piątek, 22 listopada 2013

Omnomnomnomnom

Czyli - przekonałam się do ebooków i jestem zachwycona!
A wszystko za sprawą Ludzkiej Sokowirówki i jej posta o czytnikach - hopsa.

Jeszcze parę miesięcy temu byłam zagorzałym przeciwnikiem ebooków. Na dodatek raczej stronię od różnych elektronicznych "wynalazków". Kiedy jednak zaczęłam dojeżdżać na studia, pomyślałam, że oszczędzę dzięki czytnikowi sporo miejsca w plecaku. 

Co prawda czytam dopiero pierwszą książkę w takiej formie ("Więzy krwi" Kossakowskiej), ale już teraz mogę powiedzieć, że będę czytać ebooki na okrągło. Z książkami często miałam ten problem, że było mi niewygodnie. Czytając na świeżym powietrzu musiałam przytrzymywać strony, które podwiewał wiatr, leżąc w łóżku musiałam przytrzymywać książkę, żeby się nie zamykała. Teraz mogę zwinąć się w chińskie osiem, a i tak widzę tekst (a nawet ustawiam wielkość czcionki). 

Dodatkowo ogromną zaletą jest dla mnie funkcja e-papieru, imitującego strony prawdziwej książki. No i oszczędność - na dłuższą metę - pieniędzy oraz miejsca. Poza tym osobiście czyta mi się znacznie szybciej ebooka niż tradycyjną książkę. Zapewne jest to kwestia dopasowania czcionki i wygody.

Temat ebooków na pewno pojawi się jeszcze w Blogowych Dyskusjach. Co sądzicie o takiej formie lektury? Jesteście za, czy przeciw? :)



Moje ułatwiające życie urządzenie. ;)

13 komentarzy:

  1. To 4 czy 5?
    Będziesz zadowolona z tego cacka, oj będziesz! Ja nie byłam jakąś wielką przeciwniczką e-booków, ale nie sądziłam, że czytnik to taka wygoda! Posiadam Kindle 4, jest rewelacyjny. Również szybciej czytam na nim niż książkę papierową, a i wygoda większa! Jestem skłonna stwierdzić, że bardziej podoba mi się takie czytanie niż tradycyjne. Ale z papierowych nie rezygnuję, co to to nie :)
    Daj znać za jakiś czas, czy nadal jesteś nim zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5. :)
      Również nie przypuszczałam, że na czytniku będzie się tak dobrze czytało. I póki co, jestem na dobrej drodze, by podzielać Twój pogląd, jakoby ebooki czytało się lepiej niż tradycyjne książki. :)

      Ciekawi mnie, czy można na Kindlu odtworzyć komiksy?

      Usuń
  2. Ja nie jestem ich przeciwniczką, ale wolę książki papierowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ebooki na razie czytam na komputerze -siła wyższa pieniężna:) Sprzęcik uważam za przydatny i bardzo wygodny :) Przyjemnego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie, nie jestem przeciwniczką;) Ale mam tableta, nie czytnik, choć i tego się pewnie kiedyś dorobię;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam od czasu do czasu, jednak tradycyjna książka to mój numer 1.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żadnego czytam ebooki, raczej książki papierowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O to fajnie, ze się przekonałaś. Ja bym czytała ebooki gdyby mnie tak oczy bardzo potem nie bolały. No i pomimo tego bardzo jestem przywiązana do tradycyjnej formy książek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja rozumiem, że taki mały sprzęcik naprawdę ułatwia życie - mało zajmuję miejsca, może pomieścić więcej niż damska torebka, ale mimo wszystko nie jestem zwolenniczką. Ja muszę książkę czuć, tylko wtedy czuję, że czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdarzało mi się czytać ebooki, ale to sporadycznie. Jednak nie wyobrażam sobie, żebym miał tak czytać książkę za książką. Ja muszę mieć koniecznie kartki do przewracania i okładkę na którą mogę sobie patrzeć w każdej chwili :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się obawiałam, że przyzwyczajenia zwyciężą, ale okazało się, że czytnik jest lepszym wynalazkiem, niż sądziłam. :)

      Usuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga