sobota, 19 lipca 2014

"Mort" Terry Pratchett

„Kiedy Stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.”

            Terry Pratchett po raz kolejny pokazuje, że jest mistrzem w swoim fachu, a Świat Dysku opisuje w taki sposób, jakby nie tyle go wymyślił, ile po prostu… mieszkał tam od zawsze.

            Śmierć jest moją ulubioną postacią ze Świata Dysku. Nic więc dziwnego, że najpierw sięgam po te książki, w których ów niesforny Mroczny Żniwiarz gra pierwsze skrzypce. W Morcie Śmierć zyskuje adepta, którego ma przyuczyć do… wykonywania swojego zawodu. Jak tytułowy Mort spisze się w tej roli?


            Kiedy zaczynałam przygodę z twórczością Pratchetta, zniechęciła mnie ilość absurdu i zaskakującego (by nie rzec – głupkowatego) poczucia humoru. Teraz moje postrzeganie książek o Świecie Dysku zmieniło się o 180 stopni. Z niecierpliwością przerzucam kolejne strony (w przenośni; tak naprawdę czytam ebooki, bo mała czcionka w polskim wydaniu mnie zniechęca) i cały czas chcę więcej – więcej obcowania z nietuzinkowym stylem Pratchetta.

            Mort był dla mnie kolejną trafioną pozycją, kolejnym dowodem na to, że fantastyka jest „moim” gatunkiem. Zachwyca mnie styl tego autora, tak oryginalny, że nie da się go pomylić z żadnym innym. Pod płaszczykiem żartów i opisywania Świata Dysku w ironiczny, czasem wręcz drwiący sposób, Pratchett przekazuje czytelnikowi coś więcej. Czasem jego uwagi są tak trafne, że dziwię się, czemu nie przyszło mi to wcześniej do głowy. Uważam, że książki ze Świata Dysku, mimo że pokręcone i wyglądające tak, jakby były pisane na twardych narkotykach, niosą w sobie mądrość. I to nie taką, która narzuca się nam, a my z przekory od razu ją odrzucamy. Mądrość tych książek jest podawana tak subtelnie, że czytelnik sam musi ją wychwycić, a wiadomo – chętniej przyjmujemy coś, na co sami wpadliśmy.

            Nie wiem, czy jest to dobra książka dla osób zaczynających przygodę z fantastyką. Świat przedstawiony jest tak barwny, abstrakcyjny i często absurdalny, że można poczuć się zagubionym. Jednak osobom, które znają już „kawałek fantastyki” i zastanawiają się nad przeczytaniem Pratchetta polecam… przestać się zastanawiać i zacząć czytać.

            Na koniec cytat Śmierci, bohatera wykreowanego w świetny sposób. Jego starania, by zrozumieć ludzi były urocze. Postrzegał świat zupełnie inaczej niż ludzie i to pozwalało czytelnikowi otworzyć oczy na niektóre istotne sprawy. Na przykład na to, że czas się nie liczy. Interesujące, prawda?


            „GDZIE POJAWIŁA SIĘ PIERWSZA PIERWOTNA KOMÓRKA, TAM I JA SIĘ POJAWIŁEM. KIEDY OSTATNIE ŻYCIE CZOŁGAĆ SIĘ BĘDZIE POD STYGNĄCYMI GWIAZDAMI, TAM I JA BĘDĘ.”


*

9 komentarzy:

  1. Też uwielbiam cykl o Śmierci :) Na dobrą sprawę od niego zaczęłam kolekcjonowanie powieści Pratchetta :)
    Ale podpowiedz mi, bo już nie pamiętam, czy to w tej części Śmierć chciał się "zaprzyjaźnić" ze wszystkimi butelkami w barze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. :D I próbował być pijany. :D

      Usuń
  2. Terry Pratchett to mój ulubiony autor, mistrz nad mistrzami. "Mort" był jedną z pierwszych poznanych przeze mnie książek i mam do niego wiele sentymentu. Poznając dalsze części cyklu u Śmierci i dowiadując się tego, co Pratchett wymyślił, czasem ma się ochotę go udusić. ;) Z całego Świata Dysku zostało mi do odkrycia jedynie kilka książek i dlatego trochę się z tym ociągam, bo nie chcę już kończyć z nim swojej przygody... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak się złożyło, że dawno już nie czytałam Pratchetta, choć go lubię. Muszę kiedyś powrócić do Świata Dysku :) I również moim ulubionym bohaterem jest Śmierć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się fajna. Może się skuszę ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakos nie mogę się przekonać do książek tego autora. Mam wrażenie, że to lektury bardziej dla dzieci i młodzieży. A może to wina tych okropnych okładek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moim zdaniem okładki są przepiękne! :) Absolutnie nie uważam, żeby był to lektury typowo dla młodzieży, a już na pewno nie dla dzieci. ;)

      Usuń
  6. Nie czytałam nic tego autora, ale moja znajoma go uwielbia i pochłania jego książki. Ciągle mnie namawia, ale jakoś nie mogę się zebrać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Autora znam, ale nic nie czytałam, jedną książkę jego mam w domu, liczę na to, że uda mi się z nią zapoznać i Świat Dysku porwie mnie tak jak Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga