niedziela, 19 października 2014

Pogrubienie, kursywa, prosto... jak pisać?



Ciągle uczymy się nowych rzeczy, ale moim zdaniem najciekawiej uczyć się tego, co przyda nam się w codziennym życiu. Dziś chciałabym przedstawić Wam zasady stosowania różnych rodzajów pisma (nie mylić z krojami!). Ja powtórzę materiał na zajęcia, a Wy może dowiecie się czegoś nowego. :)

*

Antykwa to zwykłe, proste pismo. Składa się nim duże ilości tekstu. To podstawowy rodzaj. Tytuły czasopism i tekstów niewydanych (np. prac magisterskich) – prosto i w cudzysłowie. Nazwy ustaw prawnych piszemy prosto, bez cudzysłowu. Co ważne – jednostki miar piszemy prosto (i ze spacją!), ale jednostki fizyczne – kursywą.

Kursywa (inaczej nazywana italic) służy do zapisywania tytułów książek. Tak więc poprawna wersja to Pan Tadeusz, a nie „Pan Tadeusz”. Poza tym kursywą piszemy też tytuły: wierszy, rozdziałów, części, podrozdziałów, piosenek, filmów, powieści graficznych, obrazów, rzeźb, programów telewizyjnych, radiowych, seriali… Cudzysłów wtedy nie występuje.

Często stosuje się kursywę do wyróżnienia treści listu w tekście głównym. Co prawda nie powinno się składać nią dużych partii tekstu, bo po prostu niewygodnie się ją czyta, ale listy stanowią wyjątek – przyjęło się, żeby je tak zaznaczać.

Kursywą piszemy też wyrazy obcego pochodzenia (de facto, bonjour), ale ta zasada jest bardzo płynna. Nikt nie zapisze wyrazu „e-mail” kursywą, bo stał się już bardzo powszechny w języku polskim. Także jeśli zapomnicie wyróżnić jakiś obcojęzyczny wyraz, stosując kursywę, wystarczy powołać się na uzus. ;)

Co ciekawe – nota bene, ale notabene – jedno kursywą, drugie prosto. Dlaczego? Pierwszy wyraz jest obcego pochodzenia, a drugi – spolszczony.

Przypisy rządzą się swoimi prawami. Tam wszelkie słowa łacińskie (np. ibidem) piszemy prosto. (Zaczęłam się zastanawiać, czy w takim razie teraz muszę napisać to słowo kursywą, wszak to nie jest przypis… :p)

Kursywą pisane są też didaskalia w dramatach, a w wywiadach – opis zachowań niewerbalnych (śmieje się itp.), a poza tym… fakultatywnie cytaty w gazetach i czasopismach, wyjaśnienia, jak czytać obcojęzyczne słowo, monolog wewnętrzny w powieści… sporo tego, prawda? Obcojęzyczne nazwy instytucji z kolei pisze się prosto, nie stosuje się zasady – zagraniczny wyraz, więc wrzucę kursywę. Pamiętajcie, że po pochylonym słowie przecinek piszemy prosto. Prawdopodobnie 95%  ludzkości nie zwróci na to uwagi, ale skoro tyle piszemy i czytamy to myślę, że warto wiedzieć. :)

Pogrubienie (inaczej – bold lub wytłuszczenie) stosujemy, gdy chcemy coś wyróżnić, bo wyraz od razu staje się bardzo dobrze widoczny. W wywiadach warto pogrubić pytania dziennikarza, a w słownikach – hasła. Nie jest to jednak obowiązkowe, tak jak zasady dotyczące kursywy.

Rozstrzelenie tekstu również stosuje się wyłącznie w celu wyróżnienia czegoś. Co ciekawe, dawniej w książkach stosowano taką metodę, że jeśli dane nazwisko pojawiało się w tekście po raz pierwszy, było rozstrzelone (inaczej - rozspacjowane).


Pamiętajcie, że jedno wyróżnienie wystarczy. Nie dawajmy wytłuszczenia, rozstrzelenia, koloru i świecącej ramki dookoła.

            *

Na razie to by było na tyle. Ciekawa jestem, czy spodobał się Wam taki poradnik? Dowiedzieliście się czegoś nowego? :) Jeśli macie ochotę poćwiczyć, pomyślcie – jak należałoby zapisać tytuł w tytule (np.: Rozprawa o Panu Tadeuszu)?

15 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy poradnik :) Niektóre z tych zasad były mi dotychczas nieznane. Niestety muszę się przyznać, że pewnie połowy z nich nie zapamiętam, ale coś mi w głowie na pewno zostanie i ulepszy moje teksty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomocny post :) Chociaż chyba jednak wolę tytuły pisać w "" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawnie to zabrzmiało, co jak "jednak wolę pisać żółw przez u". :D Chociaż masz rację, internet rządzi się swoimi prawami i ja na przykład chyba zrezygnuję z robienia wcięć akapitowych, bo akapity się rozjeżdżają i każdy ma inną wielkość. :/

      Usuń
    2. Ja też w sprawie tych tytułów w "" miałam w komentarzu pisać: odkąd pisanie tytułu w cudzysłowie jest błędem? Bo jednak mnie przez ileś tam lat edukacji uczono, że tak się właśnie je pisze. ... Ale tak właśnie pomyślałam: chodzi Ci o pisanie tytułów na okładce książki, czy tytułu pracy/wypracowania itp. czy o podawanie tytułu w tekście np wpisu? Bo chyba stąd te nieporozumienia...

      Usuń
    3. Nas redaktorzy uczą, że należy tytuły pisać kursywą. Nie chodzi o okładkę książki, ale np. o prace naukowe, referaty, a także recenzje i inne teksty dotyczące książek. :) Mnie np. w podstawówce też uczyli, że należy tytuł pisać w cudzysłowie, ale okazuje się właśnie, że używa się w tym celu kursywy. :)

      Usuń
    4. Będąc te kilka lat już po zakończeniu studiowania nie pamiętam dokładnie zasad, ale faktycznie np. w bibliografiach pisało się tytuły kursywą; ale i tak zastanawiam się, czy to błąd jak ten "żułw", czy tylko pewne preferencje estetyczne i to dotyczące tekstu pisanego na komputerze - wiem, że takie teraz raczej dominują, ale jak będę chciała w zeszycie-pamiętniku napisać: "Do poduszki czytałam "Pana Tadeusza" i usnęłam", to muszę użyć "", bo pisma ręcznego nie umiem dzielić na proste i kursywę ;) ...Ale i tak będę pisała tytuły z tym nieszczęsnym "", bo... tak mi się bardziej podoba wizualnie - może to i "kreatywne" podejście do zasad, ale cóż zrobić :P
      PS Wspominałaś wyżej o wcięciach akapitowych - do dziś jestem na bloggera obrażona, że nie ma takiej opcji, bo ręcznie robione wcięcia faktycznie się rozjeżdżają :(

      Usuń
    5. Oczywiście, że w piśmie odręcznym można stosować "" :) Sama tak robię. Niektórzy wykładowcy chcieli, żeby kursywę zaznaczać przez podkreślenie falowaną linią, ale uważam, że to trochę przesada, wszak notatki mam tylko dla siebie. ;)

      To są zasady, a nie preferencje - za preferencje studenci by nie oblewali redakcji tekstów. :D

      Usuń
    6. Dopełniacz słowa "cudzysłów" to cudzysłowu, nie cudzysłowia - zalecam poprawić przy wpisie o antykwie ;)
      I nic nie stoi na przeszkodzie, by przy wpisywaniu tytułów książek korzystać z cudzysłowu, w tym wypadku kursywę i cudzysłów stosuje się zamiennie, byleby tylko nie używać ich naraz (mam wrażenie, że redaktorzy po prostu uczą Was tak, jak im samym bardziej się podoba, nie uwzględniając naturalnej możliwości wyboru).
      Natomiast w kwestii rozstrzelenia: spacjuje się nazwiska występujące po raz pierwszy w książce/artykule również dzisiaj, nie jest to przedawniona zasada (oczywiście też opcjonalna). Takie zastosowanie rozstrzelenia podaje choćby wydanie "Edycji tekstów" Adama Wolańskiego z 2008 roku :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    7. O, super, że wypowiedział się ktoś, kto ma większe doświadczenie. :) Bardzo dziękuję. :)

      Byłam pewna, że zapis tytułów kursywą jest obowiązujący, bo spotykam się z nim w zdecydowanej większości publikacji, tekstów naukowych itp. Dziękuję za rozwianie naszych wątpliwości. :)

      Usuń
  3. Świetny post, chętnie zastosuje kursywę, odpowiednio jak powinna być stosowana, dzięki za taką dawkę informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis:) Z chęcią poznam więcej Twoich powtórek na zajęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przejrzyście i na temat :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny i pomocny jakby nie było tekst, chociaż pewnie o niektórych zasadach i tak zapomnę z przyzwyczajenia :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam kursywy cały czas- może za to, że pisze pochyłym pismem :) Zasady ciekawe, ale i tak je z czasem zapomnę :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga