niedziela, 9 lutego 2014

"Wiedźmikołaj" Terry Pratchett

            „TO RZECZY, W KTÓRE WIERZYSZ CZYNIĄ CIĘ CZŁOWIEKIEM.”

            Co tu dużo mówić – zakochałam się w twórczości Pratchetta! A żegnając zimę, przeczytałam typowo zimową historię – o Wiedźmikołaju, który rozwoziłby prezenty w dzień Strzeżenia Wiedźm, gdyby nie…

            Skoro Wiedźmikołaj jest niedysponowany, ktoś powinien go zastąpić. Myślicie, że zatrudnienie Śmierci do roznoszenia prezentów to dobry pomysł? W tej książce jednak spotkamy dużo więcej wydarzeń, bo akcja u Pratchetta ma tempo wprost zabójcze. Obok Śmierci ze sztuczną brodą i nieodłącznym „HO. HO. HO.” mamy też: leczenie największego kaca na świecie, wyganianie potworów spod łóżka pogrzebaczem i kruka z zamiłowaniem do gałek ocznych. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? Autor jest geniuszem – połączył te wszystkie elementy w taki sposób, że zamiast totalnego chaosu wyszła świetna zabawa.


            Pratchett jest autorem powszechnie znanym i lubianym. Ja do jego twórczości przekonałam się dopiero niedawno, za sprawą Równoumagicznienia. O ile dawniej zastanawiałam się, co wszyscy widzą w tym Pratchecie, o tyle teraz cieszę się, że napisał on tyle książek. Wiedźmikołaj miał dla mnie działanie silnie relaksacyjne – kiedy sięgałam po tę książkę zła albo smutna, wystarczyło kilkanaście minut i złe emocje mijały, a ja uspokajałam się i odprężałam. Chętnie sprawdzę, czy pozostałe książki tego autora również mają takie czarodziejskie właściwości. ;)

            W tej części opowieści ze Świata Dysku dużą rolę odgrywa Śmierć, co bardzo mnie ucieszyło, bo wprost uwielbiam tę postać! Ta książka tylko pogłębiła owo odczucie. Lubię aurę stworzoną wokół Śmierci, jego wypowiedzi, nieodmiennie pisane wielkimi literami i poczucie humoru przeplatające się z ważnymi i mądrymi słowami. Śmierć zdecydowanie zasługuje na uwielbienie czytelników!

            Książki Pratchetta to nie są wcale głupawe, fantastyczne historyjki dla młodzieży. W jego powieściach absurd i humor współistnieją z dużo ważniejszymi przesłaniami. Zawsze bardzo skupiam się na lekturze książek tego autora, by nie pominąć ani jednego śmiesznego tekstu lub tak trafnego, że przez chwilę siedzę i po prostu nad nim rozmyślam. Lubię to połączenie śmiechu i refleksji.

            Z Wiedźmikołajem było tak, że niektóre wątki uwielbiałam, inne trochę mi się dłużyły. I choć w końcu, jakimś cudem wszystkie okazały się ważne i zależne od siebie, nie potrafiłam pozbyć się uczucia znużenia, kiedy Śmierć schodził ze sceny i akcja przenosiła się na Uniwersytet. To jedna, jedyna wada tej książki.

            A poza tym? Dla mnie rewelacja. Na pewno przeczytam jeszcze niejedną powieść pióra Pratchetta. Jego pomysły zaskakują – czasem prostotą, czasem absurdem, czasem mądrością. Ale zwykle wszystkim po trochu. Do Świata Dysku się po prostu tęskni i bardzo chce się tam wracać.


            „Słusznie jest cieszyć się z tego, co się ma. Ale trzeba najpierw coś mieć, żeby mieć się z czego cieszyć. To bez sensu cieszyć się, że nie ma się niczego”.

*

W ramach wyzwania: Czytam fantastykę oraz Ocalić od zapomnienia.

13 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie samą osobom autora, koniecznie muszę przyjrzec sie jego ksiazka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już z rok nie czytałem książki Pratchetta, muszę koniecznie po coś ze Świata Dysku sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wreszcie "zapoznać się" z autorem

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tym autorze, ale do tej pory nie zapoznawałam się z jego twórczością. Koniecznie muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wygląda bardzo ciekawie, widać, że autor miał od początku pomysł na kreację tej fabuły. I, z tego co napisałaś, nie zepsuł tego stylem albo przesadą.
    Nie wiem, czy to mój gust, ale wydaje się być w porządku! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam jego książek, jakoś nie mogę się przełamać. Co do wyzwania, to odsłona lutowa tutaj - http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/2014/02/ocalic-od-zapomnienia-luty.html I właśnie tu proszę o linki do recenzji :) Jeśli możesz to prześlij mi ten link jeszcze raz, żeby potem nie było zamieszania i żebym nie przeoczyła tej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zaintrygowałaś powyższą recenzją, chyba muszę i jak poszukać takiego tytułu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pratchett jeszcze przede mną, ale coś czuję, że muszę to szybko nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś nominowana do L.B.A. Więcej u mnie ;)
    leonka-to-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Pratchett moim mistrzem. A póki co "Wiedźmikołaj" jest najlepszą jego pozycją, na którą trafiłam. Uwielbiam Śmierć, Śmierć jest świetny! Niektórzy twierdzą, że stylem Pratchett'a można się przejeść, ale ja im nie wierzę :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Pratchett jest najzwyczajniej o ligę wyżej od każdego autora, może poza Tolkienem. Jego język, styl, umiejętność prowadzenia akcji- mistrzostwo świata

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga