niedziela, 30 marca 2014

"Charlie" Stephen Chbosky

            „Drogi Przyjacielu!
            Skończyłem Zabić drozda. Teraz to jest moja najbardziej ulubiona książka ze wszystkich książek, które czytałem. Zawsze tak uważam, zanim nie przeczytam następnej.”

            Bez długich wstępów – takiej powieści młodzieżowej mi brakowało.

            Tytułowy Charlie to piętnastolatek, który pisze listy o swoim życiu. Właśnie z nich składa się ta książka. Charlie to uważny obserwator i wrażliwy człowiek, szczery w swoich działaniach, przez co czasem wprawia otoczenie w zakłopotanie. O czym może pisać nastolatek? O książkach, które czyta, o wspomnieniach, ale też o narkotykach i tajemnicach, które czasem go przerastają.


            Książkę przeczytałam z dwóch powodów, którymi zwykle się nie kieruję. Lubię sama decydować, co przeczytam, ale tym razem zaufałam opinii Mai (link do jej recenzji) i mojej koleżanki ze studiów. Cieszę się, że dzięki nim miałam okazję poznać tę historię, bo w masie zwyczajnych młodzieżówek Charlie wyróżnia się niezwykłą treścią – choć okładka jest paskudna. Lepiej jednak tak, niż odwrotnie, prawda?

            Ujęła mnie przede wszystkim wrażliwość głównego bohatera. Dziś nieczęsto zdarza się, by ktoś tak otwarcie i szczerze mówił o swoich emocjach. Nieczęsto zdarza się, by ktoś tak dużą uwagę zwracał na potrzeby innych. To nie jest typowa historia o silnym bohaterze, najlepszym pod każdym względem. Charlie jest zagubiony, zdezorientowany, często też przestraszony – czyli taki, jakim często czuje się zwykły nastolatek, choć większość woli o tym nie mówić. W Charliem z łatwością można odnaleźć bratnią duszę. Dzięki niemu można poczuć się lepiej, i to wcale nie dlatego, że ktoś ma gorzej od nas, tylko dzięki świadomości, że nie jesteśmy odosobnieni, nawet, jeśli tak się czujemy.

            „Czasami wydaje mi się, że mnóstwo ludzi widziało już wcześniej ten śnieg. Tak jak myślę, że mnóstwo ludzi przeczytało wcześniej te książki. I słuchało tych piosenek. Zastanawiam się, jak czują się dzisiejszej nocy.”

            Nie potrafię wskazać ani jednej wady tej książki. Język jest świetnie dobrany, zupełnie, jakby te listy naprawdę pisał nastolatek, w tej chwili przeżywający wszystkie uczucia, które przelewa na papier. Bywały chwile, kiedy miałam ochotę pomóc Charliemu, bo jego dziecięca naiwność czasem prowadziła do różnych ryzykownych sytuacji. Nie irytował mnie jednak w ogóle. Czytanie o emocjach tak czystych, prawdziwych i dziecinnie prostych było czymś… pięknym. Pomyślałam, że chciałabym tak pisać i chciałabym tak jak on odczuwać emocje. Bez zbędnego analizowania, po prostu robić to, co podpowiada serce.

            Wiem, że okładka jest zniechęcająca, ale polecam Wam gorąco tę książkę. Nie jest długa, większość z Was pewnie przeczyta ją w dwa wieczory. Ale myślę, że nieprędko ją zapomnicie. Tak jak ja, będziecie myśleć o tej historii, przeżywać ją jeszcze przez parę dni i tęsknić za Charliem. Ale czyż nie takie książki są najlepsze?

*

Wyzwania: Książkowe podróże

*

Ta recenzja zdobyła nagrodę pierwszego stopnia 
w konkursie Matrasa - Majowe recenzje!

10 komentarzy:

  1. Takie książki lubię jak najbardziej, więc postaram się o niej pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę się za nią rozglądać :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym kupić tę książkę.
    Ale uważam, że okładka jest paskudna - amerykańska o wiele ładniejsza, no i dlaczego Charlie? Nie można jej było nazwać bardziej tajemniczo?

    OdpowiedzUsuń
  4. "Charlie" to pierwsza recenzowana przeze mnie książka na blogu i miło ją wspominam :) tak jak Ty nie znalazłam żadnych minusów, a Charlie również ujął mnie swoją wrażliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i jakoś nie byłam zachwycona szczerze powiedziawszy ;/ Książki w styl "Pamiętnika narkomanki" to nie moja bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie uczuciowe książki, o których się jeszcze myśli po ich zakończeniu. Moim zdaniem okładka jest taka średnia, ale jeszcze nie tragiczna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam na tę książkę ochotę od dawna, jestem również ciekawa ekranizacji. Książka bez wad - hm, to brzmi zachęcająco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzalam dośc dawno film na podstawie tej ksiazki, ktory byl swietny. Nie wiedzialam, przedtem, ze jest zrobiony na podstawie ksiazcki. Juz teraz ide na strone mojej najblizszej ksiegarni i bede szukac tej ksiazki!
    Dzieki ze mi o niej przypomnialas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka jest fantastyczna, moim zdaniem. Podobnie jak film.
    To jedna z tych pozycji, które na długo zapadają w pamięć i zmieniają samego czytelnika, a nie tylko przelatują przed oczami i nic nie znaczą. One zostają gdzieś we wnętrzu na długo. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga