środa, 23 lipca 2014

"Rozmowy ze zwierzętami" Konrad Lorenz

„Kto jest złym zwierzęciem, kozioł [sarny], który rozpruwa brzuchy samic i dzieci swojego gatunku, kiedy nie zdołają uciec, czy wilk, który nie ugryzie nawet znienawidzonego wroga, jeśli ten poprosi go o łaskę?”

            Jeśli chcielibyśmy brnąć dalej w pytania: czy to prawda, że kruk krukowi oka nie wykole? Jak dogadać się z małą gąską? Dlaczego najlepsze jest akwarium z wodą z jeziora? Co potrafi kapucynka, a co kakadu i czy warto gościć stado dzikich gęsi w salonie?

            Na te pytania i wiele innych odpowiada autor Rozmów ze zwierzętami, Konrad Lorenz. To doświadczony przyrodnik, który w swojej książce zdaje czytelnikowi raport ze swojego życia ze zwierzętami. Anegdoty przeplata z popularnonaukowymi opisami sprawiając, że podczas lektury można się świetnie bawić i dowiedzieć czegoś ciekawego.


            Od dziecka interesuję się zwierzętami i właściwie to przez nie zaczęłam czytać książki (bo najpierw sięgałam po atlasy i encyklopedie o zwierzętach). Dlatego też do książki podeszłam z pewną hmm… nostalgią? Książki tego typu od razu przypominają mi dzieciństwo.

            O książce dowiedziałam się od pani, z którą mam ćwiczenia z redakcji tekstów. Powiedziała, że autor pisze, że to gołębie są najokrutniejszymi zwierzętami, bo sam był świadkiem zdarzenia, które potwierdza tę tezę. Tak bardzo mnie to zaintrygowało, że musiałam dotrzeć do książki i w końcu mi się udało. Szata graficzna – wiwat minimalizm! – jest przepiękna, co tylko zachęciło mnie, by przeczytać tę pozycję czym prędzej.

            Po lekturze mogę stwierdzić, że ta książka jest dla mnie odkryciem ostatniego okresu. Dawno żadna książka nie zaskoczyła mnie tak pozytywnie i do tego stopnia, jak Rozmowy ze zwierzętami. Już przedmowa, która zazwyczaj kojarzy się z nudą i laniem wody, zmusiła mnie do śmiechu. Autor ma duży dystans do siebie i często żartuje ze swojej osoby, przytaczając przy tym różne zabawne wydarzenia. Wspomina też historie ciekawe z naukowego punktu widzenia, ale robi to w sposób tak przystępny, że chłoniemy tę wiedzę właściwie nie wiadomo kiedy – wszak cały czas świetnie się bawimy!

            Nie jestem w stanie wymienić ani jednej wady tej książki poza faktem, że jest zdecydowanie za krótka. Chcę więcej historii, anegdot i opowieści o podopiecznych Konrada Lorenza! Chcę jeszcze trochę poobcować z jego sympatycznym, swobodnym stylem bycia, który sprawia, że nawet poprzez lekturę jego tekstów można go polubić.

            Co dla mnie bardzo ważne, ta książka uczy mądrej miłości do zwierząt. Nie uczłowiecza ich, wręcz przeciwnie – pokazuje, że zwierzęta nie są i nigdy nie będą podobne do ludzi i… dlatego są takie wspaniałe. Uczy też cierpliwości i zrozumienia wobec nich, a także tego, że często one dobrze wiedzą, czego chcą – to my jesteśmy „głupkami” w kontaktach z nimi. Z tą książką kojarzą mi się słowa Marka Twaina:

            Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.”


            Miłośnicy zwierząt – to dla Was lektura obowiązkowa! Polecam serdecznie!

11 komentarzy:

  1. No, no. Wygląda super interesująco. Nie słyszałam o niej, dzięki za informację. Nawet okładka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też wcześniej nie słyszałam o tej książce. Taka perełka, a zupełnie o niej cicho!

      Usuń
  2. Wiesz, ja również zawsze fascynowałam się światem zwierząt i wypożyczałam z biblioteki tony książek na ich temat. Prawda jest taka, że jakoś z czasem z tego wyrosłam, ale po Twojej recenzji również dopadł mnie jakiś sentyment i jako że wciąż jestem osobą szalenie ciekawą świata, chciałabym 'Rozmowy ze zwierzętami' poznać. Mogłoby to być naprawdę niesamowite literackie spotkanie, nawet jeśli krótkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, zainteresowałaś mnie :) Postaram się znaleźć tę książkę! Czytałam kiedyś coś w tym stylu Sumińskiej ("Zwierz w łóżku"), tyle że ona usilnie porównywała zachowania zwierząt z ludzkimi i mnie to irytowało. Ta książka zapowiada się o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też irytuje usilne porównywanie zwierząt do ludzi.

      Usuń
  4. Gołąb najokrutniejsze zwierzę? wow.. aż bym książkę z chęcią przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! :) Widzę, że to coś dla mnie. Chętnie sięgnę, a może kiedyś sama napiszę.... "Rozmowy z kotem"?! :D
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Może nie jestem miłośniczką wszystkich zwierząt, ale jak pozycja pojawi się w bibliotece to czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, dopiero ostatnio zwróciłam uwagę na tę serię. Kupiłam sobie "O wolnym podróżowaniu" autorstwa Dan Kieran. Może na tę też się skuszę? + uwielbiam serie kolekcjonować :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię takie "inne" przemowy, niektóre są świetnie napisane :) Okładka tej książki jest obłędna! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem za bardzo przekonany, ale jak przeczytam, to może bardziej się przekonam. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga