sobota, 25 maja 2013

"Wyliczanka" John Verdon

            Zainteresował Cię tytuł, okładka książki? A może znalazłeś się tu przez przypadek? Jakkolwiek było, poświęć chwilę, by przeczytać o jednym z niewielu bestsellerów zasługujących na to miano.

            „Pomyśl jakąś liczbę od 1 do 1000, pierwszą, jaka przyjdzie Ci do głowy. A teraz przekonaj się, jak dobrze znam Twoje tajemnice.”

            Przyjaciel emerytowanego detektywa zwraca się do niego z problemem – otrzymał list, w którym adresat prosił go, by pomyślał jakąś liczbę od 1 do 1000. Mężczyzna wymyśla losową liczbę, a kiedy otwiera drugą kopertę okazuje się, że autor listu przewidział, co pomyśli przyjaciel detektywa. Jak to możliwe? Na niepokojącym liście się nie kończy. Potem ginie człowiek, a dziwne dowody dostarczają więcej pytań niż odpowiedzi. Zanim policja zdąży rozwikłać tę zagadkę, zabójca uderza ponownie, a detektyw Gurney, wbrew woli swojej żony, bierze udział w całej tej historii.



            Nieczęsto sięgam po kryminały, bo jeśli chodzi o ten gatunek, jestem bardzo wybredna. Jednak „Wyliczanka” zainteresowała mnie od razu. Chciałam dowiedzieć się, skąd osoba pisząca listy wie, o jakiej liczbie pomyśli odbiorca. To jednak okazał się tylko jeden z wielu elementów, które sprawiają, że książka wciąga bez reszty.

            Gdybym nie przeczytała na odwrocie książki, że „Wyliczanka” to debiut Johna Verdona, nie uwierzyłabym w to. Autor ma lekki styl, sprawia wrażenie, że wcale nie pisze skomplikowanej powieści, w której trzeba zwracać uwagę na tyle szczegółów, ale bawi się piórem i sprawia mu to przyjemność. Takie odniosłam wrażenie, z chęcią dając się porwać dobrze napisanej i dopracowanej pod każdym względem historii.

            Nie jestem znawcą gatunku i daleko mi do stwierdzenia, że uwielbiam kryminały, ale skoro nawet mi spodobała się ta powieść, myślę, że coś w niej musi być. Podoba mi się, że autor nie spieszył się, ani też nadmiernie nie rozwlekał akcji. Dobrał odpowiednie tempo, by wszystko miało swoje miejsce, nie znudziło czytelnika, ale też tak, by zabawa nie skończyła się za szybko. Nieco ponad 500 stron powieści mija nawet nie wiadomo kiedy, finalnie dostajemy zakończeniem prosto w łeb i zamiast sięgnąć po kolejną książkę siedzimy z szerokim uśmiechem i jesteśmy w stanie wydusić tylko „o kurczę”. Oto, co powinno cechować naprawdę dobrą powieść.
           
            Zaletą książki jest to, że autor nie tylko przywiązywał wagę do intrygi kryminalnej, ale też zadbał o wątki poboczne. Myślę, że musiało go to kosztować sporo pracy i wysiłku, ale efekt okazał się naprawdę dobry.

            Ciężko wskazać mi jakąś poważną wadę książki. Chciałabym jedynie, by mniej ważne postaci były lepiej przedstawione, tak, by czytelnik łatwo się orientował, kto jest kim. Wszyscy członkowie ekipy próbującej namierzyć mordercę po pewnym czasie zaczęli mi się mieszać i rozpoznawałam tylko tych najważniejszych.

            Niemniej jest to naprawdę niewielka wada, która nie powinna zniechęcać do sięgnięcia po tę powieść. Uważam, że naprawdę warto. Polecam miłośnikom kryminału i wszystkim, którzy czują się zaintrygowani.
           
 „Bo krew jest czerwona
Jak malowane róże
A ty zasiałeś burzę
Co zbierzesz, sam się przekonaj.”

*

Wyzwanie: Debiuty pisarskie

8 komentarzy:

  1. Ciekawa recenzja, mnie przekonałaś choć nie przepadam za kryminałami

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie książka wymęczyła i wkurzała na każdym kroku, ale jestem w mniejszości, więc pewnie się nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie z kolei zachwyciła. Mogę śmiało powiedzieć, że w historię się wkręciłam i będę polecać wszem i wobec. Uwielbiam nieśpieszny, ale konkretny styl autora. No i sama zagadka niesamowicie intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam tytuł i okładka bardzo mnie zacheciły, a twoja recenzja podizałała na całość pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chciałam czytać ,,Złe towarzystwo" tego autora, ale nie udało mi się przebrnąć...

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dawna mam ochotę przeczytać tą książkę, ale ostatnio zapomniałam ją od pożyczyć od chłopaka i nie wiem, kiedy będę miała okazję :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się ta książka spodobała i kolejny tom autora mam na półce :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga