niedziela, 11 stycznia 2015

Film "Gość" (2014)

Większość Czytelników pozytywnie odniosła się do pomysłu, bym umieszczała na blogu również opinie o filmach. Nie ukrywam, że bardzo daleko mi do znawcy, nawet nazwiska większości aktorów są mi obce. Do niedawna w ogóle nie lubiłam oglądać filmów. Może pisanie tych opinii to zmieni? Może skłonię Was do obejrzenia czegoś wartego uwagi? Zobaczymy. Na razie zapraszam do lektury poniższej opinii. :)

*

 Trailer - klik.

Do rodziny poległego na wojnie żołnierza przybywa przyjaciel zmarłego. Zaprzyjaźnia się z domownikami i pomaga im w razie potrzeby. Wydaje się idealnie pasować do dotkniętego tragedią domu – okazuje się dobrym rozmówcą i brylującym w towarzystwie imprezowiczem, a nawet doradza gnębionemu w szkole nastolatkowi. Niedługo w okolicy ktoś morduje kilka osób. Czy ma to jakiś związek z pojawieniem się Davida?

Na ten film miałam iść do kina z chłopakiem. Rany, jak dobrze, że nie poszliśmy! Dawno (albo nawet nigdy) nie widziałam tak słabego i idiotycznego filmu. Twórcy powinni dopisać na plakatach „dla osób z IQ o wartości maksymalnie 5”.

Na tym filmie do ⅓ długości siedzi się i jest ok – ciekawe, kim jest gość rodziny poległego, wydaje się mieć jakąś tajemnicę. Chce ich chronić? A może wprost przeciwnie, tylko odgrywa rolę przyjaciela domu? Jeśli tak, to dlaczego? Gdyby tylko nie był wykreowany na boskiego w każdym calu, idealnego i seksownego do obrzydzenia…

Jednak dalszą część ogląda się z takim SEEEERIOOOO? Ale nie, serio? Poważnie? Naprawdę można aż tak zepsuć film? Mój tata ma na takie okazje specjalne określenie: głupizna totalna. Nie wiem, jakim cudem coś takiego trafiło do kin. Większość filmików ze śmiesznymi kotami z youtuba ma ciekawszą i bardziej nieprzewidywalną fabułę.

Od mniej więcej połowy film staje się do bólu oczywisty i przy tym nierealistyczny. Mamy karabiny z niekończącymi się magazynkami, kuloodpornego głównego bohatera, dobrego policjanta, który, nie wiedzieć czemu, na poszukiwanie podejrzanego zabiera nastolatkę i oczywiste zakończenie. Same atrakcje, prawda?

Polecam omijanie Gościa szerokim łukiem. Dla mnie istnienie tego filmu jest nieporozumieniem.

6 komentarzy:

  1. To chyba dobrze, że nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ze przestrzegasz, bo chciałam go obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć - mam mało wolnego czasu, a marnować go na takie coś to by dopiero było nieporozumienie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie słyszałam o tym filmie. Jak widać- nic nie straciłam! :) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy przeczytałam Twoją opinię postanowiłam sprawdzić, czy ten film faktycznie jest tak zły. Choćby dlatego, że również miałam kiedyś w planach wybranie się na niego do kina. I cóż mogę powiedzieć... dzięki ci losie, że jednak mi się to nie udało. Właściwie obejrzałam do końca ale nadal nie mam pojęcia, o co chodziło temu kolesiowi... Jego postępowanie było tak bardzo bez sensu, że po filmie czułam się, jakby ktoś wyjął mi mózg i przejechał się po nim walcem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam obejrzeć ten film i pewnie to zrobię, bo ciekawa jestem czy będę miała podobne odczucia. Niekończące się magazynki w pistoletach, karabinach itp. to chyba już norma, bo w większości filmów właśnie coś takiego można spotkać, a mi zawsze się z tego chce śmiać :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga