środa, 22 maja 2013

"Zwiadowcy, księga 2. Płonący most" John Flanagan



            „Płonący most” to druga część serii Zwiadowcy. Pierwszy tom ogromnie mi się spodobał i nie mogłam się doczekać, żeby przeczytać kontynuację. Teraz z kolei z niecierpliwością czekam, aż dorwę trzeci tom.

            Morgarath, wróg królestwa Araluen, planuje wojnę z tym państwem. Główny bohater, Will, jego przyjaciel Horace i zwiadowca Gilan zostają wysłani z poselstwem do sprzymierzonej Celtii. Zastają jednak wioski pogrążone w ciszy, zupełnie opustoszałe. Po drodze spotykają dziewczynę, Evanlyn, która wyjaśnia, że mieszkańcy uciekli przed wojskami Morgaratha, więc Araluen nie otrzyma od Celtii pomocy. Gilan postanawia ruszyć przodem, by jak najszybciej poinformować o tym króla, a Will, Horace i Evanlyn mają udać się w ślad za nim, wolniejszym tempem. Po drodze jednak dokonują strasznego odkrycia, które uświadamia im, że tylko oni mogą ocalić państwo. Natychmiast podejmują decyzję.



            Czasem zdarza się, że pierwszy tom okazał się świetny, a drugi jest jakby pisany na siłę i jest zdecydowanie słabszy niż poprzedni. Nie tym razem. Druga część Zwiadowców oznacza kolejne spotkanie z bohaterami, których zdążyło się już polubić oraz mnóstwo przygód, które zapewniają świetną rozrywkę.

            Bardzo podoba mi się styl pisania autora. Cechuje go bardzo dokładne uporządkowanie fabuły. Nic nie dzieje się przypadkowo, wszystko ma swoje miejsce. Widać, że John Flanagan naprawdę dobrze zaplanował tę powieść i świetnie sobie z tym poradził. Jednocześnie nie sili się na jakiś upiększony, sztuczny styl pisania. Jego pióro jest lekkie, co sprawia, że „Płonący most” nie męczy, nawet na dłuższą metę, a stanowi przyjemną odskocznię od rzeczywistości.

            Dodatkowo zaletą tej książki był humor, pojawiający się zawsze w odpowiednim miejscu. Tam, gdzie trzeba było, akcja przyspieszała, w miejscach, gdzie powinny znajdować się opisy, zawsze można było je znaleźć. Moim zdaniem pod względem warsztatu jest to świetna powieść. Zresztą, fabuła również jest na piątkę z plusem.

            Zaskakujące wydarzenia, błyskotliwe dialogi i wartka akcja. Trzy epitety, do których należy dodać jeszcze interesującą kreację postaci. Halta, Willa i reszty po prostu nie da się nie lubić. Czyżby autor odkrył przepis na powieść doskonałą?

            W tej powieści nawet nie ma się do czego przyczepić. Całe szczęście, że istnieje tak wiele następnych części, bo sięgnę po nie z prawdziwą przyjemnością. Wam też to polecam, jeśli tylko macie ochotę na dobrze napisaną młodzieżową powieść fantasy, bardziej wartościową niż bezmyślna siekanina.

*

Książka przeczytana w ramach wyzwania: Czytam fantastykę

*

Przypominam o trwającym konkursie - link.

6 komentarzy:

  1. Recenzja dodana do wyzwania,
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała saga juz czeka na mnie na pułce! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszą część - nie powiem, miło spędziłam ten czas, ale typowa fantastyka chyba nie jest dla mnie. Czasami jednak lubię przeczytać coś z tego gatunku i może kiedyś powrócę do "Zwiadowców". :))

    Ps. Jestem siedemdziesiątą obserwatorką bloga! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie cyztałam serii, może i chciałabym nadrobić, ale spora ilośc tomów do nadrobienia troche mnie odstrasza...
    A u mnie Archiwum jest, z tym, że trochę bardziej na dole, obok listy z blogami :) Ale może coś pozmieniam w przypływie twórczego natchnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A Ty znów kusisz;p Też mam ochotę na całą serię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Zwiadowcy",jako seria naprawdę trzymają poziom, a wręcz z każdym tomem jest coraz lepiej. Mam wrażenie, że nie będziesz rozczarowana kolejnymi częściami :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga