czwartek, 27 czerwca 2013

"Ostre przedmioty" Gillian Flynn

                Wiesz, że jest źle, kiedy potwory z przeszłości postanawiają urządzić ci przyjęcie – niespodziankę. W najmniej oczekiwanym momencie zjawiają się wszystkie razem, z nienawidzącą matką na czele. Ze zmarłą siostrą, którą widujesz w snach. Z wyciętymi nożem słowami pokrywającymi każdy fragment twojego ciała. To właśnie przez to wysłali cię do psychiatryka, prawda?

                Camille pracuje w Chicago jako reporterka i jej zadaniem jest opisać morderstwa na małych dziewczynkach, których dokonano w jej rodzinnym miasteczku. Niechętnie wraca do rodzinnego domu. Obok tragedii, która jest szokiem dla wszystkich mieszkańców miasta poznajemy samą główną bohaterkę. Dowiadujemy się też, do czego zdolna jest znudzona i pozbawiona rozrywek młodzież...


                Debiut Gillian Flynn od razu zwrócił moją uwagę opisem. Reporterka zajmująca się sprawą morderstwa to dość oklepany temat, niemniej cała reszta zapowiadała się nad wyraz oryginalnie. Stwierdziłam, że może być ciekawie – i okazało się, że miałam rację. Rzadko zdarza się równie dobry początek kariery pisarskiej.

                Na odwrocie okładki zamieszczono fragmenty recenzji napisanych przez tak znanych autorów jak Stephen King i Harlan Coben. Wypowiadali się o powieści pani Flynn tak pozytywnie, że od razu pomyślałam, iż musi być w tym jakiś haczyk. Okazało się jednak, że ci sławni pisarze mieli stuprocentową rację. Autorka pisze bardzo dobrze, sprawiła, że od pierwszych stron poczułam się zainteresowana i z każdym następnym rozdziałem coraz trudniej było mi się oderwać od lektury. Napięcie stopniowo wzrasta, a czytelnik odczuwa coraz większy niepokój. Jest ciekaw, w jaki sposób Camille poradzi sobie ze swoimi problemami. No i kto w końcu zamordował te dzieci? Kto mógłby być tak okrutny, by udusić dwie dziewczynki i wyrwać im wszystkie zęby? Miejscowi woleliby, aby zabójcą okazał się ktoś przyjezdny. Myślicie, że tak było? Radzę sprawdzić osobiście. „Ostre przedmioty” to naprawdę fantastyczny debiut, zasługujący na miano bestsellera.

                Ponadto wydawca zadbał o ładne wydanie książki – twarda oprawa jest zdecydowanie plusem – najwidoczniej zdecydowano się na nią wiedząc, że od tej książki nie sposób się oderwać i trzeba będzie zabierać ją ze sobą wszędzie. ;) Wyraźne kolory na okładce i przedstawienie szczegółu – zabrudzonej żyletki – przyciągają wzrok i intrygują już przed rozpoczęciem lektury. Co dla mnie bardzo ważne, tekst rozmieszczony jest na stronach tak, że ułatwia szybsze czytanie, ale nie jest „rozciągnięty” do przesady.

                Powinnam napisać coś o wadach książki, choć osobiście nic mi w niej nie przeszkadzało. Jednak niektóre osoby mogą poczuć się zniesmaczone opisem okaleczeń Camille lub seksu – autorka nie bawiła się bowiem w eufemizmy i nazywała rzeczy po imieniu. U mnie ma za to dużego plusa, ale ktoś inny może być niezadowolony.
               

Mam nadzieję, że to nie jest moje ostatnie spotkanie z twórczością Gillian Flynn i uważam, że jest do zdecydowanie książka warta każdej reklamy i promowania. Jeśli jeszcze jej nie przeczytaliście, radzę znaleźć na nią czas – myślę, że nie pożałujecie.

*

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu G+J!

8 komentarzy:

  1. Jestem jej ciekawa, mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie cierpię skaleczeń,żyletki są moją zmorą i gdy tylko pomyślę, co mogłoby się stać, mam gęsią skórkę. Wrr.... Ale książka mnie zainteresowała, dość cicho o niej, a szkoda. Zapisuję tytuł, może akurat wezmę ją na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli tylko natknę się na nią w bibliotece, to chętnie się z nią zapoznam.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog został nominowany do Liebster Blog Award :)! Więcej informacji na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Warta przeczytania, oj bardzo mnie zainteresowała, muszę jej poszukać..

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wiesz, niedługo zabiorę się za jej czytanie, mam nadzieję, że mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po takiej recenzji z pewnoscia bede miala ta ksiazke na sowojej uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle się ostatnio pisze o tej autorce, że trzeba się nią zainteresować. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga