piątek, 22 marca 2013

"Endymion Spring" Matthew Skelton


            „Endymion Spring” to młodzieżowa powieść fantasy. Autor, zaintrygowany przez przyjaciela, zaczął szperać w bibliotece i tym sposobem powieść zaczęła pojawiać się w jego głowie.

            Książka opowiada jednocześnie historię dwóch chłopców – tytułowego bohatera, pomocnika Gutenberga, który odkrywa niezwykły papier, przez co grozi mu niebezpieczeństwo i żyjącego współcześnie Blake’a, który odkrywa w bibliotece książkę podpisaną nazwiskiem Endymiona. Następnego dnia książka znika z biblioteki, a oczarowany jej niezwykłością Blake postanawia rozwikłać towarzyszącą jej tajemnicę.


            Przeplatanie wątku Blake’a i Endymiona to moim zdaniem dobry pomysł. Czytelnik jest zaciekawiony, co stanie się dalej i przede wszystkim – jaki to będzie miało wpływ na drugiego chłopca. Dzięki takiemu podziałowi książki dodatkowo czyta się ją znacznie szybciej.

            Mimo, że wydanie nieszczególnie mi się podoba, książka przykuła moją uwagę opisem. Sięgnęłam po nią, mając ochotę na lekką i niewymagającą lekturę oraz chwilowo mając przesyt brutalnej rzeczywistości innych książek fantasy. Pozycja spełniła te oczekiwania, ale raczej nie czuję się zachwycona tą historią. Przygody jednego chłopca, próbującego odszukać zaginioną księgę i drugiego, który wiele lat wcześniej był z nią związany, czyta się ze średnim zainteresowaniem, ale w dość szybkim tempie. Myślę, że zdecydowanie jest to książka dla 11-15 latków, bo starszym osobom wiele rozwiązań może wydać się dość naiwnych, a fabuła po pewnym czasie staje się nudna.

            Książce na pewno nie można odmówić aury tajemniczości i niezwykłości, która towarzyszy czytelnikowi od pierwszych stron. Autor pokierował fabułą w taki sposób, że bez problemu można „wniknąć” w przedstawiony świat w obu wątkach. Wszystko jest na swoim miejscu – opisy, kiedy są potrzebne, akcja, kiedy powinno się coś dziać, uchylanie rąbka tajemnicy co jakiś czas, by czytelnik cały czas czuł ciekawość. Styl pisania jest więc w porządku. Język jest dość prosty, jak na książkę młodzieżową przystało, ale nie banalny.

            Muszę jednak przyznać, że poczułam ulgę, kiedy skończyłam powieść, bo pod koniec zaczęła mnie nudzić. Mimo, że wydarzenia toczyły się w szybkim tempie, po prostu straciłam zainteresowanie tą historią. Dlatego też nie poleciłabym jej innym – jest w miarę ciekawa, ale tylko do pewnego momentu. 

5 komentarzy:

  1. Szkoda, że trochę nudnawa na końcu.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, a czułam się taka zainteresowana, jednak spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już od kilku osób, że przy tej książce można się porządnie wynudzić, więc raczej odpuszczę sobie lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wypożyczyłam ją sobie dzisiaj z biblioteki, bo miałam ochotę na coś młodzieżowego.Mam nadzieję, że mnie jednak nie znudzi.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga