piątek, 11 lipca 2014

Paradoks fantastyki, cz.1

[źródło]
Fantastyka to jeden z najbardziej popularnych gatunków współczesnej literatury. Świadczy o tym dobitnie ilość takich książek wydawana w Polsce i za granicą. 

Dodatkowo na jej korzyść przemawia fakt, że każdy jest w stanie znaleźć takie utwory, które by mu się spodobały – od młodzieży, przez dorosłych, od fanów statków kosmicznych, po osoby preferujące konne wędrówki z mieczem „półtorakiem” na plecach. Dodajmy do tego cały wachlarz wartości, które można wynieść z lektury. Dlaczego więc o fantastyce się nie mówi?

            Fantastyka to bajki dla dorosłych. Takie przekonanie święci ponure triumfy wśród przeciwników tego gatunku. Krasnoludki zrobiły się trochę bardziej grubiańskie i żłopią piwo, ale mają długą brodę zupełnie jak te od Królewny Śnieżki. Potwory urosły, a autorzy mogą pozwolić sobie na bardziej szczegółowe opisy przerażających stworów niż pisarze książeczek dla dzieci. Oczywistym wydaje się więc konkluzja, że fantastyka to bajki, które „dorosły” wraz z czytelnikiem. Mają bawić, ale służą wyłącznie do tego. Dlatego lepiej sięgnąć po obyczajówkę, tam przynajmniej poczytamy o czymś normalnym.

[źródło]
            Miłośnicy fantastyki, moi drodzy, to na dodatek dziwaki! Nerdy spędzające życie na nabijaniu kolejnych leveli w grze, w której jesteś trollem, elfem lub innym kosmitą. Od czasu do czasu czytają fantastykę – pewnie to coś w rodzaju podręczników do tego, jak przetrwać w grze. Jak w ogóle można sięgnąć po coś takiego?!

            Na fantastyce trzeba się bowiem znać! Jeśli jesteś zwykłym zjadaczem chleba i najdzie cię ochota na przeczytanie Wiedźmina czy innego Hobbita, nie zrozumiesz kompletnie nic, choćbyś miał kilka fakultetów i Nobla. To kolejny krzywdzący stereotyp – świat fantastyki nie jest hermetyczny, do jego zrozumienia wystarczą chęci. To dobra nowina dla tych, którzy myśleli, że najpierw należy wykuć informacje o fantastycznych rasach, miejscach i broniach. Nie mówiąc już o władaniu czarną magią.

        Fuj, wszędzie flaki i krew! Miłośnicy fantastyki często interesują się również bronią, a nawet jeśli nie, to z czasem i tak nabierają jako takiego obycia, ale raczej z powodu sięgania po konkretne lektury, a nie braku alternatyw. Jeśli więc fantastyka kojarzy ci się tylko z ucinaniem głów i innych części ciała, spektakularnymi pojedynkami, w trakcie których nawet czytelnik będzie obryzgany krwią, to najwyraźniej… źle trafiłeś. Fantastyka to nie tylko bezmyślna rąbanka!


            Fantastyka jest bezwartościowa. Otóż to. Ileż razy słyszałam „rany, a ty znów z tą fantastyką”. I jestem pewna, że wielu miłośników tego gatunku osiągnęło etap, w którym na pytanie o książki ucinają krótko – „lubię fantastykę” i z niewzruszonym wyrazem twarzy dają przebrzmieć wszelkim jękom o tym, jak bardzo beznadziejny to wybór. A wartości, które przekazuje fantastyka? Są tak epickie, że można o nich gadać godzinami. Gdyby tylko ktoś chciał posłuchać.


            CDN.

20 komentarzy:

  1. Ciekawy temat, bardzo dobrze i mądrze dobrane argumenty. Nie lubię typowej fantastyki, nie przekonam się do niej, ale chętnie poczytam i dowiem się czegoś nowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaak. Nie da się zaprzeczyć, że często można usłyszeć takie stereotypy. Z drugiej strony, myślę, że fantastyka powoli zaczyna wychodzić z tej niewygodnej i niesprawiedliwej niszy, o czym świadczyć może popularność tego typu książek na blogach, duża ilość filmów czy popularność konwentów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post, masz talent dziennikarski :D Ja fantastykę uwielbiam i czytam ją właśnie dlatego, że wszystko w niej jest nienormalne. Po co mam czytać o tym, co dzieje się obok mnie, kiedy mogę przenieść się do innego świata i zwalczać potwory?
    Bardzo zabolało mnie, kiedy pewna nauczycielka powiedziała mi, że "da mi taką mądrzejszą książkę" na widok mnie czytającej fantastykę. Oferowała mi książkę, która wcale mnie nie interesowała i twierdziła, że książki, które czytam są głupie. To mnie zraziło do tej nauczycielki.
    Denerwujący też jest fakt, że większość ludzi z fantastyką typu s-f lub po prostu taką, w której bohaterowie się zabijają i leje się krew (jak np. "Gra o Tron) kojarzy z facetami. Widzą cię na ławce z, powiedzmy "Assasin's Creed" w ręku i mówią "A to nie książka dla chłopaków?", a przecież w grę, na której powstała ta seria grają też dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę przykre, że nawet nauczyciele zrażają do czytania! I w dodatku posługują się takimi utartymi schematami, mimo, że mają edukować, oświecać młodzież!

      To też prawda, napisałaś o kolejnym stereotypie: czyta fantastykę? Na pewno jest "chłopczycą".

      Usuń
  4. Bardzo fajny post! Ja fantastykę lubię dlatego, że jest mocno oderwana od rzeczywistości i tak naprawdę są to nieco podrasowane bajki. Jestem więc dzieckiem... i wciąż chcę nim pozostać, jeśli o taką literaturę chodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że poruszyłaś ten temat.
    Ciekawi mnie ciąg dalszy rozważań!

    Powiem szczerze, nigdy nie spotkałam się z jakimiś wątami na temat fantastyki. Czytam ją chętnie, bo to niesamowita przygoda - i niezwykle rozwija wyobraźnię! Dla mnie jest to równie dobry (i potrzebny) gatunek literacki jak wszystkie inne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny tekst, popisałaś się lekkością pióra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam twój post , ale nie wiem o czym myślałam jak go kometowałam ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie to napisałaś - zgadzam się z Tobą! Z bólem przyznaję, że miałam kiedyś takie stereotypowe wyobrażenie o fantastyce. Na zasadzie - fantasy to głupia sieczka z krasnoludami i elfami w tle, a sci-fi to durnoty o kosmitach atakujących Amerykę. Na szczęście mój T. polecił mi kilka tytułów, które zmieniły moje podejście do fantastyki o 180 stopni - i jestem mu wdzięczna, bo odkryłam wielki, czytelniczy świat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście nie przepadam za fantastyką, czasem owszem zdarza się, że przeczytam coś z tej dziedziny, ale nie spotkałam się jeszcze z takimi stereotypami...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. W dodatku fantastyka to idealny gatunek dla współczesnego kina. Bogactwo efektów specjalnych i krain, które można pokochać na zabój!

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że ludzie często mylą fantastykę z romansami fantasy, a to zupełnie co innego i o ile do fanatastyki takiej tolkienowskiej nic nie mam, a wręcz ją uwielbiam, to te wszystkie marne "paranormal romance" mnie po prostu trybią swoją głupotą i zerowym przekazem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałem "Wiedźmina" i jakoś na razie nie obrosłem mchem i nie zacząłem używać głuchych krzyków, żeby wydrzeć z rąk mojej mamy śniadanie. Wszystko jest ze mną w porządku, ba, też byłem niejako w obozie przeciwników, a teraz zaczytuję się w "Wiedźminie".

    OdpowiedzUsuń
  13. Bez fantastyki wyobraźnie vyłaby o wiele uboższa.. dlatego tak ją kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy nie jest tak, że podobne stereotypy często głoszą osoby w średnim wieku? Mój polonista (ok. 45-50 lat) też kiedyś zwrócił uwagę jednej z dziewczyn, że mogłaby już zacząć czytać dojrzalsze książki (akurat czytała "Magiczną gondolę").
    Niektóre powieści chyba już zdobyły uznanie tych "przeciwników fantastyki", ale są to głównie dzieła Lema, Tolkiena, "Diuna" itp. Jak się czyta coś mniej znanego/z kolorową okładką albo elfem w tytule, można się spotkać z oskarżeniami o niedojrzałość i brak gustu. Niestety.

    PS Bardzo fajny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny post, znam te problemy z doświadczenia :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mądrze napisane i zdecydowanie popieram. Fantastyka może uczyć, a mnie nauczyła wiele. Nie przepadam za typowymi obyczajówkami - ani jeśli chodzi o książki, ani o filmy. Po prostu nie czuję się w tym ,,jak u siebie", a fantastyka czy science fiction daje mi pewnego rodzaju swobodę, wolność, brak ograniczeń.

    Sama prowadzę bloga o tematyce fantasy, jak masz ochotę, serdecznie zapraszam ;)

    http://world-chinese-rat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe,
    ale przyznam z ręką na sercu, że jestem dziwakiem nabijającym kolejne lvl w grach :3 i dobrze mi z tym!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga