sobota, 23 sierpnia 2014

Recenzja... księgarni internetowej. Eplaton.

Obecnie czytelnicy lubiący książki elektroniczne są zasypywani ofertami internetowych księgarń. Każda chce, żebyśmy kupowali ebooki właśnie u nich, bo podobno jest najlepsza i jedyna w swoim rodzaju. Czy naprawdę? W tym cyklu dowiecie się więcej o poszczególnych serwisach.


        Eplaton to jedna z księgarń ebooków, którą znalazłam przez serwis upolujebooka.pl. Przeklikałam trochę serwis, żeby móc nieco Wam o nim powiedzieć. Poniżej kilka moich spostrzeżeń na jej temat.

            Pierwsze, co rzuca się w oczy, to estetyczna szata graficzna, dzięki której serwis wydaje się przyjazny i zachęca do zapoznania się z zawartością. Ten efekt trochę psuje przeładowana strona główna, ale nie jest to żadna tragedia.

            Nie wiem, jak Wy, ale ja często unikam procesu rejestracji, bo niektóre serwisy chciałyby nawet numer buta i ulubiony kolor klienta. Eplaton ma dla nas miłą niespodziankę – po wpisaniu maila i hasła jesteśmy „wolni” i możemy zabrać się za przeglądanie oferty. To niewątpliwie duży plus!

            Później zaczęłam przeglądać ofertę, żeby kupić coś i sprawdzić, jak Eplaton działa od początku do końca. I… utknęłam w morzu self publishingu. Te książki owszem, były znacząco tańsze, ale pozycje większych wydawnictw, które mnie interesowały, nie miały już takich porywających cen. To bardzo mnie zniechęciło.           


            Widać jednak, że obsługa serwisu dba o wygodę klienta. Fajnie, że po najechaniu kursorem na nazwę formatu wyświetla się informacja, na jakich urządzeniach możemy odtworzyć plik, a dodawanie i usuwanie z koszyka jest dziecinnie proste. Sam koszyk również jest dobrze widoczny. Cóż jednak z tego, skoro nie miałam czego do niego włożyć? ;)

            Jeśli liczycie na szybkie zakupy, również może spotkać Was zawód. Od ponad godziny czekam na maila aktywującego konto i nic. Bez tego nie mogę zalogować się na konto, by ponownie wysłać linka aktywującego na pocztę, a o zakupach mogę jedynie pomarzyć. No cóż, zrobię je gdzie indziej. ;) Jak więc widać, Eplaton jest średnim wyborem i na pewno na rynku znajdą się lepsze księgarnie.


Eplaton w skrócie - plusy i minusy:

+ błyskawiczna rejestracja
+ ebooki i audiobooki w ofercie
+ ładny i funkcjonalny wygląd
+ czytelny font
+ zakładka z darmowymi ebookami
+ fajne polecane na głównej
+ maksymalnie uproszczony proces kupowania

- brak wyświetlania od konkretnej ceny
- brak wyraźnego oznaczenia promocji
- trochę przeładowana pierwsza strona
- pomieszane audiobooki i ebooki (ale można to odznaczyć)
- dużo ebooków wydawanych w self publishing robi bałagan, jeśli szukamy ofert większych wydawnictw
- aktywacja konta kuleje



Znaliście tę stronę? A może właśnie stwierdziliście, że warto ją poznać, lub przeciwnie – na pewno nie skorzystacie z oferty?

14 komentarzy:

  1. Nie znam. Może dopiero się rozkręcają i stąd te usterki? / i tak wolę książki w tradycyjnej formie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy jest ten cykl, tylko szkoda, że ebooków nie czytam. Ale mam nadzieję, że może wymyślisz coś w tym rodzaju, ale dla papierowych wersji. ;)
    Pozdrawiam, shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno znajdzie się bardziej konkurencyjna księgarnia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam tej strony, ale to chyba nic dziwnego, bo nie czytuję ebooków i nie słucham audiobooków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za ebookami, to znaczy lubię, ale jak już mam kupić książkę to wolę taką papierową :)
    PS. Śliczny masz szablon :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kupuję e-booków więc raczej nie skorzystam, ale chętnie zaglądnę na stronę by samemu ocenić ich zaangażowanie od strony technicznej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, bo po prostu nie czytam e-bookó ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na razie nie jestem zainteresowana e-bookami, ale fajny pomysł na wpisy - mogą być pomocne, zwłaszcza jak ktoś dopiero zaczyna przygodę z takimi księgarniami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja głównie siedzę na woblinku i po tym co napisałaś, póki co nie wybieram się nigdzie indziej :) Poczekam na kolejne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najbardziej lubię woblinka i myślę, że o nim napiszę w następnym poście z cyklu. :)

      Usuń
  10. Nie znałam tego serwisu, ale zapowiada się średnio... Ja ostatnio uciekam od self publishingu, książki wydawane w ten sposób mnie nie zachęcają, choć nie czytałam jeszcze żadnego takiego "selfa". A co de ebooków, korzystam z Empika i Woblinka. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko czytam e-booki, więc pewnie nie skorzystam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dla mnie, nie czytam e-booków :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga