piątek, 19 października 2012

"Mechanizm serca" Malzieu Mathias

            „Mechanizm Serca” to baśń dla dorosłych, autorstwa Malzieu Mathias’a, wokalisty zespołu Dionysos. Przeglądając Fintę, natknęłam się na ciekawą okładkę, a tytuł zaintrygował mnie jeszcze bardziej. Kiedy przeczytałam opis, wiedziałam już, że to jedna z książek, które po prostu muszę przeczytać.
           
W najzimniejszy dzień w dziejach świata, rodzi się chłopiec imieniem Jack. Dziecko ma zamarznięte serce i aby mogło przeżyć, akuszerka wstawia mu mechanizm zegara z kukułką. Będzie on działał i sprawował się dobrze, do czasu, aż Jack się zakocha… wtedy bowiem mechanizm pęknie. Pewnego dnia Jack poznaje jednak śpiewaczkę, którą od początku zaczyna darzyć miłością…

„Oczywiście, jeśli chodzi o wielką miłość, jestem w pewnym sensie upośledzony i moje serce raczej nie będzie w stanie wytrzymać emocjonalnego trzęsienia ziemi, które przeżywam, gdy panią widzę, ale voila, ono bije dla pani.”

Fantastyczna, wzruszająca opowieść, którą powinien przeczytać… właściwie każdy. Jest to historia wyłamująca się z wszelkich utartych schematów, którą właściwie ciężko gdziekolwiek dopasować. Niedługa książeczka o miłości, poświęceniu i oddaniu, napisana z humorem i przekazująca najcenniejsze wartości – rzadko trafia się na tak mądre książki, napisane w równie nietuzinkowy i przystępny sposób.

Autor ma ciekawy, specyficzny styl pisania, który sprawił, że darzę tę książkę wielką sympatią. Lekturę czyta się gładko, bez zmęczenia i sięga się po nią chętnie. Może parę momentów nieco się ciągnęło, może styl autora czasem trochę „zgrzytał” (z racji, jak sądzę, niedopracowanego warsztatu), ale to w niczym nie przeszkadzało, a nawet dodawało uroku tej baśni. Sam pomysł zasługuje na podziw, autor rekompensuje nim nieco kulejące wykonanie.

Dużą zaletą są również oryginalni bohaterowie – akuszerka zajmująca się chłopcem, jego dwie przyszywane ciocie – prostytutki, oraz mężczyzna z metalowym kręgosłupem, który zawsze nosi przy sobie jajka, przypominające mu zmarłą żonę. Z nimi wszystkimi Jack rozmawia na temat miłości i poznaje różne perspektywy. Cała książka jest wypełniona cudownymi metaforami. Zdarzało się, że niektóre fragmenty czytałam po dwa razy, żeby utkwiły mi w pamięci.

Przesłanie „Mechanizmu serca” trafiło do mnie, a całość bardzo wzruszyła. Kreacja głównego bohatera sprawiła, że bardzo mocno się z nim utożsamiłam i niemal rozpłakałam się na samym końcu. Jestem pewna, że będę jeszcze nie raz wracać do tej książki i polecać ją, komu zdołam. Taka książka zdarza się raz na tysiąc.

A na zachętę – piosenka zespołu Dionysos, o mechanicznym sercu właśnie.

8 komentarzy:

  1. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem tej książki, jednak ostatecznie zrezygnowałam. Teraz trochę tego żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrząc na okładkę jakoś mnie nie zachęca, ale z fabułą już jest lepiej. ;) Może kiedyś się skuszę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie slyszalem o tej ksiazce, a wydaje sie byc ciekawa. Okladka takze jest interesujaca :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej książki, ale widziałam parę recenzji, także może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Początkowo nie byłam za bardzo przekonana do tej lektury, ale jak zapoznałam się z kilkoma recenzjami i bliżej przyjrzałam się fabule to doszłam do wniosku, że jednak "Mechanizm serca" to książka, która mogłaby spodobać mi się. Nie zostało mi nic innego, jak poszukanie jej w bibliotece lub na półkach u znajomych. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że książka zapowiada się bardzo ciekawie;) Lubię podobne klimaty, tym bardziej jeśli niosą ze sobą szersze przesłanie;) Na pewno w niedalekiej przyszłości trafi w moje ręce;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S : Bardzo fajna piosenka z interesującym videoclipem;) Bajkowy i klimatyczny;)

      Usuń
  7. Książka wydaje się bardzo ciekawa, a i okładka jest przeurocza. Jeżeli będę miała okazję na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje i sprawia mi dużo radości. Dziękuję!

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga