czwartek, 24 października 2013

"I nagle wszystko się kończy" Krzysztof Bielecki

                „I nagle wszystko się kończy” – dosłownie. Kończą się pomysły na napisanie recenzji, a nawet posiadanie własnego zdania, bo ta książka, z wyglądu niepozorna, zdaje się mieć ambicje do poprzestawiania porządku świata.

                Książka Krzysztofa Bieleckiego to zbiór opowiadań. Trafić w nich można dosłownie na wszystko – od mężczyzny, który chce schudnąć, przez współczesną czarownicę i konne wyścigi, aż po złotego astronautę. Pozwólcie, że tym razem wyjątkowo nie będę przybliżać fabuły, bo naprawdę zajęłoby to mnóstwo czasu. Zresztą, pewnie i tak byście nie uwierzyli, co się w tej książce wyprawia…

                Patrzę na ten zbiór opowiadań z mieszanymi uczuciami. Mój początek lektury był nieudany – nie podoba mi się ani okładka, ani wstęp. Później jednak na scenę wkracza Chantelle, w wyjątkowo paskudny sposób starająca się spławić faceta przy barze (a może mówiła prawdę? Choć na jego miejscu wolałabym się o tym nie przekonywać). Oj tak, opowiadanie z Chantelle było świetne! Co chwilę unosiłam brwi ze zdumienia i stwierdziłam, że jeśli reszta opowiadań okaże się równie dobra, to autor musi być geniuszem.


                Niestety później bywało… różnie. Bardzo duża część opowiadań zmęczyła mnie i znudziła, a zaskakujące zakończenia stały się po prostu oklepaną normą, przez co raczej drażniły niż wywoływały pozytywne emocje. Poza tym, jako czytelnik, czuję się wykończona po lekturze tej książki. Nadążyć za wydarzeniami i… dziwactwem w niej zawartym to naprawdę wyczyn.

                Mimo wszystko, że będę miło wspominać tę pozycję. Język i styl autora jest dużo lepszy niż w wielu książkach wydawanych przez wydawnictwa i to zdobyło w moich oczach uznanie. (Bo musicie wiedzieć, że „I nagle wszystko się kończy” zostało wydane własnym nakładem, bez udziału żadnego wydawnictwa). To jeden z aspektów, które przemawiają za sięgnięciem po tę książkę – ciekawość, co takiego skłoniło ludzi, by wspólnymi siłami uzbierali kwotę potrzebną do wydania tego zbioru.

                Ponadto opowiadania autora uczą, lub przypominają nam o czymś ważnym. Pod tym względem jedno z nich - „Olimpiada” zasługuje na szczególną uwagę. Pod pozorem dziwnego, pokręconego zbioru opowiadań dostajemy do ręki garść przemyśleń, które są warte poznania i  napawają optymizmem.


                Muszę przyznać, że wyrażenie opinii o tej książce to naprawdę trudne zadanie. Ciężko jest potraktować wszystkie opowiadania jako ogół. Nie uważam tej książki za majstersztyk, za przejaw geniuszu, czy też niedoceniony bestseller. Fakt, jest niezła. Zgodzę się, że lepsza niż wiele innych. Doceniam oryginalność autora i pracę, jaką podjął. Niemniej książka nie wgniotła mnie w fotel, nie oczarowała ani nie przestawiła świata do góry nogami i myślę, że stosunkowo szybko o niej zapomnę. Zostawię jednak egzemplarz na półce, by za jakiś czas wrócić do paru opowiadań.


*


Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję autorowi!

7 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie, pomimo oklepanych zakończeń. Opowiadanie to jedna z najtrudniejszych form prozy (nie wiem czy dobrze to określiłam, ale wiadomo o co chodzi:)). Pokazać w tej krótkiej formie cały swój talent to nie lada sztuka. Tutaj nie ma miejsca na pomyłki, nudny dialog, co może zdarzyć się w najlepszej powieści. Dlatego też, jeżeli trafię na ten zbiór (poszukiwać intensywnie nie będę, skoro nie do końca przypadł Ci do gustu), to z chęcią sprawdzę, na własne oczy, jak autor się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w ogóle nie przepadam za opowiadaniami, więc sobie odpuszczę tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka, podobnie jak Tobie, nie przypadła mi do gustu, a fabuła też mnie za bardzo nie przekonuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam to uczucie. Recenzowałam sporo zbiorów opowiadań i muszę przyznac, że nie jest to łatwa rzecz. Co do tego zbioru, osobiście nie jestem zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna recenzja, która mnie zachęciła chętnie bym przeczytała taką dziwną książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha :D Widzę, że podobnie ją odebrałyśmy.. dziwna :D Ale godna polecania ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. fabuła mnie za bardzo nie zachęca, na razie nie mam chęci na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga