niedziela, 7 grudnia 2014

Jest szaro. Jak to zmienić?

Jest szaro. Złota polska jesień już się poddała, a minusowe temperatury czują się coraz pewniej. Rano – ciemno, po południu – ciemno. Ludzie na zewnątrz przytupują z zimna i już wcale nie widać ich na spacerach czy ścieżkach rowerowych. Wcale się nie dziwię.

Jest szaro, ale… to wcale nie musi oznaczać smutnego letargu aż do wiosny. Mimo, że właśnie ta pora roku – przejście między jesienią a zimą – jest najgorsza, warto już teraz coś zmienić, zamiast czekać na postanowienia sylwestrowe (z których zazwyczaj nic nie wychodzi). Motywacja jest zerowa, ale dzięki temu satysfakcja na pewno będzie większa. :)

Mam dość mało czasu, więc nie wymyślam nic wyszukanego. Staram się codziennie spacerować z Joy, najczęściej jak tylko wracam do domu. Biorę smycz i od razu wychodzimy, chociaż kawałek. Na dworze jest nieprzyjemnie, ale spacer zawsze poprawia mi humor i zapewnia choć trochę ruchu. 

Owoce. Pogoda za oknem to pokusa, żeby objadać się czekoladą i narzekać, na czym świat stoi, prawda? Ja staram się włączyć do swojego menu więcej owoców (z różnym skutkiem, ale próbuję). Są orzeźwiające i zdrowe, a ich zapach od razu stawia na nogi – w przeciwieństwie do słodyczy, po których pozostają tylko wyrzuty sumienia. ;)

Kolory. Myślę, że warto otaczać się kolorowymi rzeczami, oglądać fotografie w żywych barwach. Mają one większy wpływ, niż moglibyśmy podejrzewać. Ja lubię pisać notatki długopisami w nietypowych kolorach. A Wy macie jakieś sposoby? :)

Poza tym staram się jak najwięcej czasu spędzać z bliskimi i powoli realizować swoje cele, udając, że pogoda za oknem wcale nie sprawia, że ciągle jest sennie i ponuro. ;) Codzienne treningi z Joy i sumienna nauka to może nie jest coś, co wychodzi mi perfekcyjnie i niezawodnie, ale małymi kroczkami do celu.

Oczywiście ucieczka w książkowy świat jak zwykle się sprawdza. Co prawda mam już z grubsza zaplanowane parę następnych lektur, ale jestem ciekawa, które książkowe światy odciągają Was od tej późnojesiennej chandry.

Ciekawa jestem Waszych sposobów na tę paskudną pogodę. Co moglibyście doradzić? :)


10 komentarzy:

  1. Ostatnio również jem zdecydowanie więcej owoców i wcale do czekolady mnie tak nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nic nie jestem w stanie czegokolwiek napisać, bo popadam w te ponure spędzając je przed monitorem i książkami i tak w kółko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wychodzić ze swoim psiakiem, to mi starcza za wszystko :) Ale oczywiście czytanie i nauka idą z tym w parze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie taka pogoda mogłbybyć całe moje życie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam żadnych sposobów bo tę wg Ciebie paskudną pogodę uwielbiam :)) Nie ma nic lepszego niż oddychać zapachem mrozu, zbliżającego się śniegu, widzieć wszędzie mleczną tajemnicę spowijającą miasto :)) A gdy tylko w zasięgu mojej ręki znajduje się pyszna herbata albo kawa, wtedy wiem, że najchętniej odwrotnie do wszystkich znanych mi ludzi zamiast na okres zimowy to na okres letni wyjechałabym do "zimnych krajów" ;) Dla mnie taka pogoda mogłaby trwać przez cały rok :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo nie lubię jesieni i zimy. Nastrajają mnie pesymistycznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak przeżyję drugą połowę grudnia to zima już może będzie fajniejsza :) A jak optymistycznie do niej podchodzę? Spotkania z przyjaciółmi, szczególnie z rodziną w tym miesiącu :) Zrobiłam już porządki z ubraniami, które nigdzie się już nie mieściły, w tym tygodniu zajmę się szafkami z podręcznymi przedmiotami, które są zawalone przez tony papierów:) Filmy/książki plus remont w mieszkaniu oraz u babci... Na pewno nie będę mieć czasu na nudę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przez cały rok lubię spacery z moim psiakiem :) Na takie ponure dni najlepiej się czymś ciekawym zająć. Najważniejsze to odpędzanie nudy, która zawarła chyba jakiś pakt z toś przejściową porą i zawsze się razem schodzą. Ale jak zwalczy się nudę to pogoda staje się jakoś bardziej znośna ;)
    Obecnie czytam "Zew księżyca" Patricii Briggs i czuję się w 100% oderwana od tej ponurej szarości ;)

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem w to wejść nie zaszkodzi. Zrobić melancholijny spacer we mgle. Pstryknąć zdjęcia zbudowane z szarości i cienie... Oswoić je. Nadać im nową jakość :)... A w domu kominek, pomarańcze i dobra książka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w wolnych chwilach robię decoupage - wycinam serwetki, maluję, to mnie trochę rozwesela i nie myślę tak o szarówce za oknem. Poza tym czas zimowy to też czas choinki, światełek, ozdób. To mi się właśnie podoba najbardziej - że można usiąść wieczorem przy zapalonych światełkach na choince i po prostu się zrelaksować.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga