sobota, 1 czerwca 2013

"Gone. Zniknęli. Faza pierwsza - Niepokój" - Michael Grant

            „Gone. Niepokój” to pierwszy tom stosunkowo znanej powieści młodzieżowej. Jak to jest z popularną literaturą dla młodzieży? Ach tak – nie nastawiać się na nic wyjątkowego i z przymrużeniem oka traktować kreację postaci prostą jak budowa cepa oraz wątki miłosne durne jak paczka gwoździ. Pan Michael Grant postanowił jednak pokazać, że tego typu książki mogą być naprawdę dobre. I co? I wyszło mu świetnie. Fantastycznie. Genialnie.

            Sam siedzi na jednej z wielu lekcji, na których nauczyciel za wszelką cenę stara się udowodnić, że jego przedmiot jest najnudniejszy na świecie. W pewnym momencie Sam podnosi wzrok i okazuje się, że nauczyciela nie ma. Zniknął i to dosłownie. Podobnie jak każdy powyżej piętnastego roku życia. Nie ma już dorosłych – lekarzy, policjantów, nauczycieli, rodziców. Zostają nastolatki, dzieci i niemowlęta. Każdy musi sobie radzić tak, jak potrafi najlepiej. Ale tylko do piętnastego roku życia, bo później zniknie jak reszta.


            W mieście rozpoczyna się walka o przetrwanie. Każdy radzi sobie tak jak potrafi w ekstremalnej sytuacji. Jedni wybierają opiekę nad najsłabszymi, inni dążenie do władzy za pomocą brutalnej siły. Jedni próbują pozostać niewidoczni, inni czują się bezkarni i stosują przemoc. Ale każdy jest tak samo przestraszony, często głodny, zmęczony i stęskniony za rodziną. Jak długo to będzie trwało? Chaos panujący w mieście wzmaga się z każdym dniem.

            Tym razem wyjątkowo zacznę od minusów, bo znalazłam tylko jeden i w dodatku mało istotny. Nie wiem, kto podjął się zrobienia tak brzydkiej okładki. Jedyną fajną rzeczą jest na niej cytat recenzji Stephena Kinga, który zachwala tę książkę. Tego typu cytaty chyba już każdy zbywa, bo są wypisywane na najgorszych nawet czytadłach. Ale ten okazał się prawdziwy.

            King pisze bowiem, że pierwszy tom serii Gone to niezwykła i trzymająca w napięciu historia. Podpisuję się pod tym. Tytuł tomu to „Niepokój” i zaskakująco dobrze oddaje uczucia towarzyszące… czytelnikowi. To nie jest książka, przy której można się zrelaksować. Klimat lektury od pierwszych stron udziela się czytelnikowi i często wręcz wraz z postaciami odczuwa się strach, dyskomfort czy poczucie zagrożenia. Za to wszystko ukłon w stronę autora, że potrafił tak pokierować fabułą i dobrać język, by czytelnik nie był obserwatorem, tylko czuł się rzucony w wir wydarzeń.

            Książkę czyta się błyskawicznie, bo przystępny, ale nie banalny, ciekawy styl autora i wydarzenia rozgrywające się na kolejnych stronach sprawiają, że od tej powieści nie sposób się oderwać. Autor zadbał o to i myślę, że musiał naprawdę sporo się nagłówkowa przy pisaniu pierwszego tomu serii. Nie wybierał bowiem najprostszej drogi, często komplikował sprawy tak, że byłam ciekawa, jakim cudem uda mu się z tego wybrnąć. Okazywało się, że za każdym razem radził sobie z prowadzeniem całej wielowątkowej historii bez problemu.

            Podoba mi się również, że bohaterowie, którzy są przecież nastolatkami i dziećmi, nie byli kreowani na podobę superbohaterów, albo dojrzałych psychicznie dorosłych. Ich reakcje i sposób pojmowania sytuacji były nieco prostsze, nie tak złożone, ale nie płytkie. Moim zdaniem ich cechy były idealnie wyważone i wypadły bardzo realistycznie. Ilość różnych postaw wobec nowej sytuacji jest naprawdę duża.


            Bardzo przypadł mi do gustu świat wykreowany w tej powieści i zdążyłam naprawdę polubić paru bohaterów. Początkowo sądziłam, że nie sięgnę po drugi tom, bo lekturze towarzyszą często nieprzyjemne emocje, a nerwowe napięcie i tytułowy niepokój biją z każdej strony. Chyba jednak nie będę umiała się powstrzymać i ciekawość zwycięży. Wam również polecam gorąco tę książkę. Pisana jest głównie z myślą o nastolatkach, ale myślę, że dojrzalsi czytelnicy również spędzą z nią miło czas.

*

Książka bierze udział w wyzwaniu: Czytam fantastykę

13 komentarzy:

  1. Wow, zaintrygowalas mnie i pomimo, ze juz nawet nie pamietam jak to jest byc nastolatka, wpisze te ksiazke na liste " do kupienia".:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę niedługo zabierała się już za 5 tom. Cała seria wywarła na mnie duże wrażenie i bardzo miło wspominam to, co do tej pory przeczytałam już 2 razy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym przeczytała całą serię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna mam ochotę na tę sagę i muszę jak najszybciej po nią sięgnąć. :)
    Bardzo dobra recenzja ;)
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Od baaaardzo długiego czasu mam ochotę przeczytać tą serię, ale nie ma w mojej bibliotece, więc pozostaje mi tylko oczekiwać aż się pojawi, bo fundusze nie pozwalają na zakup :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam przyjemności z tą serią, ale nie mówię nie

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się ! ^^
    Seria jest świetna miałam już okazję się z nią zapoznać :) w trakcie wakacji muszę wrzucić recenzje na bloga :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Stanęłam na tym tomie, choć seria bardzo mi się spodobała. Po prostu odciągają mnie inne książki, ale mam w planach jej dokończenie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam fantastykę i patrząc na tak pochlebną opinię sięgnę po nią przy najbliższej okazji! pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tę serię! Mam już całą za sobą i chyba przeczytam ją jeszcze raz w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem w trakcie czytania, i rzeczywiście autor po mistrzowsku prowadzi akcję :) Aż nie mogę się doczekać zakończenia, a na półce stoją już kolejne tomy :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga