niedziela, 25 sierpnia 2013

"Jutro" John Marsden

                Sporo słyszałam o serii autorstwa Marsdena i były to głównie pozytywne wypowiedzi. Postanowiłam sprawdzić, co takiego sprawia, że „Jutro” przypada do gustu tak wielu osobom.

                Powieść jest utrzymana w stylu zapisków i wspomnień Ellie, nastolatki, która z grupą przyjaciół wybrała się na biwak do Piekła – tak miejscowi nazywali miejsce w górach. Kiedy po udanej wycieczce wrócili do domów, zastali puste budynki i martwe zwierzęta. Okazało się, że Australia, ich ojczyzna, została zaatakowana, a bliscy bohaterów pojmani w charakterze jeńców wojennych. Ellie wraz z innymi musi radzić sobie w nowej rzeczywistości i podejmować decyzje, od których może zależeć życie całej grupy.


                Przede wszystkim zaskoczył mnie fakt, że książkę czyta się raczej jak pamiętnik Ellie. Opisuje ona wydarzenia ze swojego punktu widzenia i nie pomija emocji, które jej wtedy towarzyszyły. To sprawia, że łatwiej wczuć się w historię, a postaci bardzo szybko zaczynamy darzyć taką sympatią, jaką darzy je narratorka. Dużą zaletą jest też poczucie humoru dziewczyny. Przy niektórych tekstach po prostu nie można było się nie uśmiechnąć.

                „ – Co będziemy jedli? – zapytała.
             - Na razie zupki chińskie. Później ugotujemy trochę mięsa, ale teraz jestem zbyt głodna, żeby tyle czekać.
                  - Co to są zupki chińskie? – zapytała Fi.
                  Lee i ja spojrzeliśmy na siebie i szeroko się uśmiechnęliśmy.
            - Niesamowite uczucie – powiedział Lee. – Świadomość, że za chwilę na zawsze odmienisz czyjeś życie.”

                Jednak poza tym… Nie wiem, co inni widzą w tej książce. Nie sądzę, że była zła, ale też nie widzę powodu do zachwytów. Lubię, kiedy w powieściach post-apo znajdują się dokładne opisy tego, jak bohaterowie radzili sobie w codziennych sytuacjach – jak zdobywali jedzenie, pitną wodę, bezpieczne schronienie. Tu trochę mi tego brakowało. Owszem, autor wskazuje nam, jak postaci zdobywały podstawowe, niezbędne do życia rzeczy, ale większą uwagę skupia na ich działaniach sabotażowych i rodzącej się miłości. To drugie było dla mnie nieco zbyt naciągane i generalnie spotkałam się już ze znacznie lepszymi wątkami miłosnymi niż ten przedstawiony w „Jutrze”.

                Nie wiem jeszcze, czy sięgnę po kolejne części. Epilog mnie do tego zachęcił, ale to dla mnie trochę mało. Nie czekam z niecierpliwością, by dowiedzieć się, co stało się dalej. Mimo to poleciłabym tę książkę miłośnikom powieści młodzieżowej – zaznaczając przy okazji, żeby nie spodziewać się fajerwerków, tylko całkiem dobrze napisanego czytadła dla nastolatków, które zawiera mądrzejsze przesłanie niż większość obecnych książek tej kategorii.

15 komentarzy:

  1. Ja się na tej książce zawiodłam. Nie sięgnę po kolejne części.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podobała mi się. Nie była jakaś bardzo tragiczna, ale nie była wystarczająco dobra bym sięgnęła po kontynuację. Szkoda mi na to czasu... wolę spróbować z innymi tytułami ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli reszta cyklu jest tak interesująca jak ten tom, z chęcią dokończę, co zacząłem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam, ale Twoja recenzja jest drugą, jaką widzę i drugą niepochlebną. W sensie, że nie piejącą z zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widze, ze pierwsza czesc nie za bardzo ci sie spodobala. Bardzo bym chciala przeczytac cala serie, ale twoja recenzja nabawil mnie watpliowsci!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to powalająca seria, ale wydaje mi się być trochę lepsza od otaczającej jej chłamu dla młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę kiedyś zapoznać się z tą serią. Koniecznie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podobne odczucia co do tej książki, aczkolwiek ja na pewno dam serii jeszcze jedną szansę i sięgnę po kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka w ogóle mnie nie interesuje :P Może dlatego, że wpisuje się w nurt młodzieżowych powieści? Kiedyś chciałem przekonać się jednak nadal omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się cała seria podobała. Z każdą częścią było lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja skończyłam Kroniki Ellie i tym samym zakończyłam serię. Żałuję, że to już koniec, ale bardzo mi się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie, chyba przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, dzięki za komentarz u mnie :)
    Bardzo podoba mi się klimacik, jaki tu panuje. Dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. a pierwszym razem jak czytałam to mnie nie zachwyciła zbytnio, ale z chęcią dam drugą szansę tej książce, a potem może nawet serii..

    Zakochałam się w Twoim szablonie *.* ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie mam zamiar ją przeczytać i obawiam się ,że się na nim zawiodę ...


    zapraszam do komentowania http://czytaniemoimhobby.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga