wtorek, 25 grudnia 2012

"Ja, Inkwizytor. Wieże do nieba" Jacek Piekara


            „Ja, Inkwizytor. Wieże do nieba” to książka zawierająca dwie minipowieści pióra Jacka Piekary. Mordimer Madderdin walczy z herezją w świecie, w którym Jezus nie umarł na krzyżu tylko zszedł z niego i ukarał swoich prześladowców. Czy warto sięgnąć po tę pozycję? Moim zdaniem jak najbardziej.

            Mordimera miałam okazję poznać już wcześniej, czytając inne części cyklu, bowiem jak do tej pory wydano ich siedem. W tej części Mordimer dopiero uczy się swojego fachu (w opowiadaniu „Dziewczyny rzeźnika”, gdzie pomaga swemu przełożonemu znaleźć brutalnego mordercę) i dostaje zlecenie krótko po otrzymaniu uprawnień inkwizytora (w opowiadaniu „Wieże do nieba". Dwóch słynnych architektów walczy o sławę budowniczego lepszej katedry, a Mordimer ma sprawdzić, czy nie wykorzystują w rywalizacji czarnej magii).
           
            „A my nie chcemy, by lud boży miał czas oraz chęć na rozglądanie się wokół siebie.”

            Fabryka Słów już niejednokrotnie dała mi, jako czytelniczce dowód na to, że po ich książki można sięgać z zaufaniem i być zadowolonym z wyboru. Jak zawsze ich wydania cieszą wzrok ładną oprawą graficzną (nierzadko, jak w przypadku tej książki naprawdę udanymi ilustracjami). Także tym razem nie zawiodłam się na wydawnictwie.

            Największym plusem książki „Ja, Inkwizytor. Wieże do nieba” jest moim zdaniem kreacja bohaterów. Zazwyczaj w powieściach mamy do czynienia z postaciami, które nawet czyniąc źle szukają logicznego usprawiedliwienia swoich czynów (jak im się to udaje, to już druga kwestia). Jak prezentują się postacie Piekary? Przede wszystkim są wyraziste i nie sposób ich pomylić. Każda jest opisana w interesujący sposób i posiada jakieś charakterystyczne cechy. Sam Mordimer to osoba o dość wysokim mniemaniu o sobie, często postępująca niemoralnie i wcale nie próbująca ukryć swoich czynów przed czytelnikiem. Czasem natrafiamy na zwrot bezpośrednio do osób czytających książkę, co sprawia, że postać wydaje się nam bliższa. Ten zabieg zdecydowanie wyróżnia książkę wśród innych. Niektórym może przeszkadzać fakt, że Mordimer zdaje się być bardzo zadufany w sobie. Mi osobiście spodobało się takie, dosyć nietypowe, poprowadzenie postaci (choć pamiętam swoją irytację przy czytaniu swoich pierwszych opowiadań o Inkwizytorze).

„Matko boska bezlitosna, dlaczego ludzie płaczą, kiedy sobie z nimi niewinnie żartuję?”

Podoba mi się również styl pisania Piekary, jest przyjemny w odbiorze, nie męczący. Widać, że pisarz zna się na rzeczy i włożył dużo pracy w tę książkę oraz zadbał o najmniejsze szczegóły.

Ostatnią kwestią jest tempo fabuły. Początkowo byłam zadowolona, że wydarzenia nie toczą się zbyt szybko, że autor opisuje wszystko dokładnie i niespiesznie, ale po pewnym czasie nieco mi się dłużyło i chciałam, by jednak wszystko działo się trochę szybciej. To moim zdaniem minus.

Polecam książkę wszystkim wątpiącym w wartość polskich autorów, a także miłośnikom fantastyki (z wątkiem kryminalnym). Cykl o Inkwizytorze to doskonały dowód na to, że Polska w kwestii literatury fantastycznej naprawdę ma się czym pochwalić.

*

Uwaga - mam do oddania dwa kody rabatowe (zniżka 5%) do księgarni Matras. Jeśli ktoś chciałby taki kod, proszę o informację w komentarzu i podanie maila. :)


8 komentarzy:

  1. Książka niestety nie dla mnie. Ale może kiedyś to się zmieni? ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnej ksiązki Piekary, ale mój wuj jest jego wielkim fanem, więc może coś od niego pożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czytam "Młot na czarwenice", chętnie zapoznam się też z tą pozycją Piekary. Świetna recenzja! Pozdrawiam i zapraszam też do siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię tego gatunku, ale słyszę tylko o tym autorze, że chyba w wakacje przeczytam coś z jego twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę zabrać się za ten cykl ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, czytałam prawie wszystkie pozycje cyklu o Mordimerze Maderdinie. Książki Piekary porywają stylem, poczuciem humoru i ciekawie zarysowaną kryminalną fabułą. Sądziłam, że po Wiedźminie Sapkowskiego nie pojawi się polski - tak barwny i ciekawy - bohater fantasy. A jednak, a jednak. Czekam z niecierpliwością na recenzje utworów Sapkowskiego. Potrafisz lapidarnie i trafnie wyrazić to co czuję i myślę po przeczytaniu książki. Sądzę więc, że Twoje recenzje utrafią "w punkt".

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się przewrotna kreacja świata- Jezus nie umarł i karze swoich wrogów? Perfekcyjne! :)
    Nie znam twórczości Piekary, ale jakoś kojarzy mi się wysoka półka. Sięgnę na pewno!
    I wielki plus za cytaty, którymi uzupełniasz recenzję.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga