poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Zmiana adresu!!

„Coś się kończy, coś się zaczyna.”

Na Post Meridiem pisałam dla Was niemal trzy lata. Będę je miło wspominać.  Jest tu spokojnie, miło i bezpiecznie. I mam nadzieję, że tak pozostanie. Świetnie było poznać ludzi, którzy kochają książki tak bardzo jak ja. Dobrze było tutaj pisać, rozmawiać o książkach i czytać Wasze blogi – to ostatnie zresztą nadal będę robić.

Pewnie pamiętacie nieudaną próbę zmiany nazwy bloga.  Już wtedy czułam, że potrzebuję czegoś więcej, czegoś, co pozwoli mi rozwinąć skrzydła. Post Meridiem jest miłym miejscem, ale to tylko przystanek na drodze do czegoś więcej. Od dawna zbierałam się, by zrobić ten krok, ale brakowało mi odwagi. Chcę dalej dla Was pisać, ale w innej formie. Na pewno nie porzucę całkowicie tematu książek – zawsze będą mi towarzyszyć.

Partyzantka chodzi mi po głowie co najmniej od zimy. Jestem pewna, że to jest najlepsza decyzja. Mam nadzieję, że podzielicie moje zdanie. Niezmiernie miło jest wreszcie pokazać Wam to, nad czym męczyłam się przez ostatnie kilka tygodni. Teraz jestem usatysfakcjonowana i mogę skupić się na pisaniu.

Dzięki za Waszą obecność na Post Meridiem! Dziwnie opuszczać to miejsce, w którym zostaje tyle dobrej energii… Ale liczę na to, że chociaż część z Was wniesie ją ze sobą na mojego nowego bloga.

Nie pożegnam się z Wami, bo liczę na to, że dalej będziemy mieć kontakt na Waszych stronach i… tutaj:



*
UWAGA. Mam nowy profil na Google+. Podpisuję się tak samo: Martyna Sz., ale mail jest inny.

Jeśli chcecie, zaproście mnie do znajomych na lubimyczytac.pl – mój nick to misha, albo podejrzyjcie na Instagramie - partyzantka.blog.

czwartek, 4 czerwca 2015

"Jak przestałem kochać design" Marcin Wicha



„Kiedy prace sprzed roku nie zawstydzają swego autora, to znak, że artysta przestał się rozwijać. W ogóle lepiej nie otaczać się własnymi obrazami i projektami.”

Jak przestałem kochać design – przyznajcie, że tytuł i okładka (a raczej obwoluta) są bardzo wymowne. A ciekawy projekt zapowiada garść interesujących spostrzeżeń wewnątrz.

Książka jest zbiorem luźnych (chyba aż nadto) obserwacji i wspomnień autora, które w jakiś sposób łączą się z designem i tym, w jaki sposób Marcin Wicha zainteresował się projektowaniem. Stanowi również dość gorzkie rozprawienie się z polskim designem i projektem. Co ciekawe, konkluzje autora często są uniwersalne. Podoba mi się, że walczy on z przekonaniem, że „projektować” można tylko wymyślne, drogie i absolutnie bezużyteczne rzeczy – to błąd! Właśnie w życiu codziennym dobry design przydaje się najbardziej.

„W Polsce design to sfera ludzkiej działalności polegająca na Rzucaniu Świata na Kolana za Pomocą Dywanika z Filcu Inspirowanego Sztuką Ludową.”

niedziela, 3 maja 2015

"Kompleks Boga" Piotr Rozmus

Taki tam thriller. Napisany przez Polaka, niezbyt uparcie reklamowany, więc pewnie nie masz pojęcia, że istnieje. Ale jeśli jesteś osobą o mocnych nerwach i lubisz poczuć coś więcej niż tylko dreszczyk emocji, to sięgnij po tę książkę.

Cztery zupełnie różne osoby są przekonane, że nikt nie wie o ich niechlubnych tajemnicach. Niestety okazuje się, że jest inaczej. Mężczyzna działający – jak twierdzi – z polecenia Boga, postanawia dać całej czwórce szansę na nawrócenie. Dlatego pewnego dnia budzą się w małych klatkach w piwnicy, całkowicie zależni od „gospodarza”, który w tym samym pomieszczeniu przygotował stół prosektoryjny z narzędziami i zwisający z sufitu hak.

Nie miałam pojęcia, co sądzić o tej książce, a opis mówił mi mniej niż zazwyczaj. Prolog wydał mi się niemiłą niespodzianką, bo właściwie poznajemy w nim oprawcę. Nie jest to żadną tajemnicą i od początku wiadomo, o kim czytamy. Początkowo stwierdziłam, że to kiepski zabieg, ale na tle całości wypada całkiem nieźle. Teraz nie wyobrażam sobie innego początku, ten wymyślony przez autora bardzo dobrze komponuje się z resztą powieści. W pierwszym rozdziale poznajemy Krystiana. Autor opisał jego życie dość szczegółowo, w zasadzie jego historia, jak pozostałej trójki, mogłaby być osobnym materiałem na powieść. Dla mnie taka precyzja to duży plus i zwiększenie realizmu do maksimum. Podziwiam autora za taką dokładność.

Etykiety

5 powodów absurd Afryka aids Alex Kava alkoholizm Amazonia anioły antyutopia artykuły Austria Baczyński baśń bezdomność blogerzy blogowe akcje blogowe dyskusje broń biologiczna Carlos Ruiz Zafón Chiny choroby psychiczne ciekawostki cytaty czas wolny Dary Anioła debiut demony depresja design detektyw Diabelskie Maszyny diabły dla młodszych czytelników druga wojna światowa drugi koniec smyczy dzieciństwo dziennikarstwo Dziki Zachód ebooki fantastyka film 2013 film 2014 giełda gladiatorzy Gone gościnnie historia homoseksualizm horror humor informatyka Jacek Piekara Jack London Japonia John Green Joy Jutro katastrofa klasyka klasztor komiks komputery konie konkursy kot kowboje Kozacy kreatywnie kryminały księgarnie kynologia legendy lifestyle listy literatura erotyczna literatura kobieca literatura obyczajowa Londyn Magda magia malarstwo malowanie po numerach medycyna miasto miłość mitologia skandynawska mitologia słowiańska morderstwo morze nałogi narkotyki narracja pierwszoosobowa natura Neil Gaiman newsy Niemcy niepełnosprawność Norwid nowela nowotwór Nowy York ogień opowiadania Orzeszkowa pamiętnik paranormal romance pasja Peru pies pisarze podróże podsumowania 2015 poezja pogaduchy z pisarzami polscy autorzy Polska popołudnia z klasyką popularnonaukowe porwanie post-apo powieść młodzieżowa powieść psychologiczna powieść tendencyjna powstanie pozytywizm Pratchett prawdziwa historia Prus przemyt przepisy przygoda przyjaźń radość renesans rodzeństwo rodzina romans romantyzm Rosja RPA samobójstwo samoloty sąd schizofrenia sen sensacja serwisy SF smoki Sophie Hannah starość steampunk Stephen King stosik Suzanne Collins szamanizm śmierć tajemnica Teksas thriller top 10 Toruń trauma Tsavo Uczta Wyobraźni urban fantasy USA Verne wakacje wampiry Wielka Brytania wiersze wieś wikingowie wilkołaki Włochy wojna wojsko wolność wspomnienia wyspa wywiad XIX wiek XX wiek zagraniczni autorzy zaniki pamięci zdolności paranormalne zima zjawiska paranormalne zombiaki zwiadowcy zwierzęta żegluga