niedziela, 1 czerwca 2014

"Alicja i lustro zombi" Gena Showalter


*

            Kiedy tylko dowiedziałam się o premierze drugiej części „Kronik Białego Królika” wiedziałam, że muszę, muszę, muszę ją przeczytać. Kiedy książka do mnie dotarła, a ja już zakochałam się po uszy w pięknej okładce, zrobiłam coś, co trudno nazwać czytaniem. Wchłonęłam tę książkę szybciej niż tytułowe zombi pożerają ludzkie dusze.

            Pierwsza część zapadła mi w pamięć mimo schematyczności i odgrzewania znanych wszystkim tematów. Alicja i jej przyjaciele stali mi się bliscy i wiedziałam, że muszę dowiedzieć się, co wydarzyło się dalej. Było warto, bowiem druga część wnosi powiew świeżości, oryginalności i przede wszystkim akcję pędzącą na złamanie karku.


            Podczas walki z zombi jeden z zabójców zostaje ugryziony, a później… gryzie Alicję, która stara się mu pomóc. Czy to oznacza dla głównej bohaterki kłopoty? Nie jest pewna, ale kiedy jej odbicie w lustrze porusza się niezależnie od niej, a pod oczami pojawiają się sińce jak u zombi, wie, że zaczynają się problemy… Tym bardziej, że Cole, człowiek najbliższy jej sercu, postanawia odejść.

            Zawsze istnieje obawa, że następne tomy serii są pisane na siłę, aby ci, którym spodobała się pierwsza część, kupili następne. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Mam wrażenie, że autorka rozwinęła skrzydła i wykorzystała wszystkie swe umiejętności, aby zapewnić czytelnikowi parę godzin świetnej rozrywki. Pomaga w tym swobodny, lekki styl, dość prosty, ale w powieści młodzieżowej nie uważam tego za wadę. Te cechy sprawiają, że książkę można czytać szybciej, co dla mnie było dużym plusem, bo koniecznie chciałam wiedzieć, co się wydarzy za chwilę.

            Alicja i lustro zombi to niewymagająca, przewidywalna, ale przesympatyczna powieść dla nastolatek. Dzięki niej jeszcze bardziej polubiłam główną bohaterkę oraz jej przyjaciół i z zapartym tchem śledziłam ich przygody, trzymając kciuki za ich powodzenie. Jeśli szukacie młodzieżówki, która wciągnie Was od pierwszej strony i utrzyma w napięciu do ostatniego słowa, seria Kroniki Białego Królika to coś dla Was.


            Polecam tę serię każdemu miłośnikowi powieści młodzieżowych z wątkiem paranormalnym. Jeśli dodatkowo lubicie, kiedy większą część historii pochłania wątek miłosny, na pewno tym bardziej spodoba się Wam powieść Geny Showalter. Cieszy mnie, że autorka poprzez prostą i przyjemną powieść przekazuje młodemu czytelnikowi wartości, którymi warto kierować się w życiu. Lojalność wobec przyjaciół, odwaga i miłość w prawdziwym znaczeniu tego słowa – bardzo łatwo dostrzec, że wśród znajomych Alicji te wartości są ważne. Myślę, że Alicja i lustro zombi to bardzo udana kontynuacja, a cała seria zasługuje na uwagę nastolatek. 

*

Za możliwość spędzenia czasu z Alicją i jej przyjaciółmi dziękuję serdecznie wydawnictwu!



21 komentarzy:

  1. Nie, nie ciągnie mnie za bardzo do tej serii. Nie lubię przewidywalnych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka czeka już na mojej półce, więc pewnie wkrótce po nią sięgnę ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze sięgnąć po tę serię! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę ją kupić! Po pierwszej części wiedziałam, że pragnę więcej, ale po przeczytaniu twojej recenzji, nawet moje ciało reaguje dreszczami na ten pomysł, w pozytywnym sensie. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dalej nie mogę pojąć jak można było do Alicji zaprosić zombiaki ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę i serię znam tylko ze słyszenia i zastanawia mnie, czy są w niej jakieś nawiązania do "Alicji w Krainie Czarów" i "A. po drugiej stronie lustra" (jeśli tak, to jak duże?), czy może zbieżność imion głównych bohaterek jest przypadkowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest przypadkowa, ale podobieństwa nie są zbyt duże. :)

      Usuń
    2. To trochę szkoda, bo liczyłam, że to będzie mocno inspirowane książkami Lewisa Carrolla - taka masakra zombie w Krainie Czarów ;D
      Z drugiej strony o "Dumie i uprzedzeniu i zombie", które dużo mają odniesień do oryginału Jane Austen raczej mało pochlebne rzeczy czytałam, więc z tymi podobieństwami nigdy nie wiadomo...

      Usuń
    3. "Duma i uprzedzenie i zombie" - do połowy nie potrafiłam się "wczytać", później jakoś poszło. Lepsza, według mnie, jest "Opowieść zombilijna.(http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2013/10/pada-trup-pada-trup-dzwonia-dzwonki-san.html). "Przedwiośnia" z żywymi trupami w roli głównej nie miałam okazji jeszcze czytać.

      Usuń
  7. Jestem właśnie w trakcie czytania pierwszej części i szaleństwa nie ma, ale po kontynuacje chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy tom mi się nie podobał, dlatego za przewidywalną kontynuację losów Alicji podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z czystej przekory przeczytałam :)

      Usuń
  9. Mój komentarz się nie załadował, a byłam tu pierwsza ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas po głowie chodzi mi ta książka, nie długo sięgnę po pierwszą część, a później po drugą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem dlaczego ale nie mam ochoty na ten tytuł. Nawet pierwsza część jakoś szczególnie mnie nie zainteresowała, chociaż fabuła ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie wiem... pierwsza część zawiodła mnie na całej linii, więc do drugiej nie jestem pozytywnie nastawiona, ale jeśli kiedyś trafi w moje ręce, to czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsza część mi się podobała, więc teraz poluję na drugą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również czytałam pierwszą część i jeżeli tylko będę miała okazję przeczytam kolejny :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga