piątek, 17 maja 2013

Noc zombie - konkurs!

Witajcie,
Zauważyłam, że ostatnio zrecenzowana przeze mnie książka - "Noc zombie" Briana Keene'a spotkała się z dość dużym zainteresowaniem z Waszej strony, co bardzo mnie ucieszyło. (Recenzja)

Z racji tego postanowiłam zorganizować konkurs, w którym nagrodą będzie egzemplarz tej książki. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ten pomysł? :)

Waszym zadaniem będzie napisać dlaczego motyw zombie stał się tak popularny. Co sprawiło, że tak wiele osób się nim zainteresowało?

Nie tylko jedna wypowiedź, ale również polemika z innymi użytkownikami mile widziana - a może nawet zapunktujecie w ten sposób? :)

Jednym słowem - do dzieła! :)
Pamiętajcie o podaniu maila w swoich odpowiedziach. Będzie mi miło, jeśli dodacie mojego bloga do obserwowanych, ale nie jest to konieczne.

Konkurs potrwa do 5.06. Wyniki postaram się ogłosić parę dni po tej dacie, wraz z notatką podsumowującą Wasze wypowiedzi. 

(Egzemplarz, który można wygrać w tym konkursie był już parokrotnie czytany, niemniej jest w bardzo dobrym stanie).

9 komentarzy:

  1. cukiereczek13xd@onet.pl
    Co się takiego zdarzyło, że zombie to jak narazie najbardziej używany motyw w książkach? Mysle, że ma swój wpływa na to wiele czynników. Jedym z nich moze być już znudzenie się wampirami, drugim to, że ludzie coraz bardziej chcą czytać coś z dreszczykiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, lecę najpierw przeczytać recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. e.smistek@gmail.com

    Motyw śmierci i zmartwychwstania zawsze fascynował ludzkość. Praktycznie w każdej wierze i kulturze jest zakorzeniony taki wizerunek postaci, która potrafi wrócić z martwych.

    Jednak gdy spojrzymy na wierzenia pierwotnych ludzi w Afryce, możemy ujrzeć że kult voodoo trochę inaczej patrzy na tego typu sprawę. Sam kult jest połączeniem katolicyzmu z mistycyzmem. A skąd takie dziwny związek? Po prostu, gdy misjonarze wkraczali na dany teren (tj Kongo i okolice) nawracali na chrześcijaństwo. Większość tubylców przyjmowała wiarę katolicką jednocześnie nie rezygnując ze swojej. Wiele świąt afrykańskich w wierzeniu voodoo pokrywa się z tymi chrześcijańskimi. Lecz to co różni ich od naszych, to rytuały opętania. Taki rytuał polega na przejęciu kontroli nad człowiekiem bądź grupą ludzi i sterowaniu nimi. Podoba rzecz dzieje się z zombie. W tym wierzeniu posypuje się zmarłego specjalnym proszkiem, który sprawia, że postać ożywia się, jednak jest niezdolna do samokontroli. Kapłan ma za zadanie "przechwycić" ciało w rytuale i sterować nim. To oczywiście jest mityczne przedstawienie. Tak naprawdę, tym proszkiem karmiono żywego człowieka, u którego akcja serca malała do minimum, bądź nawet zatrzymała się na kilka godzin(!), po to aby kapłan, mógł łatwiej zapanować nad nim i pomógł np. w chorobie, lub innego nieszczęścia. Jak widać ta wiara całkiem na poważnie traktuję sprawę życia i śmierci, prawię się o to drugie ocierając namacalnie.

    Wg mnie to przez ciągłe pokazywanie jednego wizerunku zombie, wpłynęło na popkulturę. Nie starano się rozwinąć tematu, sprawić aby zombi przypominał choć trochę tego z tajemniczego i mistycznego rytuału. A taki wizerunek, gdzie mamy do czynienia ze zmarłym, który wymaga więcej szacunku, jest nudny z punktu widzenia masowego odbiorcy. Dlatego przedstawiamy zombie jako głodne, wypaczone postaci, które pragną ludzkiego mięsa. I taki wzorzec przyjął się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Część filozoficzna:

    Śmierć sama w sobie zawsze człowieka interesowała i fascynowała. Był ciekaw co jest "po drugiej stronie". Czy istnieje życie po śmierci, czy my, ludzie będziemy żyć w innej formie.

    Oprócz fascynacji śmiercią, przez wieki towarzyszył nam strach przed końcem naszego życia, a jedynym w miarę racjonalnym sposobem okiełznania owego strachu było nadanie śmierci imienia, formy którą człowiek mógłby przyjąć i... oswoić?

    Część racjonalna:

    Osobiście lubię zombiaki w wszelakiej formie. W filmie, grze czy też w książce. I mogę stwierdzić, że z tą popularnością bywa różnie. Na początku były Świty, Zmierzchy czy też popołudnia Żywych Trupów. Filmy te, swego czasu były nowością, czymś świeżym i zaskakującym. W tamtych latach faktycznie mógł przerażać i straszyć. Filmy te stałe zmieniły oblicze popkultury, tak jak Gwiezdne Wojny czy inne klasyki kina.

    Motyw śmierci w postaci zombie przewalał się praktycznie przez cały czas istnienia kina kolorowego. Czasem o nim zapominano, by w glorii rozkładającego się upiornego ciała, powrócić ze śmiercionośnym impetem. Kolejną młodość motyw zombie przeżywa dzięki serialowi The Walking Dead którego osobiście jestem wielkim fanem. Sednem serialu nie jest ukazanie nam przerażającego potwora rodem z grobu, lecz stara się ukazać kontakty międzyludzkie z apokalipsą w tle. Czy robi to dobrze? Każdy powinien ocenić po swojemu.

    Wcześniej wspomniałem, że pierwsze filmy ukazujące zombiaki, mogły przerazić człowieka. Pewnie tak było. Lecz dzisiaj mało kto przestraszy się zombiaka na ekranie, chyba, że pojawi się nagle z głośnym motywem dźwiękowym w tle. Taki typowy screamer. Uznałbym dzisiejsze filmy, książki czy tez gry o zombie, jako nie horrory, lecz dzieła które mają na celu ukazać nam LUDZKĄ naturę w kryzysowych sytuacjach i pokazać nam, że czasem jesteśmy gorsi od tych potworów. A czemu? Ponieważ zombie jest szczery w swoich motywach. Chce nas zjeść. Natomiast człowiek, by osiągnąć cel, jest w stanie posunąć się do naprawdę paskudnych czynów.

    Lecz nadal nie wyjaśniłem, czemu ludzie interesują się i fascynują taką tematyką. Cóż, ciężko mi to opisać i wyjaśnić, ponieważ nie jestem socjologiem. Uważam, że to po prostu gust o tym decyduje. Osoby które lubią klimaty postapokaliptyczne, zainteresują się tematyką zombie, gdyż ta automatycznie sprowadza się do tego, że całe doczesne życie ulega diametralnej zmianie. Osoba lubująca się w filmach z wartką akcją i flakami na ekranie, sięgnie po zombiaki, gdyż w takich pozycjach, można do woli rozczłonkowywać nieumarłych oponentów. Inni zaś, skuszą się po taką tematykę, gdyż kręci ich wizja pozbawionego zasad, praw moralnych świata, gdzie będzie mógł robić wszystko, czego dusza zapragnie.

    Większość ludzi, którzy interesują się tą tematyką, wyciąga coś innego z tej tematyki, coś, co go kręci i interesuje. Dla jednego będzie to wyżej wspomniana sieczka z flakami i litrami krwi, dla drugiego, wizja otwartego świata bez policji, prawa czy też sumienia, a dla trzeciego, będą to rozterki moralne, czy zmiany zachodzące w głównych bohaterach.

    Innym z kolei aspektem który przemawiać może za ciągłym zainteresowaniem tematyką zombie może być przesyt filmów czy też seriali traktujących o trywialnych sprawach. Motyw pościgu za bandytą, choroba bliskiej osoby czy też zdradzająca druga "połówka" może budzić pewne emocje podczas oglądania, ALE przewija się od wynalezienia kamery. Więc z tego powodu ludzie szukają czegoś innego. Przykładami mogą być Dexter, Jerycho, Supernatural czy też wspomniane wcześniej The Walking Dead.

    Kończąc mój wywód chciałbym zauważyć, że motyw zombie przewija się odkąd pamiętam, ma swoje ruchliwsze "dni" jak i te bardziej leniwe, uśpione. Ale będzie towarzyszył człowiekowi przez baaardzo długi czas. Ponieważ podoba mu się, tak po prostu.

    tempa.siekiera@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego motyw zombie stał się popularny?
    1.Zombie mają galaretkę zamiast mózgu, a kto nie lubi galaretki?
    :)
    Pozdrawiam serdecznie, Paulina Wiktoria
    86paulina@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak „Anonimowy”, jak Ciastek umiejscawiają źródła fascynacji żywymi trupami w występującym w każdej kulturze zainteresowaniu kwestiami śmierci i tego co „po”. Zgodziłabym się za w/w Autorami w punkcie wyjścia (kultura), lecz mam inne zdanie w kwestii głównego obiektu jej uwagi, którym moim zdaniem jest nie śmierć, lecz paradoksalnie życie.

    Zombie ukazują nam kierunek, w jakim zmierza nasze społeczeństwo. Apokalipsa nie przyjmie jednak postaci ukazanej w filmach masowej eksterminacji ludzkości na skutek przemiany w żywiące się ludzkim mięsem trupy, lecz upodobni (a może już upodabnia?) nas do nich na płaszczyźnie metaforycznej. Atrofia ludzkich uczuć, zanik poczucia sensu i celu życia, atomizacja i anonimowość tłumu składającego się z pragnących żyć pełnią, lecz w istocie podobnie pustych wewnętrznie jednostek, karmienie się życiem innych (np. celebrytow) - pierwiastki te, wyrażone wprost, w filmach o zombie są wyrazem tego, dokąd zmierzamy jako społeczeństwo i rasa.

    Unicestwienie zombie możliwe jest tylko przez zniszczenie mózgu - a czyż nie mózg właśnie - tak hołubiony od czasów oświecenia - przywiódł nas do momentu, gdzie stworzona przez nas technika przeraża i przerasta nas samych, jak też zamiast łączyć oddziela nas od innych? Filmy o zombie mogą więc również ukazywać drogę wyjścia z sytuacji - poprzez porzucenie racjonalistycznego (mózgowego) pojmowania rzeczywistości i włączenia innego, bardziej emocjonalnego, czy intuitywnego sposobu jej doświadczania.

    Traktując więc metaforycznie tego typu produkcje możemy dowiedzieć się z nich nieco o nas samych, jaki odczytać wysłane do samych siebie ostrzeżenie i pomoc w zawróceniu z drogi ku zagładzie człowieka w człowieku.

    livrer@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. michal.lagowski@interia.pl

    Jak dla mnie to chodzi tutaj o motyw apokalipsy, którego my, czytelnicy, raczej nie chcemy doświadczyć w rzeczywistości, ale jest w nim coś takiego, co przyciąga do książki czy filmu. Garstka ocalałych walcząca o przetrwanie w świecie opanowanym przez zombie, gdzie nikt nie ma już skrupułów i liczy się tylko przetrwanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlaczego zafascynował nas moty zombie :?
    Hmm moze dlatego ,ze dzięki temu można powiedzieć ,ze po śmierci jest jeszcze coś co nas tak naprawdę czeka?
    Oczywiście myślę, że bycie bez mózgowym zombie jest raczej to najgorszą karą jaką może nas spotkać.
    Bo nie wyobrażam sobie abym mogła kiedyś tkwić w gnijącym ciele-wolałabym jednak z niego ulecieć w siną dal.

    OdpowiedzUsuń
  9. tak w sumie myślę ,ze nie wygram bo widziałam już fajna wypowiedź he he ale hmm konkurs fajny chociaż zazwyczaj te tematyczne mają mniejsze grono zainteresowanych :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga