poniedziałek, 28 lipca 2014

"Wyznanie Crossa" Sylvia Day

[Poprzednie części: Dotyk Crossa, Płomień Crossa]




Poprzednie dwie części Crossa są przeze mnie bezkrytycznie ubóstwiane. Trochę się ociągałam z przeczytaniem trzeciej części, bo nie lubię kończyć serii (i rozstawać się z bohaterami), ale w końcu ciekawość zwyciężyła.

            W Wyznaniu Crossa spotykamy dobrze znanych już bohaterów i poznajemy ich dalsze losy. Tym razem nie przedstawię krótkiego opisu fabuły, bo byłoby to niemożliwe bez zdradzenia wydarzeń z poprzednich części. Powiem tylko, że… dzieje się naprawdę sporo, a w życiu bohaterów zachodzą kolosalne zmiany. (Cary, dlaczegooo?!?!?!)

            Do trzeciej części podeszłam z lekkim żalem (że to już koniec), z ekscytacją i całkowitą pewnością, że się nie zawiodę. Miałam rację. Autorka z żelazną konsekwencją zapewniła mi w tomie trzecim taką rozrywkę, jak na samym początku serii. Cenię autorów, którzy nie spoczywają na laurach i dalsze części wielotomowych powieści piszą na takim samym poziomie.


            Fakt, że książki Sylvii Day stały się bestsellerami, nie powinien nikogo dziwić. Moje pierwsze skojarzenia z serią o Crossie to dynamiczna akcja, zaskoczenie i cały wachlarz emocji – od ekscytacji po irytację. Nie mogłam lepiej trafić, rozpoczynając przygodę z literaturą erotyczną.

             Dawno przy żadnej książce nie wypoczęłam tak, jak przy Wyznaniu Crossa. Przyjemnie poczytać czasem o luksusowych apartamentach i ludziach, którzy codziennie jadają lunch w innej knajpie, a później wracają do pracy w korporacji. Jednak autorka, dbając o relaks czytelnika, pamiętała równocześnie, by go nie zanudzić. Nie mogłam więc powstrzymać się od pełnych dezaprobaty „no nie!”, tuż przed pierwszą w nocy… Do takich książek wydawnictwa powinny załączać darmowe energetyki, w ramach rekompensaty za nieprzespaną noc.

            Autorka pamięta bowiem, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a czytelnik to kapryśne stworzenie. I wykazuje się świetną intuicją! Zdaje się dokładnie wiedzieć, co chcielibyśmy znaleźć w następnym tomie, ale nie otrzymujemy tego wprost ani od razu. To byłoby zbyt proste… ;)

            Uwielbiam Crossa! Pamiętam, że na początku pierwszego tomu parsknęłam śmiechem, widząc imię Gideon. Ale przyzwyczaiłam się do niego tak, jakby nosił je mój znajomy. Podoba mi się jego charakter, bardzo złożony jak na lekką powieść. Uwielbiam też Evę, za jej uroczą niedoskonałość. A Cary… Ty masz minusa, chłopie! Jak mogłeś?!


            Polecam serię o Crossie wszystkim, którzy mają sporo wolnego czasu, żeby móc go „zmarnować” ze świetną, lekką lekturą!

14 komentarzy:

  1. Pocieszę Cię, to nie było statni tom ;) Czwarty jest w trakcie procesu twórczego ;) Jesli o mnie chodzi, ja jestem raczej po szarej stronie, Gideon mnie nie przekonał a przy serii pani Day trochę się wynudziłam... Jednak masz rację, to bardzo odprężająca literatura i swoją rolę spełnia znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że powstaje dalszy ciąg i jestem ogromnie ciekawa, kiedy ukaże się w Polsce. :)

      Usuń
  2. Mnie ta seria niestety nie zachwyciła, ale mimo wszystko jestem zaintrygowana dalszymi losami bohaterów:) Jako lektura na lato może być, ale nic ponadto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już dłużej poluje na crossa, bo ciągle intrygują mnie te okładki, w szczególności tez ta recenzja, pokazuje mi, że to naprawdę ciekawa książka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie jeszcze na pewno czwarty i piąty tom, więc to nie koniec naszej przygody z Crossem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam inną serię tej autorki - Rozkosze nocy, ale jakoś mnie ona w ogóle nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja miałam bardzo mieszane uczucia po pierwszym tomie, ale drugi i trzeci sprawił, że wpadłam po uszy. Bardzo lubię tę historię, zwłaszcza to, że pod pozornie lekką otoczką kryją się dramaty, które nie pozostawiają czytelnika obojętnym. A Eva i Gideon dobrali się jak w korcu maku ;) Jest nadzieja, że czwarty tom będzie jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie ta seria była całkowitą klapą i nie przypadła mi wcale do gustu, dlatego poprzestałam na pierwszym tomie. Dalszych części nie mam w planach czytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przeczytałem jeszcze "50 twarzy Greya", ale chyba jak zrobię mały wyjątek, nic się nie stanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również lubię całą serię, historia ta jest bardziej wyrazista od ubóstwianego przez większość Greya. Mam podobne odczucia co do imienia Gideon, na początku nieco dziwiło i śmieszyło, obecnie można powiedzieć, że je polubiłam ;) Teraz nie zostaje nic innego, jak czekać na kolejne tomy.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba to mnie ciągnie bardziej niż Grey.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wczoraj koleżanka właśnie namawiała mnie na tą serie :) I chyba sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja bym chciała nie czytać o kimś komu się powodzi tylko żyć dostatnio:))

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga