poniedziałek, 5 listopada 2012

"W pierścieniu ognia" Suzanne Collins


                Druga część znanych chyba każdemu „Igrzysk Śmierci”, wypełniona akcją, okrucieństwem Kapitolu i nowymi problemami, które piętrzą się przez główną bohaterką…

                Suzanne Collins zasłynęła jako autorka cyklu o podziemnym świecie i Gregorze, ale Polacy mieli okazję przeczytać dopiero następną powieść pisarki, „Igrzyska śmierci”, które okazały się bestsellerem. „W pierścieniu ognia” to kontynuacja powieści, wydana przez Media Rodzina w, moim zdaniem, niezbyt ładnej oprawie graficznej.

                Nie należy jednak oceniać książki po okładce (choć, przyznam, często sięgam po daną książkę z powodu okładki, która mi się spodobała). Może „opakowanie” powieści nie grzeszy urodą, za to zawartość sprawia, że można wybaczyć wszelkie niedociągnięcia grafików.

                Katniss wraca do domu i stara się żyć normalnym rytmem. Niestety problemy, które zapoczątkowała wyciągnięciem trujących jagód na Igrzyskach, nawarstwiają się i wkrótce na dziewczynę spada prawdziwa lawina konsekwencji. Wybór pomiędzy Galem a Peetą, konieczność ochrony rodziny, myśli o rebeliach w dystryktach, a jakby tego było mało – Igrzyska Ćwierćwiecza, na które Kapitol przygotował coś specjalnego… Czy to nie za dużo na siedemnastolatkę? Nawet, obdarzona tak dużym temperamentem Katniss nie może poradzić sobie z nadciągającymi kłopotami, tym bardziej, że odpowiedzialność spoczywa na jej barkach…

„Wiem. Zrobię to. Przekonam mieszkańców dystryktów, że nie rzuciłam wyzwania Kapitolowi, że naprawdę oszalałam z miłości.”

                Akcja w książce toczy się w zawrotnym tempie, i dobrze. Na szczęście autorka tak umiejętnie pokierowała fabułą, że ciekawe wydarzenia są rozłożone równomiernie, brak przestojów i dłużyzn. Dodatkowo, opisy mało istotnych spraw są ujęte w kilku zgrabnych zdaniach i umierający z ciekawości czytelnik szybko może przejść do bardziej interesujących go wydarzeń. Wierzcie, książka naprawdę wciąga i czyta się ją bardzo szybko.

                Wspomnę teraz o być może mało istotnym szczególe, ale zwróciłam na niego uwagę – wszystkie imiona są wręcz idealnie dobrane. Od razu wiadomo, o kogo chodzi, imię zdaje się odzwierciedlać całą postać. Za to autorka złapała u mnie dużego plusa.

                Ponadto podoba mi się konsekwencja w prowadzeniu postaci Katniss. Od pierwszych stron poznajemy ją jako niepokorną dziewczynę, która „igra z ogniem” i taka zostaje do końca. Moim zdaniem ten aspekt został naprawdę dobrze dopracowany.

                Interesuje mnie, jak autorka wybrnie z problemu miłości głównej bohaterki – czy zwiąże się ona z Peetą, czy z Galem? To chyba jedyny powód, dla którego sięgnę po ostatnią część. Ciężko mi to wytłumaczyć, bo naprawdę, jeśli chodzi o tę książkę, nie da się powiedzieć czegoś złego. Po prostu jest to lekkie czytadło dla młodzieży – fakt, napisane z godną podziwu „iskrą”, osadzone w bardzo interesującym i oryginalnym świecie, ale mimo to nie będę postrzegać tej książki jako nic ponadto.

                Komu polecę tę książkę? Głównie nastolatkom, bo „W pierścieniu ognia” było pisane z myślą o nich i świetnie spełniło swoją rolę.

*

Przypominam o trwającej rozdawajce o tutaj.

4 komentarze:

  1. Uwielbiam tą książkę i ogólnie całą trylogię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała trylogia cały czas przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bronię się przed tą trylogią rękami i nogami, ale mój chłopak ją zamówił,więc pewnie przeczytam, może mi się spodoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja (jeszcze) nie znam Igrzysk Śmierci, ale słyszałam do tej pory same skrajne opinie - albo zachwyty bez końca, albo solidną krytykę. Ciekawe, jak mnie zaskoczy.

      Poza tym: pewnie zabrzmię teraz jak spamer, ale podobnie jak inni blogowicze dzielę się ciekawą inicjatywą: zapraszam do zabawy Liebster Blog - wybrałam Twój blog :) jeśli masz ochotę wziąć udział, więcej pod linkiem http://skrzatowisko.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html

      Usuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga