niedziela, 14 września 2014

"Ty jesteś moje imię" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak

„Czy to możliwe, aby pokrewieństwo dusz połączyło obcych sobie ludzi w chwili, gdy podali sobie ręce? Czy taka metafizyczna bliskość może zrodzić się w świecie ogarniętym szaleństwem? W mieście, w którym każdy lej po bombie i każdy spalony dom krzyczą, że życie nie ma wartości?”

          Ty jesteś moje imię – książka, która od początku urzekła mnie tytułem i zaintrygowała tematyką. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać (mam nadzieję ;)). Na lekcji języka polskiego słyszałam wzmiankę o jego miłości, która zapadła mi w pamięć. Dlatego wizja poznania Baczyńskiego z perspektywy jego ukochanej wydała mi się bardzo kusząca.

            W Warszawie ogarniętej wojną odbywają się tajne komplety – młodzi ludzie starają się żyć w miarę normalnie i ryzykując życiem, chcą zdobywać wiedzę. Po jednym z takich spotkań, przez zbieg okoliczności, Krzysztof Baczyński odprowadza do domu Barbarę. Dziewczyna wcześniej znała jego twórczość, krążącą w formie ręcznych odpisów po Warszawie i musi przyznać, że podczas spotkania poeta zrobił na niej równie duże wrażenie, co jego wiersze…

           Książki o miłości powinny być… urocze? Pełne magii? Potrafiące oczarować? Ty jesteś moje imię pokazuje uczucie dwojga młodych ludzi z zupełnie innej perspektywy. Kochać w czasie drugiej wojny światowej – znaczy martwić się, czy druga połówka po prostu się spóźnia, czy trafiła na uliczną łapankę. Czy zniesie kolejną wieść o aresztowaniu kogoś znajomego. Czy dotrwa do końca wojny. Czy wróci z powstania…

       Kompozycja powieści jest bardzo ciekawie zaplanowana – pierwszoosobowa narracja Barbary, ukrywającej się w piwnicy podczas powstania przeplata się z narracją trzecioosobową, opisującą historię Baczyńskich. Każdy rozdział rozpoczyna wiersz. Parę fragmentów to faktyczne wypowiedzi postaci ze środowiska poety, a wśród wydarzeń, o których rozmawiają, pojawiają się m.in. Akcja pod Arsenałem. Dzięki tym zabiegom można poczuć, że świat przedstawiony nie jest odległy i nierzeczywisty. Że dzieli nas od niego tylko trochę czasu…

      Powieść Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak jest przygnębiająca i smutna mimo, że opowiada o uczuciu. Podczas czytania z pewnością niejedna osoba poczuje się nieswojo i – być może – zweryfikuje swój system wartości. Z pewnością nie jest to lektura łatwa i przyjemna, słodka i nierzeczywista.

        Pomimo dwóch wad, które przeszkadzały mi w tej książce – zbyt prosty język i idealizowanie Krzysztofa – uważam, że jest to lektura warta uwagi, zwłaszcza dla osób lubiących powieści obyczajowe i tematykę drugiej wojny światowej. I, rzecz jasna, dla miłośników twórczości Baczyńskiego. Dzięki staraniom autorki, możemy w przyjemny, przystępny sposób bliżej poznać tego poetę. Wiadomo, że czytanie notek biograficznych to nic ciekawego. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak zadbała, by przedstawić Baczyńskich w zupełnie inny, interesujący sposób.

17 komentarzy:

  1. Dla drugiej wojny światowej i poznania jej w tym wydaniu jestem skłonna sięgnąć po tą pozycje :)
    O! Widze, ze jestem w Top Komenntatorach. Mam narazie 5 miejsce, ale to sie zmieni ;) HiHiHi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dawna mój wzrok padł na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie byłam przekonana, ale po Twojej recenzji nie mam wątpliwości, że warto po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej pozycji, chociaż za Baczyńskim niezbyt przepadam, uważam, że taka pozycja nadawałaby się do mojej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że mogę mówić o sobie, jako wielbicielce twórczości Baczyńskiego. Chociaż z poezją u mnie krucho, jeśli chodzi o jej interpretacje, to wiersze Baczyńskiego za każdym razem powodują u mnie drganie serca. Z pewnością ta książka znajdzie się na mojej półce i szczerze? Nie mogę się doczekać, kiedy ta smutna historia zawładnie moim życiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam niedawno tę książkę do recenzji i mam nadzieję, że już niedługo sama będę mogła ja ocenić. A co do idealizowania Krzysztofa - jeśli ta historia przedstawiona jest z punktu widzenia jego ukochanej, to nie dziwi mnie ta idealizacja, w końcu zakochana kobieta widzi w swoim mężczyźnie ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak to sobie tłumaczyłam, ale mimo wszystko brakowało choćby jednej sprzeczki, czegokolwiek. ;) Kiedy koleżanka zapytała Basię, czy kłóci się z Krzysztofem, ona powiedziała - oczywiście! Dyskutują wszak na tematy dotyczące literatury. ;)

      Usuń
  7. Miłość Baczyńskich wydaje się znakomitym materiałem na powieść. Cieszę się, że Twoja recenzja jest pozytywna, bo nabrałam ochoty na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem zainteresowana tą książką, niedawno poznałam pobieżnie losy i miłość Baczyńskich, a chciałabym dowiedzieć się więcej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa propozycja, chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o twórczości Baczyńskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesująca pozycja, chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy, zachęcający tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kompletnie nie moja tematyka...
    Zauważyłaś, że coś się stało z akapitami? Rozlały się, są różne w Twoim poście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fuj, rzeczywiście. :D Już próbuję zmienić, dzięki wielkie!

      Usuń
    2. Poddaję się, blog ma kaprys, żeby akapity były właśnie takie. Spróbuję to zmienić na innym kompie. ;)

      Usuń
  13. Bardzo, bardzo chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie należy do moich ulubionych kategorii, aczkolwiek recenzja tak mnie zachwyciła, iż muszę po nią sięgnąć. Chociaż najpierw muszę skończyć ''Cień wątpliwości'' i ''Kamuflaż''.
    Dodaję się do obserwowanych i czekam na kolejny post.

    Jeśli mogę, zostawiam LINK do siebie. :)
    http://pani-lecter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga