niedziela, 15 września 2013

"Dotyk Julii" Tahereh Mafi

„Cześć.
Świecie.
Zapomnisz mnie.”

Julia ma 17 lat, 4 ściany pokoju w zakładzie psychiatrycznym wokół siebie i 2 dłonie, których dotyk zabija. Zapisuje wszystko, co się dzieje w swoim dzienniczku. Pewnego dnia do jej celi przyprowadzają chłopaka. Od tej pory wszystko się zmienia. Cierpienie, samotność, wyalienowanie? Ale przecież istnieje też… Miłość, oddanie… dotyk.

„Dotyk Julii” to debiut Tahereh Mafi. Jest to powieść młodzieżowa utrzymana w narracji pierwszoosobowej. Autorka skupiła się głównie na emocjach i przeżyciach Julii, co bardzo mi odpowiadało. Lubię rozbudowane opisy dotyczące uczuć postaci. Dzięki nim bohaterowie stają się bliżsi, bo przecież czują zupełnie tak jak my. Wtedy już niewiele brakuje, by wyobrazić sobie, że żyją naprawdę.


Historia z antyutopią w tle, napisana wyjątkowym, charakterystycznym, zapadającym w pamięć stylem,  a w dodatku pełna rzadko spotykanej wrażliwości. Tak w skrócie można opisać „Dotyk Julii”. Dodajmy do tego lekkie pióro, wciągającą fabułę i postaci, które z miejsca znajdują sobie wygodne miejsce w naszym sercu i mamy pełny obraz tego, co ta powieść ma nam do zaoferowania. Mnie historia siedemnastolatki bardzo się spodobała. Początkowo walczyła o lepsze fascynacja stylem Tahereh Mafi i sceptyzm, ale wartka akcja kazała mi odłożyć na bok wątpliwości i dać się porwać lekturze.

Niestety parę drobiazgów mi nie odpowiadało.  Mimo, że bardzo polubiłam Julię, jej naiwność i ciągłe czerwienienie się potrafiły mnie zdenerwować. Jej reakcje wydawały mi się czasem infantylne. Ponadto postaci i ich relacje między sobą były sztampowe. Dziewczyna z problemami, u jej boku boski adonis, gotów skoczyć za nią w ogień, psychopatyczny wróg, przyjaciel z poczuciem humoru. Sami przyznajcie – to wszystko już było, w dodatku w ilościach hurtowych.

Jednak odgrzewanie tematu w stylu Mafi jak najbardziej mi odpowiada. Dobrze bawiłam się podczas lektury jej powieści. Przewidywalność akcji nadrabiała fantastycznym stylem.


„Dotyk Julii” ma coś w sobie. Ma coś, co sprawia, że czytelnicy chętnie po niego sięgają i czują się oczarowani lekturą. To coś nieuchwytnego, czego nie da się nazwać ani określić, ale – jestem pewna – drzemie w tej książce. Nazwijmy to potencjałem autorki, jej talentem, szczęściem początkującego. Albo porzućmy te wszystkie określenia i po prostu poddajmy się magii „Dotyku Julii”.

*

Książka zalicza się do wyzwań:

18 komentarzy:

  1. Miałam podobne przemyślenia na temat "Dotyku Julii" jeśli chodzi o zapis uczuć i styl, ale według mnie zbyt dużo było tam podobieństw do innych, wydanych już i popularnych książek. Ale może jestem po prostu przewrażliwiona na punkcie oryginalności :)
    Pozdrawiam ^^

    endlessbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się początkowo podobała, później już nie bardzo, więc nie sięgałam po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam dwa razy i dwa razy byłam zauroczona tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na te książke już od jakiegoś czasu mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już tyle o tej książce było, a ja jej jeszcze nie przeczytałem. Tylko trochę odstrasza mnie to zabijanie dotykiem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł na książkę ciekawy, ale jak dla mnie wątek miłosny był zdecydowanie przesłodzony :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka bardzo przypadła mi do gustu. :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie lektura nie zachwyciła. Miło spędziłam czas w jej towarzystwie i nic ponad to

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę od dawna mam stać na półce. Tylko coś się za nią zabrać nie mogę ;)

    PS> Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zarówno "Dotyk Julii" jak i "Sekret Julii" są już za mną:) Dziś bądź jutro dostępna będzie u mnie recenzja tej drugiej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od dawna mam ochotę na tę książkę :) Po tylu pozytywnych opiniach, aż grzech nie przeczytać.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dawna mam ochotę na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już wiele opinii o tej książce czytałem, jedne złe, drugie dobre, ale wciąż intrygują mnie wykreślone zdania, wydaje mi się to ciekawym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam Julię na półkę, ale jeszcze nie czytałam. Mam nadzieję, że dostrzegę tę magię, o której piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam oczarowana tą serią , niestety tom drugi nieco ochłodził mój zapał , ale to głównie przez Julię , która strasznie (przynajmniej mnie ) irytowała .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nadal czekam aż przeczytam tę książkę, ale jakoś jeszcze nie miałem okazji.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga