poniedziałek, 15 lipca 2013

"Arytmia" Anne Holt i Even Holt

 [Recenzja bierze udział w konkursie na stronie Zbrodni w bibliotece.]

                 Lektura „Arytmii” na szczęście nie grozi problemami z sercem, ale zabierając się za tę książkę warto uzbroić się w cierpliwość. Anne Holt, mająca już wprawę w pisaniu powieści kryminalnych, tym razem miała do pomocy brata, kardiochirurga. Jak prezentuje się ich wspólna powieść?

                To opis na tylnej okładce „Arytmii” przykuł moją uwagę w bibliotece. Nic dziwnego, bo rodzeństwo miało naprawdę świetny i wyjątkowy pomysł na fabułę. ICD, czyli kardiowerter-defibrylator to urządzenie wszczepiane w serce. Jego zadaniem jest przywracać właściwy rytm i tym sposobem – ratować życie. Okazuje się jednak, że ktoś wypuścił wirusa komputerowego, który działa w taki sposób, by uśmiercać osoby z wszczepionym ICD. Dr Sara Zuckerman i jej kolega, Ola Farmen, zauważają, że z urządzeniami coś jest nie w porządku. Kto miał powód, by zmieniać urządzenia ratujące życie pacjentów w maszyny do zabijania?


                Lubię, kiedy akcja w książkach zaczyna się od jakiegoś szczegółu lub wydarzenia i tym razem powieść zainteresowała mnie od pierwszych stron. Zaczyna się bowiem opisem operacji wszczepiania ICD, podczas której występują komplikacje. Dr Sarze udaje się jednak opanować sytuację. Niestety pacjent umiera po 48 godzinach. Taki mocny wstęp gwarantuje, że czytelnik z miejsca czuje się zainteresowany i daje się wciągnąć w całą historię. Czy słusznie? Myślę, że tak. „Arytmia” spodobała mi się, ale bez fajerwerków i dziewcząt sypiących kwiatki.

                Niewątpliwą zaletą jest zrozumiały opis pracy lekarzy oraz czynności wykonywanych przez bohaterów grających na giełdzie. Moim zdaniem jest to bardzo ważne, bo dzięki temu nie tylko treść jest przystępna dla czytelnika, ale też nie czujemy się wyobcowani w świecie wykreowanym przez autorów. Drugim plusem jest surowy, pozbawiony upiększeń język, który przywodzi na myśl surowy klimat Norwegii (w której częściowo rozgrywa się akcja) i który idealnie pasuje do tematyki.

                Książka nie nudzi, ale też czytając ją, nie czujemy przyspieszonego bicia serca (ale może to i lepiej, biorąc pod uwagę tematykę? ;) ). Autorzy zastosowali dość ryzykowną żonglerkę wątkami i momentami czułam się przytłoczona ilością postaci i gwałtownymi skokami z USA do Norwegii i z powrotem, od miliardera przez lekarza, do zwykłego pacjenta, który spędza urlop w domku letniskowym. To moim zdaniem minus tej książki, bo czytelnik może się nie tylko pogubić, ale też zniechęcić.

                „Arytmia” to nie tylko kryminał, w którym ktoś burzy zaufanie pacjentów do lekarzy. To także przerażający obraz tego, do czego jest w stanie posunąć się człowiek przyparty do muru, konfliktu między finansami a dobrem pacjenta i gry, w którą wchodzą naprawdę wielkie pieniądze. Polecam tę książkę miłośnikom kryminału, którzy nie liczą na dynamiczną akcję i skupiają się na czytanym tekście. Ja na pewno chętnie sięgnę po inne powieści Anne Holt.

8 komentarzy:

  1. To mój klimat z chęcią przeczytam.! :)

    Nominuję Cię do Liebster Blog Award

    http://zaczytanakasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonale sprawdziłaby się, jako lektura na wolny wieczór;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej parę wieczorów, bo książka ma blisko 500 stron. :)

      Usuń
  3. O, może się skuszę, może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. wow 500 stron! Ale grubsze książki się czytało :) A na tę skusiłabym się i to chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi trochę, jak Cook. Jak będę miała ochotę na medyczno-thrillerową tematykę to sięgnę po nią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się całkiem ciekawie - o autorce już wcześniej coś słyszałam między wierszami, teraz już przynajmniej wiem co dobrego może dla mnie mieć;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, bo nie jest to kryminał zwykły- przestępstwo skonstruowane na kanwie ciekawego wymysłu nauki, to moim zdaniem super pomysł, który nie sprawi, że kryminał będzie banalny. :)
    Tytuł też ciekawy, nawiązujący w zgrabny sposób do treści.
    Fajna recenzja! Kocham biblioteki za takie pozycje. :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga