wtorek, 18 czerwca 2013

"Zwiadowcy, księga 3. Ziemia skuta lodem" John Flanagan

                „Zwiadowcy. Ziemia skuta lodem” to już trzecia część, w której spotkałam ponownie tak lubiane przeze mnie postaci. Z przyjemnością oraz pełna emocji poznałam ich kolejne przygody.
               
                Halt zostaje skazany na banicję i w towarzystwie Horace’a udaje się na poszukiwania Willa, swojego ucznia, który dostał się do niewoli. Po drodze spotykają wielu rycerzy – „strażników” mostów i rozstajów dróg, którym należałoby płacić myto... chyba, że Horace sobie z nimi poradzi. Jednak sława wyprzedza młodego wojownika, a nie wszystkim się to podoba… Tymczasem Will oraz Evanlyn znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.


                Jest to moja trzecia recenzja „Zwiadowców” i już ostatnia. Kogo nie przekonają trzy pozytywne opinie i trzy oznaki wielkiej sympatii wobec serii, tego nie przekona już raczej nic – a szkoda, bo nie przeczytanie tej powieści to naprawdę strata dla miłośników  fantastyki.

                Do każdego kolejnego tomu podchodzę z coraz większą rezerwą, obawiając się, czy autor nie spocznie na laurach i nie obniży lotów. Zauważyłam jednak, że jeśli o to chodzi, do autora „Zwiadowców” można mieć zaufanie. Za każdym razem stara się dostarczyć czytelnikowi wrażeń i rozrywki na najlepszym poziomie – z bardzo dobrym skutkiem, tym bardziej, że o ile druga część była przesycona wartką akcją, o tyle przy trzeciej odniosłam wrażenie, że John Flanagan bawi się budowaniem napięcia. Akcja toczyła się tak, by najpierw uśpić czujność czytelnika i sprawić, by zaczął myśleć, że „Ziemia skuta lodem” jest znacznie mniej żwawa niż w poprzednich częściach. A później? Dostajemy na pobudkę obuchem i kubłem zimnej wody w jednym – bo niespodziewanie, w paru zaledwie zdaniach akcja nabiera takiego tempa i zmienia się tak diametralnie, że można tylko pomyśleć z uznaniem, iż autor naprawdę spisał się świetnie.

                Halt, Will, Horace, Evanlyn. Zdążyłam ich już polubić, od mrukliwego zwiadowcy, poprzez jego ucznia, aż po tajemniczą dziewczynę i ucznia szkoły rycerskiej. Każdy z nich jest inny, tworzony z uwagą i w taki sposób, że czytelnik odnosi wrażenie, jakby znał ich naprawdę. Halt o wisielczym humorze i ciekawski Will nie są bohaterami odległymi, idealnymi i nieosiągalnymi. Są swojscy, mają swoje słabości i dzięki temu wszystkiemu na długo zapadają w pamięć – a także zdobywają serca czytelników.


                O „Zwiadowcach” nie sposób wypowiadać się bez sympatii. Każda z kolejnych części tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to jedna z najlepszych serii i powieści fantastycznych, z jakimi się spotkałam. Osoby, które się wahają, zachęcam, by jednak sięgnęły po tę książkę. Zdecydowanym – już współczuję pustego portfela, ale i podzielam radość z posiadania i przeczytania tak dobrej powieści. :)

*

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:Czytam fantastykę

13 komentarzy:

  1. Z pięciu część serii, które miałam okazję przeczytać, ta jest moją ulubioną. Nie ma powodu do zmartwień, autor nie spoczywa na laurach, a książki są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
  2. No Ty znów kusisz tą serią, a ja mam taką wielką ochotę, aby ją przeczytać;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszą część i niby była fajna, ale jakoś nie ciągnie mnie na razie do następnych. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj, muszę zacząć pierwszą część, która bez przerwy mi się wymyka :(

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. O serii wiele słyszałam, ale póki co nie przymierzam się do niej. Mam za dużo rozpoczętych innych ;)
    recenzja dodana do wyzwania,
    pozdrawiam serdecznie :)
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. nie czytałam jeszcze tej serii i jestem ciekawa jej ciekawa - pewnie dodam ją na listę do przeczytania;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś tak, ostatnio dużo pisałam do szkoły, zatem czuć ten ton oficjalny w recenzji ;) a co do audiobooków - lubię, ale książki i tak znacznie bardziej!

    Zwiadowcy - dobra seria!

    OdpowiedzUsuń
  8. Do "Opowieści" mam sentyment. A Ty jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie to samo miałam ja. Trudno wybrać. Jakbyś mnie zapytała np. Narnia czy Potter, odpowiedź by była oczywista - POTTER.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od dawna mam ogromną ochotę na tę serię :) Jeśli uda znaleźć mi się ją w którejś z 'moich' bibliotek to zabiorę się za czytanie tej sagi :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta część jeszcze przede mną, myślę że się nie zawiodę. Ta seria nie jest jakaś bardzo ambitna, ale nie da się jej nie lubić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja aktualnie właśnie kończę recenzować tę serię :>
    jest po prostu świetna! :D

    http://zaczytanakasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga