środa, 5 listopada 2014

"Oni" Olga Haber

„Miałam jednak nieprzyjemne wrażenie, że już wtedy nie żył, a nasze wysiłki były jedynie cichym, bezsilnym krzykiem w stronę ciemnego, milczącego nieba.”

            Oni to debiut Olgi Haber, zaszufladkowany jako horror. I choć polemizowałabym z tym określeniem, zafundował mi koszmary w nocy. A to chyba sposób na poznanie dobrego horroru?

            Natalia ze swoim nowym chłopakiem, Łukaszem, spędza wakacje w domku nad jeziorem. Kiedy zaczynają ją dręczyć koszmary, jest pewna, że powodem jest śmiertelny wypadek, którego była świadkiem. Zmienia zdanie, gdy wokół zaczyna się dziać coraz więcej dziwnych rzeczy. Bo czy przypadkiem można nazwać fakt, że wszyscy wokół stają się dziwnie nerwowi, ona wstaje w nocy pewna, że ktoś ją obserwuje, a córka sąsiada maluje niepokojące obrazki? Przyjaciel Natalii sądzi, że to nie zbieg okoliczności, tyle że ona nie chce go słuchać…

            Trochę niepokoi mnie fakt, że przez mało oryginalny tytuł i raczej typową dla horroru okładkę, powieść Olgi Haber przejdzie bez echa. Tymczasem naprawdę jest to książka godna uwagi, choć według mnie to raczej powieść obyczajowa z elementami horroru. Autorka tworzy bardzo „gościnny” dla odbiorcy świat przedstawiony i kiedy już-już zaczynamy się w nim zadomawiać i śledzić wątki bohaterów, serwuje nam fragment-straszydło. Efekt jest bardzo ciekawy – mimo, że chcemy poznawać dalszy ciąg, to jednak czytamy z większą ostrożnością i lekką dawką adrenaliny, bo nigdy nie wiemy, co nas czeka na następnej stronie. Na razie nie znalazłam lepszej książki na jesienne wieczory.

            Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie styl pisania autorki. Debiuty mają to do siebie, że warsztat pisarza może kuleć. W tej powieści nie odczułam nic takiego, czyta się ją lekko i z prawdziwą przyjemnością. Gdybym nie znalazła informacji, że jest to pierwsza publikacja autorki, byłabym pewna, że ma większe doświadczenie. Moim zdaniem właśnie styl – przyjemny, lekki, bez udziwnień – jest największą zaletą tej książki.

            Oni to powieść, o której myślałam, kiedy nie miałam czasu – kiedy wreszcie uda mi się przeczytać choć parę stron? Bardzo polubiłam główną bohaterkę i dużą przyjemność sprawiało mi śledzenie jej losów. Nie przepadałam natomiast za jej chłopakiem, ale nawet to uważam za zaletę książki – postacie przypominające żywych ludzi, do których czytelnik musi się jakoś ustosunkować – dobrze lub źle – ale nigdy nie pozostaje wobec nich obojętny.

            Moim zdaniem Olga Haber świetnie zaczęła swoją karierę literacką (bo nawet nie chcę myśleć, że na jednej powieści poprzestanie!). Książka jest… po prostu dobra. Bardzo dobra. Przywraca wiarę w polskich debiutujących autorów i myślę, że wydawnictwa obawiające się wydawać nieznanych pisarzy powinny wziąć przykład i uwierzyć, że Polak potrafi.


            Książkę poleciłabym głównie miłośnikom obyczajówek, którzy mają ochotę na powieść z dreszczykiem emocji. Fani horrorów mogą trochę gderać, że motywy są oklepane, a tok wydarzeń zbyt często skupia się na bohaterach i ich życiu. Prawdę mówiąc mam nadzieję, że autorka spróbuje swoich sił w powieści kobiecej lub obyczajowej właśnie. Oni pozostawili we mnie straszny niedosyt jej twórczości.



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Videograf!


8 komentarzy:

  1. Fakt, okładka i tytuł dość oklepany, ale dreszczyk by mi się przydał, muszę ją w najbliższym czasie zgarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz chętniej czytam książki polskich debiutantów. I na tę książkę z dreszczykiem też mam chęć, skoro faktycznie jest dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobrze, że ta ksiażka zostawiła niedosyt. Uwielbiam to!
    Mam smaka na tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem szalenie ciekawa tej książki - ja także zakwalifikowałabym je jako horror, w dodatku tandetny (patrząc po oprawie), a tu taka niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz więcej tej książki na blogach i jestem pewna, że ją przeczytam. Brakuje mi dobrych, polskich dreszczowców :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezła fabuła, dobrze napisana - rokuje szanse na przyszłość:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niby fanką obyczajówek nie jestem, ale jednak chciałąbym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga