporo kwestii nadal pozostanie zagadką. A szkoda. Pod koniec akcja bardziej skupiła się na głównym bohaterze, Creedzie, a nie na śledztwie. Niedopowiedzenia uważam za dużą wadę, ale może Kava zaskoczy nas dalszym ciągiem?

Drugą sporą wadą jest to, że autorka niemal przekroczyła granicę parodii w zakończeniu. Bardzo nierealistycznie przedstawiając pracę szkoleniowca psów zdradziła, że nie była zbyt dobrze przygotowana do podjęcia takiego tematu. Creed posiada kilkanaście psów – właściwie wszystkie to podrzucane mu, niechciane mieszańce (oczywiście ras typowo pracujących – labradory, owczarki – cud nad cudy, prawda?) Ale jack russel terier z trudną przeszłością zajmujący się szukaniem narkotyków i wyszkolony do tropienia mieszaniec siberian husky to moje numery jeden potknięć autorki. Psy do takich zadań są specjalnie selekcjonowane i dobierane, a Creed na własnym podjeździe znajduje takie perełki. Niesamowite, prawda? Ponadto w ciągu całej akcji nie musiał ani razu trenować z psami. Bardzo niedopracowana „psia” kwestia zdecydowanie najbardziej mi przeszkadzała, w pewnym momencie nawet zakrawając na film familijny, w którym psy myślą zupełnie po ludzku.


Generalnie jednak książkę czytało mi się świetnie. Przymknęłam oko na psy do zadań specjalnych, zakładając, że Creed jest cudotwórcą. Powieść Kavy czytałam z przyjemnością, w błyskawicznym tempie i bardzo się cieszę, że miałam okazję ją poznać. Jeśli moi znajomi będą pytali, czy mogę pożyczyć im jakąś dobrą książkę z gatunku kryminał/sensacja, na pewno polecę im Kavę.



Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu!


11 komentarzy:

  1. Autorkę uwielbiam , jej twórczość jest godna polecenia . Ta książka również była bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miała styczności z autorem, ale zdecydowanie mam w planach, gdyż lubię taki gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nic nie znam tej autorki, a szkoda, bo zazwyczaj czytam pozyatywne recenzje jej książek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały czas obiecuję sobie, że przeczytam jakąś książkę Kavy, a potem i tak nic z tego nie wychodzi. Chyba w końcu muszę coś kupić - jak już lektura leży na półce, to jest większa motywacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, mam podobną opinię. Książka poprawna, niektóre wątki idiotyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba w końcu będę musiała się przyjrzeć bliżej twórczości Kavy, bo słyszałam o niej same dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale jak ją spotkam, to przeczytam :)
    Debby http://myslamipisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale na pewno kiedyś sięgnę po jej dzieła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze wiedzieć, że film do kitu, bo miałam go obejrzeć. Brakuje mi na blogu opcji starsze/nowsze posty,albo chociaż ostatnio dodane - mogłabyś to zmienić? :) pozdrawiam,

    Ł.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Mroczny trop" mam już na swojej półce. Czekam tylko aż zacznę ją czytać, bo uwielbiam twórczość Alex Kavy. Ciężko mi ocenić jak na razie akurat tę książkę, dlatego odniosę się raczej do całokształtu. Każdy autor miewa gorsze momenty i możliwe, że akurat ten moment miała Alex :) Polecam Ci gorąco książkę "Dotyk zła", jest świetna.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga