poniedziałek, 3 lutego 2014

"Chiny? Dlaczego nie..." Anna Karpa, Katarzyna Karpa

               Postanowiłam sięgnąć po tę książkę mimo, że ani Azja ani Chiny to, mówiąc delikatnie, nie jest moje ulubione miejsce na Ziemi. Byłam raczej sceptycznie nastawiona do odmiennej kultury i – zdawałoby się – dziwacznych zwyczajów. Czemu zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę? Tytuł mówi sam za siebie – dlaczego nie? Dzięki takim książkom czuję się bogatsza o pewną wiedzę i czyjeś doświadczenie.

            Anna i Katarzyna Karpa – matka i córka, postanowiły wyruszyć do Chin i zwiedzić je nieco inaczej – bez biura podróży, czy sztywnego planu trasy. Bazowały na zaufaniu do nieznanych ludzi i chęci przeżycia przygody.

            Osobiście podziwiam autorki, bo sama nie wybrałabym się do tak odmiennego kraju bez znajomości języka, zwyczajów, albo bez kogoś, kto czuwałby nad przebiegiem wyprawy. Dla mnie byłyby to dwa tygodnie nerwów. Autorki zaś przeżyły dwa tygodnie fascynujących chwil. To trochę utarło mi nosa pokazując, że bezpodstawnie wyrobiłam sobie o Chinach złe zdanie i że jestem straszną pesymistką.


            Autorki korzystając z Couchsurfingu poznały osoby mieszkające w Chinach. Nocowały u nich, jadły potrawy przygotowywane przez gospodarzy i chłonęły prawdziwie chińską rzeczywistość – nie tą, którą przedstawiają przewodniki. Autorki opisują zabawne sytuacje związane z pokonywaniem bariery językowej oraz niezwykłe zwyczaje i przesądy Chińczyków. Gdyby zamiast podręczników do geografii wprowadzono tego typu lektury, można by zaszczepić miłość do podróży i chęć odkrywania świata.

            Parę minusów jednak się znalazło. Przede wszystkim kilka rzucających się w oczy błędów – niedociągnięć ze strony korektora. Było to tym bardziej irytujące, że książka jest bardzo krótka i czyta się ją błyskawicznie, a nad błędami zatrzymywałam się na chwilę i przyglądałam z każdej strony zastanawiając się, czy to naprawdę błąd, czy przesadzam. Najbardziej przykuło moją uwagę sformułowanie „dalej kontynuować”…

            Nie zawsze pochwalałam też zachowanie autorek. Moim zdaniem nie miały one prawa zachowywać zdjęcia, które zrobiły nie życzącej sobie tego Chince, a już na pewno nie powinny umieszczać go w książce – nawet, jeśli nie widać twarzy. Niestety, z mojej strony duży minus za taki brak kultury i poszanowania czyjejś decyzji.

            Wycieczka po Chinach odbywała się błyskawicznie, a ja chłonęłam nowe, nieznane miejsca, jakbym była tam naprawdę. Opisy są tak skonstruowane, że można się poczuć jak trzeci członek wyprawy. Trochę brakowało mi jednak opisów osobistych odczuć autorek. Myślę, że książka wiele by na tym zyskała.

            Cóż dodać? Chętnie przeczytałabym takie niedługie historie z nietypowych odwiedzin w innych krajach. Może wydawnictwo pomyślałoby nad jakąś serią? Uważam, że to byłby rewelacyjny pomysł – poznawanie różnych zakątków świata z punktu widzenia obcokrajowców, którzy poznali odmienną kulturę z bliska. Tak, jak zrobiły to autorki tej powieści.


            Komu polecam? Ciekawym świata, osobom zainteresowanym Couchsurfingiem, albo po prostu Chinami lub Azją. Piękna okładka zachęca, by zapoznać się z zawartością – niekulturalnie by było odmówić. ;)

*

Książka zalicza się do wyzwania: Książkowe podróże

*

A za możliwość jej przeczytania dziękuję wydawnictwu Novae Res!

17 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytać o obcych kulturach :D
    A szczególnie o obcych kulturach z punktu widzenia Polaków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię za bardzo tego typu powieści, nie są dla mnie :) Ale Tobie gratuluję, że się przełamałaś i jednak sięgnęłaś po powieść, której tematyka Cię nie interesowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię opowieści o innych krajach, tym bardziej, że tutaj autorki opisują swoją przygodę z perspektywy zwykłych osób. Okładka jest cudowna! A to że zdjęcie Chinki zostało wykorzystane wbrew jej zgody... jeśli jest się fotografem to trzeba pytać o zgodę ludzi, jeśli jej nie wyrażają, to po prostu zapomina się o sprawie i zdjęcie zostawia dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. To bogate doświadczenie dla duszy i umysłu przeczytać taką książkę o podróży i przygodach. Naprawdę odważne kobiety! że się nie bały tak w obcy świat same... Z chęcią bym przeczytała tę książkę o Chinach i chińskich obyczajach.

    http://recenzjeami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć nie za bardzo wpisuje się w moje gusta, narobiłaś mi na nią ochoty

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie za bardzo przepadam za takimi książkami, więc tym razem raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytuję tego typu powieści, ale również podziwiam autorki za odwagę, no i zazdroszczę im przeżycia takiej spontanicznej wyprawy. Couchsurfing to ekstra sprawa- jak widać można się załapać na wycieczkę do zupełnie innego świata...
    Fajnie, że zauważyłaś też jakieś plusy i nie omieszkałaś ich opisać. Też nie lubię błędów, bo się zastanawiam, czy to była zwykła pomyłka, czy według autora takk by było poprawnie...
    Kocham Twoje recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co prawda nie przepadam za tego typu książkami, ale myślę, że chyba bym się na powyższy tytuł skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nie będzie mi po drodze z tą pozycją. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale przecież: "kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić swoje marzenie..." wszystko jest na wyciągnięcie ręki - trzeba ją tylko wyciągnąć...
    pozdrowienia od autorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) I czekam na historie z podróży po innych krajach. :)

      Usuń
    2. W zanadrzu mamy relację z wyprawy do Kambodży, Laosu i Tajlandii oraz wypad do Macedonii przez Bułgarię, Rumunię i Ukrainę, a także szalony przejazd rowerowy przez Południową Szwecję, Danię i Niemcy...

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że się ukażą? :)

      Usuń
  11. Nie lubię książek, które naszpikowane są błędami... No ale cóż.
    Czytałam kiedyś sporo podobnych książek, może i na tę się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A nawet mnie zainteresowała ta książka, jestem ciekawy jak wygląda couchsurfig w Chinach!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie książki, dlatego chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fotograficzne uzupełnienie lektury znajduje się tutaj: https://plus.google.com/photos/117304955508268632988/albums/5358228524550462945

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga