niedziela, 8 września 2013

PRZEDPREMIEROWO! "Presja" Mark Billingham



                Mark Billingham to z pewnością doświadczony autor powieści kryminalnych. Thrillery jego pióra trafiają na listy bestsellerów, a sam autor został uhonorowany nagrodą Sherlocka za postać Toma Thorne’a. Zresztą ten gliniarz doczekał się również serialu na podstawie powieści z jego udziałem. Jesteście ciekawi, co Billingham stworzył tym razem?
               
                Helen Weeks, z zawodu detektyw, przed pracą udaje się do małego sklepiku zupełnie tak, jak każdego innego ranka. Jednak ten dzień jest zdecydowanie daleki od rutyny. Zdesperowany właściciel sklepu bierze ją i jeszcze jednego klienta za zakładników, aby wymusić na policji znalezienie zabójcy swojego syna. Sklepikarz nie wierzy, by jego najmłodsze dziecko popełniło samobójstwo. Wszystko zależy teraz od tego, czy mężczyzna zdoła zapanować nad emocjami i czy policja trafi na jakiś warty uwagi trop. Detektyw Thorne angażuje się w sprawę, naginając przepisy, by jak najszybciej dociec prawdy, a niedoświadczona negocjatorka Sue odpowiada za życie dwojga zakładników. Bankier i detektyw. Na jedno z nich czeka zmartwiona partnerka, na drugie – maleńki synek. Uwięzieni mają nadzieję, że wycelowana w nich broń nie wystrzeli, policja poradzi sobie z sytuacją, a oni wkrótce wrócą do bliskich.


                „Presja” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marka Billinghama. Zauważyłam jednak, że napisał sporo innych powieści, które za granicą nie przeszły bez echa. Niepokorny detektyw Thorne, jak widać, przypadł Brytyjczykom do gustu. Jeśli chodzi o mnie, uważam „Presję” za całkiem  niezłą powieść, z którą można przyjemnie spędzić wolną chwilę, ale trochę brakuje jej do ideału.

                Sięgając po thriller chcę czuć przyspieszone bicie serca, z niepokojem odwracać każdą kolejną stronę i książkę czytać tak błyskawicznie, jakbym to ja była w niebezpieczeństwie. Chcę czuć dreszczyk emocji, którego w tej książce zdecydowanie zabrakło. To moim zdaniem największy minus. Co z tego, że fabuła jest oparta na oryginalnym pomyśle, skoro brakuje iskry, od której czytelnikowi robiłoby się gorąco? Zabrakło mi talentu autora do budowania napięcia, do droczenia się z czytelnikiem i wodzenia go za nos. Owszem, książka jest napisana… poprawnie i na tyle oryginalnie, by trafić na listy bestsellerów. Ale chyba sami wiecie, że prawdziwe perełki nie trafiają na pierwsze strony gazet.

                Postacie to kolejny element, do którego muszę się przyczepić. Zdziwiło mnie, że Thorne’a uznano za tak ciekawą postać, by dać mu nagrodę i nakręcić serial. Fakt, biorąc pod uwagę resztę kompanii wypadł chyba najciekawiej, ale powiedzmy sobie szczerze – czyż to nie oczywiste, że główny bohater będzie gliną z charakterem, a nie przestraszonym służbistą? Negocjatorka Sue okazała się taką ofermą, że jej przełożony musiał mieć nie lada poczucie humoru, pozwalając jej brać udział w akcji.

                Wierzcie lub nie, ale mimo wszystko książkę czytało mi się dobrze i całkiem przyjemnie. Rozdziały są dość krótkie, co nadaje lekturze rytm, a to akurat bardzo lubię. Ciekawiło mnie, jak rozwinie się akcja mimo, że rozwiązania okazywały się naciągane. Generalnie „Presję” czyta się nieźle. Czy ją polecam? Prawdę mówiąc nie wiem. Jeśli macie do wyboru czytanie tej książki lub patrzenie, jak trawa rośnie, to sięgnijcie jednak po książkę. Ale jeśli pod ręką macie coś świetnego i zastanawiacie się, czy nie odłożyć tego na rzecz „Presji”, to ani się ważcie.

*

Za egzemplarz serdecznie dziękuję G+J!

 

11 komentarzy:

  1. Owszem, perełki trafiają do gazet i jest o nich głośno - chociażby o wyśmienitym Nesbo :)

    Czytałam pierwszą książkę tego autora i zmęczył mnie wątek romansowy, również zabrakło tej iskry, o której piszesz. Pewnie przeczytać warto, wrażenia będą dobre, ale znajdą się książki lepiej skonstruowane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie sięgnę po tę książkę- już opis z okładki mnie zainteresował, Twoja recenzja jeszcze potwierdziła. A autora również nie znam- jednak wiem, że wydawnictwo G+J ma bardzo dobrych autorów.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się podobała, momentami bywało gorzej, jednak całość oceniam dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cos dla mnie, lubie takie historie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie czytałam, ale jak widzę mam ciekawsze książki na razie, więc może przeczytam, ale w późniejszym terminie..:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fabuła na początku nie jest zbytnio odkrywcza, czytam właśnie "Fałszywy krok" (też thriller) i mam go zamiar skończyć, a co dalej - zobaczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem molem książkowym i z pewnością zajrzę do książki
    Cieszę się,że znalazłam tego bloga i książkę
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już jedną pochlebną recenzję o tej książce i jak tylko znajdę czas to jej poszukam ;) Książki, nie recenzji ;)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś po nią sięgnę, aczkolwiek na razie mam dużo zaległych książek... Może kiedyś tam w przyszłości po nią sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej książce i raczej mnie do niej nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga